
ufff?
ale było strasznie ciężko ! znów musiałam włączyć sobie reset .Trwał a trwał ...nawet światkowie Jehowy mnie ratowali...
Oni powiadają ,że zachowują dystans ! ale jak dystans przy takim kurestwie mam zachować ?toż to scyzor się otwiera sam .W kieszeni .
Co pomogło ?
Bóg .
Jak zawsze .
On powiedział ,by nie przejmować się
h.....
one sztuczne są .
Może wielkie ,może cudne ,tylko plastikowe są .
A w tym miejscu to najlepiej sie wychowuje dzieci .
Dużo na ten temat wiem .

ups .

coś tu nie jest tak!
ale skoro Bóg na starość dał mi troje dzieci ,a właściwie czworo to gdzie mam Je wywieść ? w miejsce znane ...obsikane ...

Marta .
Objuczona nad pojęcie ludzkie .Często bywa znacznie ,znacznie gorzej .Prócz tego zestawu ma na plecach ...nosidełka .
W nosidełkach zaś najmłodsze dziecko .To kobieta wielbłąd . Juczny .Ja pomóc Jej nie mogę .W żaden sposób ludzki .
Swój kręgosłup doimętnie scharatałam .Na swych dzieciach . Dwojgu .
Ona zaś posiada troje ! strach się bać !!!
dziś Jej uświadomiłam co w ten sposób załatwia Sobie .Mój los .
Lecz na razie idzie do Swej Mekki .
DAJ JEJ BOŻE WIĘCEJ SZCZĘŚCIA NIŹLI DAŁEŚ MNIE .
Proszę ...z całej duszy i z całego serca ...
Ona nie jest żadnym h....sztucznym .Ona nie z plastiku .

rozkulbaczyła się dopiero wchodząc do Lubianki -rzeki .Co za ulga ...co za szczęście ...
przyganiał kocioł garnkowi ...
i tak każdy wie ,że najbardziej juczną kobietą jestem ja .
I też wlazłam do Lubianki.
tylko ja nie muszę tańczyć ! a tu Mała na stół weszła i ...ruszyła w tan .

To co miała biedna robić ? Ściągła Ją ze stołu i...tańczyły obie ! co to była za impreza ...co bo była za impreza ...
a ja wiem od lipca 13 po kim mają obie talent .Bo że mają każdy widzi . Po Darku -Ojcu (gratuluję ) i po Darku - Dziadku .

Nagle ,niespodzianie Mała glebę dała .Parkiet był potwornie kamienisty...upadek (jak upadek każdy )wyjątkowo był spektakularny.
Upadamy wszyscy jednakowo .Ważne jak się podnosimy .
Bilans .Szybko bilans bo za daleko zabrnę
Kąpiel w trzech kałużach ,oraz jednej rzece .Zbudowane dwa namioty .I upadek jeden ..

Wstałam ! znowu o godzinie 3 .Tłukę się jak po piekle Marek.Po powrocie bowiem co zastałam ?
Waterloo może ?
ależ skąd !
Częstochowę !!!
Częstochowę to przeżyłam daaawno dawno temu .Gdy minister Emilewicz weszła na ambonę ,wygłosiła zeń kazanie .
Wiecie ...mnie wychował ...Franciszek .I nauczył ,że Bóg jest ...Miłością .
Nie pomoże tutaj blokowanie strony (o 4 nad ranem ! )
Przez negację wiem ,czym NIE JEST .
NIENAWIŚCIĄ NIE JEST !!!
ooo!tekst napisany ...wyparował .Znów zablokowana strona .Tylko mnie to nie przekona !
TYLKO MI SIĘ PISAĆ DALEJ ...NIE CHCE .JAKIE JA MAM WIELKIE SZCZĘŚCIE ,ŻE MOJĄ CZESTOCHOWĄ ...GRABARKA .
MATKĄ ZAŚ...