© 2009-2021 by GPIUTMD

Drabina do nieba

Już pisałam.Dzień ,który miał być piękny zaczął się od snu .Cały czas się staram go zapomnieć ,lecz się nie da !

w końcu po coś był .Z drugiej strony ...nie chcę straszyć .Za nic .Zrozumiałam dziś .Był ...ostrzeżeniem .

PRZED CZYMŚ CO SIĘ MOŻE ZDAŻYĆ ,LECZ NIE MUSI .

Mówił o tym ,że jak się sprężymy wszyscy straszna rzeczywistość się ...nie wydaży .

Tylko jak to wytłumaczyć innym ,że jedziemy na tym samym koniu ?

jak koń padnie to i My padniemy .

WSZYSCY!

bez wyjątku...

okłamałam Was -wyjątki jednak będą .Może lepiej jednak nie ?

BUDKA STRAŻNICZA ,PAN W WOJSKOWEJ PANTERCE ,SZARE MURY i...nic więcej 

tak wyglądał tego dnia w mym śnie Święty Krzyż .Pan w panterce oprowadzał panią ubraną nędznie .

Pokazywał kościół .Wnętrze.Tylko w nim nie było NIC do oglądania 

Kościół ogołocony doimentnie ze wszystkiego.Pani była ...dziennikarką .Pan...żołnierzem ,który strzegł pustkę oraz szare mury.

Tak wyglądał rzeczywiście kościół tego dnia W realu -nie w śnie.Dostęp zaś do mojej ściany...zagrodzony .

O hałasie to nie wspomnę nawet .I ten pośpiech....ten nerwowy pośpiech .

Mówię przecież...nieszczególny był to dzień....

tędy szli w tym roku .Od strony

Trzcianki.

Nocą ,sami ,w zimnie ,deszczu ,błocie i przez wszystkich opuszczeni .

Po to szli ,by zrozumieć co musiał czuć Jezus

wtedy .

Czuł

przecież był...człowiekiem ... 

ja rozumiem już od dawna ,przecież także szłam .BY ZROZUMIEĆ TRZEBA PRZEŻYĆ .

A ponad to zbieram doświadczenia cały czas .

Ma rodzina mi zafundowała ekstremalne życie .

Bo ?

nie chciałam diabłu z ręki jeść 

I NIE BĘDĘ !

wolę być ukrzyżowana

cóż za piękna para....

piękne pary są specyfiką tego miejsca .Ludzie ,którzy przez życie idą RAZEM .I złączeni są na dobre .

Oraz złe .

W perspektywie widać dzwonnicę .Od dzwonnicy w dół co 2 metry w moim śnie leżały bele zwiniętej fioletowej wstęgi .

Kto topografię terenu zna ten wie ,że wystarczy jeden mały ruch by bela poleciała w dół .

Królewską Drogą...

gdy się obudziłam pierwsza myśl :FIOLETOWA WSTĄŻKA TO JEST ...KIR....

jeden minimalny ruch i Królewska Droga ,którą chadzali wielcy oraz władcy 

się zamieni w

DROGĘ KIRU 

NA OGOŁOCONY ZE WSZYSTKIEGO ŚWIĘTY KRZYŻ .

Rezydował będzie na Nim pan wojskowy oraz zabidzona dziennikarka .

 

TAKĄ MAMY PERSPEKTYWĘ !PAMIĘTAJCIE !

pozytywy ?

pozytywy także były tego dnia .

Ten Pan zatrzymał przy nas samochodzik ,,jak do Słupi chętnie was podwiozę "-tak powiedział .

O kochany -MY tu mamy coś do załatwienia jeszcze .Co nie przewidziałam .Życie samo pisze takie scenariusze ,

że za nic ,za Boga Ojca ich się przewidzieć....

nie da...

nic -dosłownie nic nie wskazywało na to ,że jeszcze będzie pięknie ...

nawet flagi przygotowane na wielką galę też zwisały smętnie .

Bo nie było gali ,gala nie dopisała tego dnia .

ORSZAKI ,DWORAKI,SZUM PAWICH PIÓR

ORSZAKI DWORAKI

SZUM...

że Osiecką zacytuję-bo pasuje jakby ulał

nagle tu ,w tym miejscu (lecz nie w tej godzinie )coś na ziemi i w kamieniach mi błysnęło .Ja mam wielkie szczęście do aportów

czyli darów z Nieba .

Aport otóż to jest tak ,akby Bóg dał Wam klapsa w dupę .Nadał Wam azymut ....pamiętacie pewnie 11 serc od Jezusa na Obidowej ?

Rozeszły się te Serca Jezusowe w cały wielki świat....

ale wrócą ....nie ma obaw .

Przecież Serce Jezusowe nie stawia na bylejakość na Bóg miły 

na orszaki dworaki ,szum pawich piór...

to też było serce -tu -w tym miejscu .

Mniemam także od Jezusa ,tylko On rozdaje Serca .... 

a rok temu ...krzyż mi dał .Mały ,ale jednak .Zdumiewa doprawdy ta namiętność do krzyżowania .

Mnie !

za grzechy innych!

dobra ,dobra -nie wymawiam ,teraz wiem z czego wypływa.Tylko krzyże....pożegnałam .

A konkretnie to w Grabarce zostawiłam w tamtym roku .Nieście sobie sami swoje krzyże jakście nabroili.

Co ja jestem ?jakiś Jezus ?

 to w tym roku się zachował jak należy .Dał ...Serce .Na dodatek przed terminem ,bo to nie 13 wrzesień .Trzynastego września także zresztą DAŁ .

O wiele więcej .SIEBIE .To jest Dar największy ,oprócz siebie nie potrafimy dać więcej .

Nawet Jezus nie da więcej .

Teraz będzie o sercu-dobrze obejrzyjcie bo nie zobaczycie po raz trzeci .Utonęło .Nawet gdzie nie powiem .Czemu?

bo nic ,nic na całym świecie nie budzi takiej nienawiści ,zajadłości i zawiści jak...SERCE .

Czegoś mnie to życie nauczyło jednak -nie?

Ale Wam opiszę jakie jest .

Całe !!!

Nie popękane ,nie zarysowane ,nie ma na Nim żadnej skazy .

A przecież to ,które tutaj zostawiłam -kryształowe -przypominam ,było w proch potrzaskane .

Ale było takie samo ,identyczny kształt i forma ,wprost z tej samej sztampy,

Albo piersi -jak kto woli.

No i to bez skazy .Nówka .Nieśmigana ,że tak się wyraże .

Czym zostanie zapisane ?

Ależ Ono już ma napis w środku .Jaki ?nie wiem....bo przeczytać jeszcze nie potrafię....

To był pierwszy dar od losu ,tu uwagę Waszą zwracam na fakt iż...

jeszcze nie zdążyłam z Góry zejść ...

BIAŁE SERCE 

a na serca jak ogólnie jest wiadomo jestem pies .

Kiedyś ....jak to było strasznie dawno -miałam białe serce .

Dałam do przecięcia na dwa serca .

Jedno zostawiłam TU -drugie ,,chodzi " nieustannie dzień i noc ,,chodzi "w Generatorze Pola Serca 

aż do końca świata a nawet o jeden dzień dłużęj .

To jak chcecie wygrać dranie ?z białym sercem ,którego pół jest tu ???

teraz za to przepołowione mam nowe białe .Całe .

Jeszcze nie za bardzo potrafię się z nim obchodzić ,białe serce to jest strasznie delikatna i subtelna sprawa .

Ale się naumiem !tak jak wielu ,wielu innych rzeczy...

u podnóża Góry rósł złotokap -taki krzak .Przystanęłam w zachwyceniu ,nigdy nie widziałam aż tak dorodnego ,pomyślałam :

PROSZĘ BOŻE -KAP MI ZŁOTO ,KAP ,KAP ,KAP .

Mi by się przydało ,tak ,jak mało komu .Lecz się okazało -sorki-:

Bóg nie zna się na metaforach .Bo :

jadę !

w Złote Góry 

i zobaczę Złoty Stok 

i jak siebie znam złota będę szukać we w kopalni złota .

zaś mieszkała będę w ZŁOTYM  ŁANIE

Bóg mi świadkiem ,w chwili gdy myślałam o kapaniu złota to nie miałam tego w planach .To kto dał tyle nakapanego złota ?

a zawsze powtarzam ,moja to teoria :UWAŻAJCIE O CO PROSICIE BO SIĘ MOŻE SPEŁNIĆ.

Po powrocie zaś do domu wyszło szydło z worka .Czyli z plecaka .Wyszła .Czekolada .Z orzechami .Skąd się wzięła tego nie wie nikt .

Pewnie ją przynieśli ptaszkowie w dziubkach z Raju .Tak też smakowała ....po kawałeczku jadłam jako rajski prezent .I raz dziennie .

Głupio byłoby zeżreć na raz ....rano zaś nazajutrz patrzę i....nie wierzę oczom Zakwitł .Ten ,którego dostałam na drugą rocznicę .

Jest gdzieś opisane .Zapytacie pewnie o drugiego ,Ten miał na imię Jezus ,drugi ja .Spoko ,spoko ,też zakwitnę....

ten jest wzruszający bo 

widać pośpiech z jakim się rozwijał....

tu dzisiejszy dar od losu .Dar bo nie siałam ,a mam .Skąd ?Bóg raczy wiedzieć .Właśnie .

Oraz dodatkowy -sen o...złotej łące.I narodził się dylemat co piękniejsze ,żłoty łan ,czy łąka .

Do ,,złotego  łanu "w Złote Góry jadę kiedy ? w złotą polską jesień...

znowu wracam do początku.Bo nie dojdzie za nic (próbowałam )który z Darów najważniejszy .Weźmy choćby ten .Wyglądu ni ma.

Ofiarodawczyni powiedziała,,niech nie zmyli cię opakowanie .Nie zmyliło .Że dar-na dodatek serca wiedziałam bo czerwoną miał kokardkę.

Bardzo jest potrzebny !Wielkie dzięki !A tak przy okazji :

WASZE DARY SPOCZYWAJĄ -MAM NADZIEJĘ .W BANKU .CO DO ZŁOTÓWKI .

NO BO JAK JE ZEŻRĘ SKĄD BĘDĘ WIEDZIAŁA,ŻE SĄ JESZCZE LUDZIE ,KTÓRZY MAJĄ SERCE ?

Nie umarłam z głodu .Pożyczyłam .Na chleb ,ale za to z makiem .20 złotych.

albo ten.Dzień po Święcie Matki niejaki inpost bliżej mi nieznany zawiadomił ,że ma dla mnie ...paczkę .

Ale ja ...zupełnie się nie spodziewałam .Zaryzykowałam ,odebrałam i...do ucha przyłożyłam.Nie cykała to 

rozpakowałam..

A przy tej czynności śmiałam się i płakałam .Jednocześnie ,teraz wiem -jest to możliwe .

Bo widzicie Sami ,były w niej rzeczy niezbędne mi do szczęścia i znów nie wiem co najważniejsze było.

No bo taką biedronkę weźmy -jak nakręcić pod ogonem -chodzi .Można pęc ze śmiechu .Nawet ślimak też niezbędny .

Miło mieć ślimaka co niczego nam nie zżera .Lub skarpetki -tylko trochę używane.Dzięki nim się dowiedziałam ,że jak kochamy to nie śmierdzi .

Pachnie .O Matuchno ! to mnie kochał ten co całował gdy ząb miałam ze zgorzelą ???

i raulka -cud po prostu .Na czerwonym papierze jak należy ,znaczy ,że pisana sercem ,zaś tam stoi :

i żebyś zawsze miała zielono w głowie .Dobrze Szani -będę bo życzenie Twoje dla mnie jest rozkazem .

A TĘ MUSZLĘ ZAPAMIĘTAJ .TO MUSZLA ŚWIĘTEGO JAKUBA .CAŁKIEM NIESPODZIANIE OKAZAŁA SIĘ DAREM .

DLA MNIE I DLA CIEBIE .

JEDNOCZEŚNIE .

OD JEZUSA.

sory lecz tym razem nie opętani ludzie mnie dopadli tylko kanikuła ,lecz o opętanyych -no a jakże -będzie.

Wracam znów do darów losu.Weźmy takie koniczynki-wielkie szczęście nie?a zgubiłam klucze od domu(bo DOM mam ,nie chałupę )

otóż przez te koniczynki ...stałam się bezdomna na kilka godzin bo 

zgubiłam klucze .Dramat by się wydawało ,lecz przeżyłam .Dzisiaj wiem :

TO BYŁ DAR ,OD LOSU .BEZDOMNOŚĆ JUŻ ZALICZYŁAM .NIENORMALNOŚĆ JAK WAM WIADOMO TAKŻE .

Serdecznie pozdrawiam wszystkich normalnych -będzie o tym -no a jakże .

Wreszcie doszłam po cierpieniach długich ,jak to jest NORMALNIE .

Tylko czemu tych NORMALNYCH tak cholernie mało ?

a co z resztą ???

acha -bym wzięła była zapomniała!dziś będę musiała wejść na fejsbuka .Własnego !życie mnie zmusiło !

jak mnie w więźniu zamkną bo się okaże ,żem jest zbir i nieletnich gwałciciel

to przynoście do więźnia mi cebulę ...

nie weszłam -stchórzyłam....a ja co ?kamikadze jestem jakiś -by później przez lata udawadniać ,że nie jestem czarnym murzynem .

No nie jestem ,bardzo za to Was przepraszam .Wiem !napisaliście scenariusz dla mnie ,żem jest jeti i wariatka 

oraz gwałcę przez telefon .Wnuka .

Tylko wielkie sory -to jest gówno prawda .

I dlatego na fejsbuka wchodźcie sobie sami .

NIE BĘDĘ GRAŁA W WASZYCH SCENARIUSZACH .

Odmawiam!kategorycznie i stanowczo !

i na drugą pocztę też nie weszłam jeszcze ,ale wejdę ,spoko ,spoko .

Co na foci ?mówię przecież -dar od losu .Bóg w swym nieskończonym miłosierdziu sprawił mi pieczarki .

Doniczkowe .

lecz pieczarki doniczkowe to jest pikuś

małe piwo przed śniadaniem 

patrzcie na to 

gdybyście nie poznali to jest truskawka 

doniczkowa

ta sama co to miała mieć (i ma !)czerwone pełne kwiaty oraz dać się zeżreć .

Bo jak coś do żarcia nie jest wcale się nie liczy ,nawet Bóg jak widać wie ,że matka dziwnym jest stworzeniem.

I od czasu do czasu (nie za często ,bo jej wejdzie w nawyk )ale jednak...

coś potrzebuje ...zeżreć .

To ten prezent co sprawiłam sobie sama na dzień matki za 20 złotych .

Już zwróciła wielokrotnie kapitał ,który w nią włożyłam ,

Świetna inwestycja ! może puścić ją na giełdę ?

ZNÓW ARTYKUŁ NAPISANY W NIEBO POSZEDŁ .BRZYDKI BYŁ?TO OD NOWA !

zaś traktował o ...ziemniakach ,które okazały się DAREM OD LOSU.Weszłam z rana w tego łana ...pachnie .Bosko .

Ciepły i bratkowy zapach ,mam wybitny węch .Widać ,że nie dopadł mnie covit 19 .Co ?ziemniaczane kwiaty !

wiecie ,kawał życia już przeżyłam ,jestem z tego pokolenia co ścigało ...stonkę w łanach ziemniaczanych ,

przemierzyłam ich hektary lecz pachnących ...nie spotkałam .Pachnieć pachną tylko ...coś bym ...zżarła .

Podkopałam...ni ma .Wiem !to ziemniak na kwiat cięty !

tego właśnie dnia obiecano mi ...rehabilitację !wiem ,niegrzecznie jest poganiać ,ale szybciej proszę Boga!

bo powinna w kwietniu być ,wtedy gdy mi zaczął się kręgosłup stabilizować.Robię sama co potrafię .

To ja jestem tą śmieszną panią ,która laskę nosi na ramionach .Nie pukajcie się na mój widok w czoło .

To nie ja zwariowałam .To świat zwariował .

tutaj jest następny dar .Biały łan tym razem .Pieczarek .Pod moim balkonem .Zbieram z okna .Są to schodzę -biorę .

Acha -przy okazji dementuję plotki ,że mam piękne kwiaty na balkonie .To...pietruszka .I koperek .I szczypiorek .

Jakoś tak ostatnio (nie wiem czemu )ŻARCIE MNIE PASJONUJE.

JAKIE CZASY TAKIE PASJE .To ma nazwę .Pajdokracja .Byście z demokracją nie zmylili -to szlachetny ustrój .

 

o ustrojach ,które nam panują jeszcze będzie .Mam nadzieję jednak zdążyć .MUSZĘ .Tyle ważnych spraw jeszcze mam do załatwienia...

jakich ?to akurat WIE Ksiądz Stanisław -na Drabinie w końcu jestem -nie ?to nie dar .Nabyłam .Drogą kupna .Za 5 złotych .

Płatki uszkodziłam w rozpacz wpadłam ,czyli czarną dziurę .Miałam nawet  je przykleić super glu ,tylko to byłoby jak z babą 

po wizycie u kosmetyczki .Czy ja jestem jakiś głupi chłop co się daje robić w konia ?

Szani ! z tyłu jest Twój Miś -głowę ma przykrytą bo jest upał .

Widzisz jak o Niego dbam ?

 

i już rozumiecie ,czemu MUSIAŁAM zainwestować tak ogromną sumę .Równowartość (prawie )dwóch bochenków chleba .

Ja pierdzielę ....

to jest także dar .Lecz nie od losu .Ja mu dałam .Oczy .Oczy dla Michała .

Przy okazji jedno ucho.Michał -takie imię ma ten kamień .

Czemu ?nie wiem-może to jest dla mnie lepiej ,że nie wiem ?

kiedyś ,dawno ,dawno temu elegancki był szalenie .

Uszy miał (oba )oczy ,fajkę nawet .Lecz...

przyjechał taki łotr .Na rowerze .I ...na moich oczach ...

wydłubał oczy michałowe .Widocznie mu się zdawało ,że już się napatrzył .

Teraz jemu się należą .Wiedział ,że go nie dogonię .Miał przewagę .Rower .

I tak Michał został ...ślepy na długachne lata .Bo ja zgodna jestem niesłychanie !

Chcesz by ślepy był ten Kamień oraz głuchy ?proszę bardzo ! aby rosłły przy ulicy chwasty a nie kwiaty ?

ja nie widzę przeszkód .

Aby u mnie zamiast orchidei perz z podagrycznikiem ?

cóż ...rzecz gustu ...jeśli to akurat was uszczęśliwi ...

bym nie miała Wnuka ?figa z makiem !

Wnuka zawsze będę miała -ZARAZ ZOBACZYCIE 

lecz na razie zobaczycie pokaz siły ,Demona ? nie ...serwerów .Nim o Wnuku zacznę pisać postanowiłam pierw ...

zrobić pilny przelew .I co zobaczyłam ? znikł...bank ...Milenium .

A ja głupia się dziwuję ,że moja strona znika,a tu może taka potęga także zniknąć.

BANK .świątynia .Siedziba teraźniejszego boga .Świętej mamony .

Mnie akurat to nie dziwi !Wcale !przez 2 lata przerabiałam .Bite 2 lata nie mogłam zrobić 

przelewu

przez internet .

I wszyscy ,wszyscy byli ...bezradni .Taka to potęga!!! w końcu ...

bank zmieniłam .

I....pomogło !

czyżby aktualny zagraniczny miał kapitał ?

tylko czasem znika gdy się dzieci dorwią do serwerów .

 

 

 

,,POPATRZ BABCIA -MAMY DUŻO DZIECI "

Szani w moim śnie-cytat 

w tym śnie stały głowina przy głowinie na ganeczku i na schodach...

pięknie było 

hej

kolorowo i tęczowo

skubnąć tęczy -mieć kawałek jej dla siebie -któżby nie chciał .

Mnie się ...zdażało .I znam kilku ,którzy też skubali...

może o tym będzie ten artykuł???

nowe dzieci -o tym miało iść.Nazwę to akurat nie ja wymyśliłam lecz ...Malina .

Był 2016 rok-akurat od jego początku -a dokładnie od 6 stycznia znów zaczęłam żyć.NA NOWO .

Miałam (i mam)bardzo dobrą psychoterapeutkę -na mnie zresztą się uczyła .

Aby żyć trzeba motywację mieć .WTEDY jeszcze nie wiedziałam ,że dla Szaniego 

jestem kołem ratunkowym no bo skąd ?

Tak przeżyłam 2016rok od wyprawy do wyprawy .Gdy wracałam z którejś -a jeździłam z

NOWYMI DZIEĆMI na ławeczce przedblokowej Malina stwierdziła :

wiesz -dobrze wyszłaś na tej zamianie dzieci .Dawniej jak przyjeżdżały to...

dźwigałaś siaty i toboły -później szły...zapachy .

Na osiedle całe .

Teraz...kije w garść i ...wióra- wracasz zaś...wieczorem

zadowolona i szczęśliwa.TAKIE TO BYŁY NOWE DZIECI

TAKA BYŁA TO TERAPIA !!!

teraz zaś-o zgrozo-jadę...porzucić .Stare.

Nie mam sił ich dźwigać ,ze złamanym kręgosłupem nie dam rady !!!

tu uwagę mam 

do wszystkich dziatek -święto dziecka wszak .

otóż :jak macie mamusię dojną krówkę to szanujcie !!!

i nie łamcie kręgosłupów !

może Wam się wk.....-ups-zdenerwować znaczy ....

tu uwagę Waszą zwracam -nie oddałam do podrzutków choć powinnam 

no bo niby moje -a nie moje całkiem .

Poszły w dobre ręce -lepszych nie znam .

Do Jezusa....

tylko wtedy na tym Świętym Krzyżu coś się wydażyło jeszcze .

Coś dostałam.Bezcennego .

Zamiast ?

to był....uśmiech

aż dwa razy .

Specyficzny rodzaj to uśmiechu spotykany nader rzadko .

Znaczy :JESTEM Z TOBĄ .

No kwilunię -ale przecież zostawiłam to dlaczego ,,jestem"

na ostatnim zaś -tym świętomatkowym to się wydarzyła cała masa BARDZO WAŻNYCH RZECZY .

Jak to na Świętym Krzyżu....

wszystkich nie dam rady Wam opisać

Ale może chociaż jedną ,która mnie ...do łez -publicznie...rozśmieszyła.

Wchodzę do kościoła-remont ,czyli smutek ,jakoś to ...przeżyję

kościół to nie moje miejsce ulubione .

W progu zaś spotykam ...prewodnika ,ja Go widzę pierwszy raz ,lecz WIE po co przyszłam.

,,Biegiem do Kaplicy Krzyża"nadał mi azymut .

I ja....posłuchałam a niewielu słucham ,tak po prawdzie tylko dwóch 

BOGA I PAPIEŻA-reszta jest omylna .

Poleciałam .Biegiem.Przez gotyckie krużganki...z laską(lecz nie byle jaką )

oraz ze złamanym kręgosłupem.Czy możecie Sobie coś takiego wyobrazić?

JAKIE TO JEST WIELKIE SZCZĘŚCIE ZNÓW POLECIEĆ BIEGIEM

przerwa-idę se popłakać

to zdjęcie nosi u nmie numer 0001-początek.

Słusznie -tu pod ścianą bowiem znów mi nastał NOWY POCZĄTEK .

Życie znów od nowa ,lecz tym razem bez obciążeń .

Wielkie sory -ja rozumiem -moja córka gdy postanowiła (taaak!)jednak mnie na ślub

zaprosić

powiedziała ,,,matka to jest jednak matka"

lecz wszystkiego nie da rady znieść!!!

mówię przecież ,że nie Jezus .

Pan ,który robił zdjęcie tak powiedział:

ale pani mała .Nooo-tutaj każdy mały .

Lecz powinnam nieco ...wzrosnąć ,w ciągu 2 tygodni odebrałam

trzy błogosławieństwa Relikwiami .

Mój rozmiar nie ma tu znaczenia ,wyszły za to 3 najważniejsze moje okna .

Już nie drzwi ,lecz okna .

 

przytrafiają nam się w życiu chwile zapisane w kadrze -kiedyś może to opiszę....

i ta taka była ...

On czekał ,Oni dwaj szli z dołu .

W żaden sposób nie szło ich ominąć ,ja schodziłam .

On odwrócił się i uśmiechnął.

Jeden z idących pod Górę także .

I powiedział ,,,szczęść Boże ".Tylko tyle i aż tyle .

Nazbierałam tych uśmiechów tego dnia jak paciorków .

Wcześniej uśmiechnęła do mnie się ...zakonnica .

W Kaplicy Krzyża .

Tym uśmiechem rzadkim ,który lubię .

Tak w nawiasie -jak nam w gruncie rzeczy mało trzeba 

starczy się ...uśmiechnąć....

szczęście to ma jedną brzydką cechę .Trwa krótko .

Coś się dzieje ,coś się dzieje ,dużo młodych ludzi ,zaś tam

 NASZ WĘGIELNY KAMIEŃ !od tej strony .

Najazd Hunów ???

Pod kamieniem zaś na kamieniu litym wyrósł...klon.

No darujcie ,lecz o większą akceptację trudno.

Pędzę na ratunek ,pędzę zaś -uwagę zwracam 

drugi raz w ciągu półtora roku .

Oba razy zaś się wydarzyły tu .MOC RELIKWI ?

Pan przewodnik nowy o niej mówił .O przypadkach uzdrowienia .Sama znam dwa ,

nie licząc moich biegów. MOC poznałam na swej skórze ,

że się tak wyrażę .

ORAZ MOC BŁOGOSŁAWIEŃSTWA .

On nie kłamie.

I dobiegłam ,i obsiadłam jak ta kwoka jakaś swe kurczęta .

Tu wskazówkę mamy ,dla niektórych- myślę ważną .

Będę bronić strony i jej niezależności .

Do ostatniej krwi kropli .

Zresztą na kamień węgielny to dostała takie miejsce ,że się obroni sama.

Już pisałam ,lecz powtórzę dla pewności .

ZADZIERAĆ Z KRZYŻEM CAŁKIEM NIE WYPADA.

Można jej nie czytać .

w międzyczasie zaś zebrałam wywiad .To nie są Hunowie ,fe a fe....

to ...wycieczka !z Uniwersytetu Warszawskiego .Kiedy ja ostatni razwidziałam wycieczkę ?

młodzi ! na dodatek zaś ,,,patrzą w tę samą stronę...

i się ...uśmiechają tym uśmiechem cudnym .

Do mnie ???

Dzieci ???

 teraz będzie rewolucja .Bo rodzina to nie ci co się żywcem żrą .

Rodzina to są ci ,co się SZANUJĄ

I KOCHAJĄ

dobrze jeszcze jest ,gdy lecą w tę samą stronę .

Lub przynajmniej patrzą .

Jeśli przyjąć tę nomenklaturę MAM RODZINĘ .

prima sort bo świętokrzyską .

Bo że Braci to od dawna wiem .

Teraz doszły dzieci ?

jak w tym życiu dziwnie jest 

jedne człowiek ...zostawił 

dostał ...drugie .

I z naddatkiem .

czyżby

z nieśmiałością wielką spytam 

ŚWIAT ZACZĄŁ NAM NORMALNIEĆ ?

dziś -7 czerwca o godzinie 3   33-nomen omen -pojęłam nagle niespodzianie 

CZYM JEST CHRZEŚCIJAŃSTWO

bez księdza i bez rytuałów ,bez legend ,bez baśni .

Samo mi się jakoś stało .

Otóż -tu się skupcie -jest...

DAWANIEM .

BEZINTERESOWNYM DAWANIEM SIEBIE INNYM .

Mierząc tą nomenklaturą to znam troje chrześcian .

Dwie Kasie oraz...Pana Mieczysława -na co mu to przyszło .

A gdzie reszta???

temat jeszcze rozwinę. 

lecz na razie muszę znów dokonać

wyboru

DROGI,którą idę .

Idąc tu wyboru nie mam .

Uteja -Góra .

Suseja -dół mogę wybrać to ,co chcę .

Wybrałam.Zieloną i słoneczną 

przetykaną żabim oczkiem .

Należy mi się ,Ba -należą mi się wszystkie kwiaty z wszystkich łąk ...

wybór drogi nie był przypadkowy -tutaj mnie przywiodła .

Do Matki .Matki wszystkich .I TEJ ZIEMI także....

Kasia -zobacz -tu jest TWOJA MAMA.

zaś kto Mamę tak umaił ani chybi mój .Wiem ! chłopcy z nowicjatu .

Gratuluję !pobiliście Tyniec .Na (że tak brzydko powiem ) łeb .Czemu Tyniec zszedł na psy wiem .

I napiszę .Jeśli mi się uda dojść do Tyńca ...

i pomyśleć ,że tu kiedyś łkałam ,że nie benedyktyni ,lecz ...oblaci .

Głupia byłam .

Oblat to jest Ktoś Kto Boga niesie w świat .

Zaś zamiast chorałów ktoś TU ,NA ŚWIĘTYM KRZYŻU LARGO GRA .

Tylko Ona (wielkie  sory ) nie jest moja .

MOJA TA !sama mnie wybrała ,będzie miała to ,co chciała .Kocham tę -zaś moja wierność to już przysłowiowa jest .

Za co ? fe a fe ,nie kochamy ,,za coś"
. tylko Moja ...przytulaśna jest .

nie dość ,że można przytulić ,to całować

MOŻNA TEŻ .

jak to Mamę...

z tą wiernością chyba jednak przesadziłam troszkę bo ...

mam trzy Matki .

I nie dojdzie ,która pierwsza ,wszystkie stare    zaś wydaje mi się -mam ,,od zawsze ".

Tę dostałam TERAZ jako ostatnią ,co nie zmienia faktu ,że wiedziałam...

od pierwszej chwili ,kiedy TERAZ pokochałam Tyniec bardzo mi Jej było brak .

JEST !ZNOWU JEST !ODNALAZŁA SIĘ !

kiedyś może Wam napiszę tekst TRZY MATKI -teraz tylko chwalę się odnalezioną .

Patrzcie na Nią jest zaciężna jak husaria .

I wiadomo z góry ,pójdzie w każdy bój -odda życie za Swe dziecko .

A pamiętasz Szani jak krzyczałam tutaj ,stąd ,ze Świętego Krzyża ,z samej Góry ,z pniaka :

nie jest za póżno -na ten krzyż co widzę Ci przysięgam ,trzeba będzie to do piekła pójdę i

wyciągnę Cię -gołymi rękami .

Ale że byłam właśnie tu poszłam w miejsce najwłaściwsze .

Cóż...mój Ród związany na wiek wieków ze

ŚWIĘTYM KRZYŻEM 

Na ten !Ten był (przez przypadek)w zasięgu wzroku ,sprawa zaś (co tu kryć)pilna była .

Cud -akurat tego dnia TUTAJ BYŁAM -I RATUNKU ZBYT DALEKO NIE MUSIAŁAM SZUKAĆ .

Tylko wiecie ,teraz mi się przypomniało o maluczkich i kamieniu młyńskim .Nie boicie się ?

Kamień Węgielny do tej strony pod TYM KRZYŻEM został wybrany później ,nie dlatego ,

że strażnikiem mego skarbu .Kamień się ...uśmiechał .

To zaś miała być strona z przymrużeniem oka...

strach pomyśleć co mi z tego wyszło ...

no bo wiecie ,we mnie to pokory chrześcijańskiej jest za mało....

zaś mój flagowy okrzyk brzmi :

NIE ZGADZAM SIĘ !

taką Boże mnie stworzyłeś ,taka umrę  .I dokładnie chyba w tym momencie 

gdy się ...zgodzę .

na to ,na co się NIE ZGODZIŁAM .

Tu ostatnie ,,kwiatki Matki "-proste a niezwykle urokliwe .

Najpiękniejsze bowiem proste zwykłe sprawy ,pomysł już kupiłam .Jestem na etapie gromadzenia materiałów ,ma ktoś może wolne rynny ?

Teraz...teraz nastał cudny czas...prezentów ...

i trwa aż do dziś-do 18 czerwca znaczy .

Dary...dary losu

i dlatego tu opiszę....

 

 

ŚWIĘTOKRZYSKIE...

jakie cudne -gdzie jest taki drugi kraj...

zdjęcie to powstało ...przez przypadek tak jak tytuł tego artykułu ,zaś przypadek ,mówię to od lat 

to jest efekt działalności...Ducha Świętego .Wielkie sory jeszcze raz....

chciałam zdjęcie zrobić ...ławeczce .Szanisiowej .Najważniejszej ławeczce w moim życiu .

Oni zaś wypadli z ostępów leśnych jak te zbóje jakieś

świętokrzyskie

byli szybsi niż mój aparat choć wydaje się to niemożliwe .

Nie jest grzecznie walić fleszem po oczach ,przeprosiłam -ja chciałam ująć tylko ławeczkę. 

Szanisiową ...Szaniś to mój wnuk .

Nic nie szkodzi -tak powiedział Pan :

WSZYSTKIE WNUKI NASZE SĄ !

A NIE MÓWIĘ,ŻE MIĄŁ MATKĘ .

Na dodatek strasznie mądrą wiedziała ,że trzeba pozwolić dziecku iść 

przeżyć własny los .

Nawet wtedy gdy on straszny ,nawet wtedy gdy 

pęka serce .

Wie ,że On MUSI IŚĆ

ja...ja rozumiem ,tej mądrości mnie nauczyła ławeczka

szanisiowa....

a szczegółów Wam nie zdradzę bom objęta jest

tajemnicą .

zaś ten fakt ewangeliczny jest dowodem na ...pole morfogenetyczne .

Które faktem jest ,wiem to na sto procent pokazano mi to .

Graficznie tak z 20 lat temu nazad .

Może powiem upraszczając przeokrutnie :

Szymon pomógł Jemu .Wtedy ..On pomoże teraz mnie .

Pomyślcie .Najmocniej  Wy co grzeszycie teraz .Jaką to otwiera straszną perspektywę dla pokoleń przyszłych...

jakie to jest dla mnie szczęście ,że już żyć nie będę więcej .

życie tworem jest skomplikowanym przeogromnie ,pojmujemy z niego ułomnymi zmysłami

tak mniej więcej siedem procent .

A wydaje nam się,żeśmy są panami .Stworzenia.

Tutaj demonstracja wizualna prostej zasady .

Upadamy -trzeba nam podpory.

 

nie ,nie -to nie Święty Krzyż ...to dokładne Jego przeciwieństwo ...chciałam tylko się ...pochwalić

jakie tu odchodzą walki bym w ogóle mogła coś napisać .TAKIE TO ,CO PISZĘ WAŻNE 

są tematy newralgiczne bardzo .

Jezus.Święty Krzyż.Kraków.Miłość.Szczęście.Kwiaty.

TERAZ ROZUMIECIE KIM JEST TEN ,CO WALCZY .Bidulek .

Co nie zmienia faktu -znów artykuł pod tym żuczkiem piętro niżej...

w Niebo poszedł...

niech mu będzie dobrze ,ciepło ,miło...

ja...napiszę od początku...

lubię pisać.... 

od początku piszę .Nigdy ,a tysiące byłam razy nie upadłam tutaj.

TO JEST GÓRA WZLOTÓW-NIE UPADKÓW.

Nawet wtedy ,gdy ostatnią prostą pokonałam na czworakach także nie upadłam -sama padłam .

Szłam calutką noc .Na piechotę .Ze Starachowic .Od 22 .A o 6 rano-padłam.Nogę po operacji miałam .

Wybór miałam taki :nie dojść ,albo na czworaki .No to co wybrałam?

ale nawet na czworakach pocieszałam się z optymizmem mi właściwym :

MÓGŁ JAGIEŁŁO 7 RAZY CAŁA DROGĘ PRZEJŚĆ NA KOLANACH

to ja mogę ostatni kawałek przejść raz na czworakach...

a nie każdy tutaj może wejść ,oj nie każdy ...znam takich ,których ...spina ...tuż przy drzwiach do lasu.

Dalej ani kroku .Znam takich ,którzy wlizą .Bohaterzy...tylko zachowują się

jakby ich oblazły wściekłe mrówki .

Czemu tak się dzieje zrozumiałam na ostatnim,nawet nie ja sama .

Przewodnik opowiadał o ...egzorcyzmach .O tym jak reagują ...opętani na...krzyż

z relikwiami  .

i rozumiem ,czemu robi takie tu hop siupy władca internetu.

Przecież jego to ,co piszę ...parzy !no to po co czyta ?

na ostatnim ,tym w święto matki pełno było tutaj...dzieci .A właściwie to podlotków

takich jak mój Szani .

Ależ miałby towarzystwo.... 

dobre...W życiu bowiem jednym z priorytetów jest

TOWARZYSTWO DOBRE .

Zaś te dzieci grzeczne !niesłychanie.Ani jedno nie ma telefonu ni tabletu .

Po co ,jak są z rodzicami .Mówią mi dzień dobry...a niektóre to

się nawet uśmiechają ...

nie klną...

Ci ze zdjęcia mi się pochwalili że ich dziecko ksiądz pobłogosławił

relikwiami

może to dlatego ?

pewnie tak .Nie zapomnę NIGDY jak mój Szani nabył sobie krzyż .Oblacki .Ciężki ,bo żelazny .

Nie rozstawał się z Nim na sekundę nawet ,na okrągło -dzień i noc .

Strach było pokazać Go rodzicom w takim stanie ...

i Wy się dziwicie ,żem jest brzydka ,skoro szerzę takie ideologie .

Tu zaś jak za pierwszych chrześcian .Jedni wchodzą.

Schodzą inni.Jest serdecznie i życzliwie ,kto nie widział niech żałuje .

Wiem !mam! przecież to są wszystko moje wnuki...

świętokrzyskie...

schody były się skończyły.Panie kardiologu-ja tu weszłam !na dwóch nogach!

proszę zatem mi zaliczyć próbę.

Wysiłkową !

jestem zdrowa .

że sapałam ?kto nie sapie ?

zaraz,zaraz ,ale coś tu nie tak jest ..Jak mnie uczono skarbów

czyli ważnych miejsc

strzegą zawsze strzygi ,smoki żmije i upiory 

a nie pies .

Może zresztą smok to jest lecz wyszedł żle?

31maj-tak też sobie przeglądam przy śniadaniu(1jabłko,1 gruszka)co też tutaj wysmarzyłam wczoraj .

O Matuchno !

to jest ....czarownica .Są!!!nawet lubią się ...fotografować!!!ALE TO NIE JA !ja jej tylko pinkłam focię .

ale się możecie nie bać -jak widzicie tam na Górę....wstępu nie ma .Tutaj są ...zapory!

porobione (domniemywam)już za czasów Celtów.KTÓRZY TUTAJ ...BYLI...

proszę (i przepraszam )naukowców...

lecz kapliczka dąbrówkowa coś zmurszała .

Zaraz ,zaraz -a Wy byście nie zmurszeli gdyby Wam wypadło stać

w jednym miejscu 1000 lat ?