© 2009-2022 by GPIUTMD

Takie moje wędrowanie

jadąc tu nie nastawiałam się na cuda .Absolutnie .Tu nie Częstochowa .A tu jestem już po pierwszym cudzie .Dojechałam .Z walizką rozwaloną .

Autostopem .A z jakim kręgosłupem MUSZĘ Wam pokazać .Bo mnie zapytała jedna pani ,jak sobie człowiek załatwia TAKIE wczasy .

Prosto paniusiu ,prosto .Daje sobie łeb ukręcić i kręgosłup złamać .Wczasy ,a tu w lesie siedzę.Nie wiem gdzie .Z człowiekiem ,a właściwie to...

z mężczyzną .Łoooj .Którego nie znałam jeszcze wczoraj.Zaś możliwość opuszczenia lasu ...żadna .Mrok zapada .Wilcy głodni .Ale w razie ...

jest samochód .Nic ,że niesprawny .Tylko czy to tak wypada z cudzym i nieznanym chłopem w nieruchomym samochodzie ?

Doradź mi mamusiu ...Doradź ...

chłop (cudzy i nieznany )pod samochód wszedł i leży .Ja zupełnie nie rozumiem ,czemu mężczyźni pod samochodami leżą .Godzinami .Dziwny gust .

Ja ...się zajmę topografią .Terenu .,,tu "to znaczy gdzie ?

uściślijmy dane .Na choleręż mnie jakiś skalny ząb ? złoty wolę .Wiem! udam się na poszukiwanie ...złota .W Złotych Górach jestem !

i mam czas !

i tu (gdzie w tej chwili jestem )dotarło do mnie ,że przez przypadek znalazłam się w mitycznej krainie eldorado ,Nawet wiem ,jak powstała .

Kiedyś tutaj była woda ,w wodzie wszystko co z sobą przyniosła oraz wypłukała .Woda wysychała, z tego co z sobą miała powstawały skały.

Piękne .Przekładaniec wielowarstwowy.Jak karpatka ,awłaściwie jak sudetka .Mam stąd śliczny kamień .

A nazywa się DRZEWO WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO

Złoto złotem ale ja do domu chcę ...znaczy do Złotego Łanu.Bo zapada zmrok,a ja boję się po lasach hasać kiedy ciemno .

Odkąd byłam sama na Luboniu Wielkim i zgubiłam szlak.Co tu robić ,mój (to znaczy nie mój )znajomy nowy to jest elegancki pan...

na piechotę i po nocy raczej nie poleci.

 

 

tego popołudnia wszystko szło nie tak ...to nie zamek ,tylko imitacja jest pałaca .

Wenus z Milo to też imitacja ...

a i to atrapa .Na dodatek zęby ma .

Odwrót !trza stąd wiać .

jeśli nie chcesz mojej zguby zamek Karpień daj mi luby .

Nam się wtedy wydawało ,że wystarczy wstukać w gps .Wot naiwni .I ta wiara ....Częstochowska Nas obroni .Pisze przecież :

ekstremalna trasa.

samochód doskonale był zabezpieczony ,bo inaczej do niego bym nie wsiadła .

Bo szalona jestem ,a i owszem .Ale nie wariatka .

A może ,może ten ,który namieszał to to nie był diabeł ???

macie Go tam z boku ,rozpoznajcie Sobie sami .Pozwolił zrobić Sobie focię .Pizło ,dupło ,trzask .Opona .

By na ziemię zejść-nie jeździ się po lesie eleganckim samochodem .Cóż...czołgu nie było pod ręką ....

 

ileż dróg mam tutaj do wyboru to nie opowiedzieć nawet ,ale można wejść na jedną tylko .Taka dola....

już wyboru dokonałam!wąską ścieżką i kładeczką ,przez wiszący most .Bo ?

jest to świat mi znany -obsikany ,czyli ...dziki .

zaś w dzikim świecie ...człowiek .W którą stronę nie popatrzeć ...także dziki .Mój świat ,który rozumiem .

I co będę ukrywała ...kocham ...

do Swej gawry wszedł i z niej ...coś wynosi

d...d...d... 

ał???to i dobrze !kocham mężczyzn ,którzy mi szyszeczki dają .Czy widzicie jaka żem szczęśliwa ?

bo prezenty drobne podtrzymują dobre stosunki między ludźmi .

zaś szczególnie jeśli to są ludzie z mchu i paproci .

To bezcenne egzemplarze w społeczeństwie .Są...prawdziwi .Aż do bólu autentyczni .

Patrzcie tu .Osmunda regalis .Niby nic -paprotka zwykła .A....to Długosz jest .Królewski !

identycznie mamy z arboretum

niby nic .Strumyczek i ławeczka ...

kwiatów troszkę...

także jest Duch Lasu ...

i nikt ,NIKT by nie wpadł na to ,że wartością arboretum najcenniejszą są ...LUDZIE.

Następni złoci.Patrzcie na tych tam na górze -dwie połówki jabłka legendarne .Jabłka .Obie .A nie jabłka i kartofla !!!

zaś tych dwoje tutaj ...podsłuchałam .Źadna hańba! bo podsłuchiwanie ,podglądanie ,fabrykowanie dowodów to ostatnio jest na topie .

I szalenie modne .Wiecie -ja przestałam całkiem już nadążać ,coś ,co za moich czasów było świństwem przeogromnym  teraz cool i cacy .

No do rzeczy ,przestań babo się użalać .Szłam za Nimi .I chcąc -nie chcąc usłyszałam ...On imprezę w arboretum spowodował .Już następny złoty .

Naszą Inię przypomina .SŁUŻYĆ LUDZIOM AŻ DO KOŃCA .

Jak się cieszył ,że przyjść raczyliśmy ...to był pomysł DOSKONAŁY .Zwiedzać w grupie a nie w samotności.Gdyby nie ten pomysł ...ich bym nie spotkała....

takich pięknych (no bo ,,złoci"to jest mało powiedziane ),że aż oczy bolą patrzeć.Dwoje !Sparowani na dodatek .On na rehabilitację przybył .

W sanatorium wojskowym ,gdzie jest rygor .Też wojskowy .Ona za nim !To nie zostawiła na uciechę długonogich łań co seks lubią  ?

Razem nie nabyli się za dużo ,ale BYLI .Chyba już osobno nie potrafią .Ja ...ja myślałam ,że już nie spotkam TAKICH LUDZI .

Okazało się możliwe .Idę szuuuukać....

dobrze,że się z Nimi skumplowałam ,bo zaprowadzili mnie do dębu ...

 

Marii...

tu,w Kotlinie Kłodzkiej wszystko nosi imię Marii (lub Marianny ,ale to to samo )

to jest Ich księżniczka ukochana ,Maria Orańska ,o której (a jakże )będzie jeszcze .Też ją pokochałam ...

lecz na razie mamy dąb Grażyny .Że paskudny ?cóż ...kochani .

Jakie życie taki dąb .

jadąc tu nie nastawiałam się na cuda ,wystarczyło ,że się tu znalazłam .To był kompletny paranormal .2 tygodnie trzepałam internet poszukując miejsca 

gdzie się zadekować w celu rehabilitacji.Inic ,a czas gna. Nagle gdzieś mi mignęła nazwa ZŁOTY ŁAN .Zaraz ,zaraz -złoty łan to ja widziałam w snach .

Dzwonię .Jest dla mnie miejsce !na początku października -a wiadomo że jesienią góry najpiękniejsze .Nawet pokój jednoosobowy ,indywidualistka jestem .

Od zarania było dla mnie jasne ,nie po cuda tutaj jadę ,to nie Częstochowa ,lecz po ....

Karpień .Zamek pochrobrowy .JA TAM MUSZĘ BYĆ!A na mapę patrząc rzut beretem.Pytam Panią Elę (K.O.)jak do niego dojść.

Pan stojący naprzeciwko na słowo Karpień zachował się jak rażony prądem .

podszedł do mnie i powiedział najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam w życiu :

OD 11 LAT ŻYJĘ W SZCZĘŚLIWYM ZWIĄZKU .JESTEM TUTAJ SAM .MAM SAMOCHÓD I MNĄ PROSZĘ DYSPONOWAĆ .

I w ten sposób ZNOWU Karpień Nas połączył....

lecz W TYM ŻYCIU pierwszy raz...

 

NASTĄPIŁTU !w maju o 16   01.To jest ten złotokap w Nowej Słupi ,kwitł akurat .Nigdy nie widziałam tak pięknego złotokapu .Zachwycona powiedziałam :

,,kap mi Boże złoto ,kap ,-przecież na to zasługuję ".Wtedy to nie miałam pojęcia zielonego nawet  ,że są Złote Góry ...Złoty Stok...

że jest kopalnia złota ...o Złotym Łanie dowiedziałam się za kilka dni ,bo ...po prostu mi się przyśnił .Skąd w tym maju mogłam wiedzieć ,że

Bóg nastawiony był ...na odbiór .Mówisz-masz ,proszę bardzo ,pliz .Opisane macie w Darach Losu we w Drabinie do nieba .

To był pierwszy cud .

Noi leżę sobie...na tarasie sobie leżę ...w Złotym Łanie .Bo należy mi się jak psu buda .Bom jest inwalida .Straszne życie zaliczyłam to poleżeć po nim mogę ...

nie ?

oraz straszną podróż.Wszystkie diabły świata się sprzysięgły bym nie dojechała ...przekazywali mnie sobie z tobołami dobrzy ludzie .Z rąk do rąk.

I specjalne tutaj dzięki dla kierowcy busa do Katowic -będzie wiedział za co .Kiedy zobaczyłam ,że 

ŚLĘŻA  mnie prowadzi ,moja druga wielka Góra już wiedziałam ,że dojadę.

Gdy mnie dobrzy ludzie skiprowali na przystanku w Lądku Zdroju to wiedziałam -ani kroku dalej.

Zadzwoniłam do Złotego Łanu i podwodę mi przysłali .Piękny chłopak czarnym samochodem

całowałam koła...

przegniłabym pewnie na tarasie i leżaku cały pobyt tak ,jak większość gdyby nie ta Pani dawniej na ten fach się mówiło kulturalno -oświatowa .

Otóż Ona zarządziła ,że idziemy Lądek zwiedzać .Proszę bardzo -pliz wprawdzie już zwiedzałam rano ale od nadmiaru to nie boli głowa wszak?

no bo rano ,przy zwiedzaniu solo to odkrycia dokonałam ;otóż miejsce to zamieszkują nadzwyczajni ludzie .

ale tego nie odkryłam solo .Kalendarz .Z kwiatów .Już mi tutaj się podoba .

Wojciech .Ileż wspomnień...tutaj rano co dnia wpadałam na dwa szybkie .A wracając także dwa .Czego ?nooo marychy 

czyli Marii Skłodowskiej .Curie .Czemu ?bo najwięcej było w niej radonu z miejsc dostępnych .Czyli ...radu .

Gdyby Wam zdawało się ,że świecę to nie świętość.Ani złudzenie to optyczne .Ja po prostu jestem radioaktywna.

a w Wojciechu...a w Wojciechu na ekranie moich wspomnień zwariowany skrzypek gra ...

Marinę !

mowę mi odjęło a to mi się rzadko zdaża .Toż to wirtuozem trzeba być by Marinę na skrzypcach zagrać .Wyraziłam zadziwienie .

,,Gram tak ,jak mi płacą "-to zabrzmiało strasznie smutnie -wręcz tragicznie .

Nie graj chłopie ! niechaj chamy grają se Marinę na organkach .

łał.Oni tutaj w tym Wojciechu tak parami ?

i to kto  !sam car...

i król...

prezydent ...e tam ,ja nie jestem snobem ,mnie wystarczy wanna pełna błota w Złotym Łanie .Byle było ciepłe ...

źródło Chrobry .Ponoć woda doskonała jest ...na kaca .Tylko ja...nie miałam kaca .No nie będę przecież pić profilaktycznie...

a tych dwóch widzicie .Przyjaciółmi są mają chyba jednakowe buty .Wtedy nie wiedziałam ,no bo niby skąd,że na zawsze ,chyba dożywotnio będę o Nich mówić MOI CHŁOPCY.Bo co ludzi dożywotnio łączy ?to ,co przeżyli WSPÓLNIE.

Z tydzień temu wymyśliłam ,aby przeżyć TERAZ nowy sposób.Michaś mówi żem wariatka .No .Nie wiedziałeś?lecz wariatką bywszy-od Kaczałka

jedno wiem .PRZEŻYĆ MOŻNA TYLKO W JEDEN SPOSÓB .BIAŁY ŻAGIEL TRZEBA MIEĆ.CO SIĘ W DALI BIELI...