© 2009-2021 by GPIUTMD

Takie moje wędrowanie

te sudeckie się zaczęły tu dokładnie .W maju.Gdzieś to macie opisane -nie chce mi się szukać .

 

w moich to się ludzie do mnie uśmiechają .Lecz w sudeckich też się uśmiechali...

w moich jest ławeczka Szanisiowa .Gdyby Szani trafił w te sudeckie to ze szczęścia pewnie by oszalał...

w moich jest królewska droga .A w sudeckich cały zamek jest królewski .Pochrobrowy.Karpień .Ale w moich kościół pochrobrowy...

w sudeckich bylam na trzech krzyżowych drogach .Tylko w moich najpiękniejsza .O ile piękna może być krzyżowa droga...

 

Moiściewy !

żeby Kraków był detoksem -tego w moim życiu to nie było jeszcze .

Świat mi bryknął ....

lecz czy aby w dobrą stronę ?

wyjdzie w praniu 

czyli ?

czyli się okaże jeszcze ...

może w dobrą ?bo popatrzcie sami 

JEST KWIACIARKA

pierwsza 

a rok temu to na rynku były tylko mury i gołębie .Macie opisane .

Między mną a kwiaciarką się zadzieżgnęły więzi

nader bliski -to akurat nie jest dziwne....

dzięki temu macie róże ....

prawdziwe a nie na papierze .

Pozowały nader chętnie .

I to także nie jest dziwne 

pierwsze róże po lockdawnie

uwolnili najpierw róże

znieśli restrykcje na nie

ciekawe....

i na stronie mogę sobie pisać -mojej własnej .

Tej ,do której od początku login mam i hasło .

O Krakowie -jak ta głupia jakaś  .

NIKT ,DOSŁOWNIE NIKT MI NIE PRZESZKADZA 

wiecie -to tak wstrząsające oraz całkiem nowe dla mnie jest uczucie że

muszę (sory)

iść popłakać....

przepłakałam pół dnia z tego raz publicznie -na ulicy .

Bo...

raj zobaczyłam -obok raju rajską jabłoń i czeremchę .

Raje są na świecie !!!

gdy je sami se stworzymy !

Tylko (jak mnie nauczyła działająca strona oraz życie )

O SWÓJ RAJ TRZEBA WALCZYĆ

SAM NIE PRZYJDZIE .

Wiecie -jest takie strasznie mądre powiedzenie:JAK SIĘ DAJE TO SIĘ KRAJE .

My się dajemy krajać no to krają .

WIĘCEJ SIĘ NIE BĘDĘ DAWAĆ -JAK MI BÓG DOPOMÓŻ.

Co na foci ?

Mój najważniejszy kościół .Focia się wydaje ,że majstersztyk.Będzie lepsza....

Dalej najważniejszy kościół -zawsze tu przychodzę .U Wojciecha .Zawsze tu przychodzę czemu ?

jak to do kościoła .By pomodlić się .Za...siebie .Tutaj...leżę .Pod spodem .Śmiesznie tak modlić się na swoim grobie .

Ale

JEŚLI GROBY WŁASNE ALBO BLISKICH NAS NICZEGO NIE NAUCZĄ TO DOPIERO GŁUPIE .

Gosia -tu testament piszę .

Gdybym była taka głupia i umarła jednak -spal .

Jako robili to przodkowie nasi .

Gnić nie lubię ....

co Pan robi ?gołym okiem przecież widać .ĆWICZY.Miejsca dużo i nikogo nie omachnie .Naśladowców jakoś brak ,w tym ,co dobre nie naśladujemy .

Raczej .Łza się kręci w oku ,przypomniała mi się joga na trawie .Macie opisane,w Moim Mieście bodaj ze 2 lata temu .

Gdyby nie ta joga WTEDY to bym dzisiaj nie chodziła .Z jogą zaś ...pobiegłam nawet 

ze trzy razy...

jakoś sobie radzę ,a co z resztą ?po lokdałnie nam przybyło wielkich tłustych dup 

ogromnych brzuchów 

oraz kalek -tu się łączy jedno z drugim .

Trawa nadal jest !!!

ale jest i rynek też ,może wyjść poćwiczyć ?

eee-a skąd wezmę Sukiennice ?

a ponadto...czy ja zawsze muszę solo się wygłupiać ,wolę zespołowo .

 

 

 

 

Yes,yes-za czwartym razem udało się zamieścić -co za sukces!!!

ciekawostka taka jest ,że poprzednie 2 jak stoi u mnie na pulpicie ZAMIEŚCIŁAM.

Dlatego nie zdziwcie się jak się zamieszczą 3 poprzednie .

Taki cud -a jakże już ta strona oglądała

czemu aż tak strasznie się uparłam ,żeby jednak zamieścić?

powodów kilka jest .

Kraków opisuję ,,ku pokrzepieniu serc"-taki ze mnie jest Sienkiewicz.

Potop aktualnie jest ,lecz udawało NAM się wyleźć i z gorszego .....

do Krakowa -teraz to odkryłam NIGDY mi się nie zdażyło jechać we własnym interesie -Kraków zawsze był

PRO PUBLICO BONO .

nawet wtedy gdy mi łeb ukręcono.

Przyjechałam tutaj po blokadzie barku i ...z poduszką !!!

dzięki wielkie Ci o Panie za lekarza ,który oprócz leczenia mego pokiereszowanego ciała

dba także o moją pokiereszowaną jeszcze bardziej duszę 

I DLATEGO KRAKOWA NIE POZWOLĘ NIGDY I NIKOMU ZATOPIĆ W GÓWNIE PROSZĘ WŁADCY INTERNETU .

JA U SIEBIE TUTAJ JESTEM

tak mniej więcej z 1000 lat...

i dlatego do łez.mnie rozśmieszył taki Pan ,który ....

mi mapę dał

Krakowa

to tak jakbym po chałupie mojej (JESZCZE MOJEJ)zaczęła nagle latać z GPEsem

strona działa !!!

hura,hura!!!

nie na darmo na ulicy Franciszkańskiej w  Krakowie spotkałam kominiarzy dwóch.

Działająca strona FENOMENEM dla mnie jest ogromnym .

Na tej (która jeszcze działa)macie dział STARA STRONA-na niej jest nazwisko moje i rośliny i opisy roślin,zdjęcia.....

tylko

MI NIE DANO DO NIEJ NIGDY NI LOGINU ANI HASŁA

szybko więc zyskała w internecie pseudonim STRONA WIDMO .

Przez tę stronę ZDYCHAM Z GŁODU od 2013 roku

oraz chorób

przez tę stronę zmarły me rośliny

kwiaty bowiem na tym świecie nawet mogą być -a jakże .

Gdy są MOJE

CUDZE TRZEBA ZNISZCZYĆ

WŁASCICIELA TEŻ!!!

najlepiej...głodem

ulubiona to metoda skurwysynów

a zmienieło się tylko to ,że wystarczy stworzyć ....stronę

TAKIE CZASY

 

 

 ,

 

 

 

taką wojnę o artykuł KRAKÓW MON AMOUR JAKIEJ NIE WIDZIAŁAM NAWET JA

A PRZECIEŻ BABRAM SIĘ W TYM GÓWNIE JUŻ Z 5 LAT 

I WY ZE MNĄ WRAZ .

bardzo za nie Was przepraszam -walczę od 6  28 -teraz mamy 7  58

sory jeszcze raz

czuję się zalana w gównie

bul,bul,bul

dniu ,któryś właśnie wstał ?

dobro -tylko dobro ,taka rola jest Krakowa ,najważniejszego miasta mego życia 

a Starachowice ?

tutaj jestem tylko przez Wielkiej Góry cień

tu musiałam coś zrozumieć w innym miejscu nierealne było . 

przypomniało mi się jak -WIELKIE SORY -MUSIAŁAM PRZERWAĆ ,ZAJĄĆ SIĘ ...CZŁOWIEKIEM

KTÓRY ZAWSZE DLA MNIE BYŁ...PRIORYTETEM

BYŁO TAK I TAK JUŻ ZOSTANIE.

sory bis,znów artykuł cały w niebo poszedł,znów stałam się ,,nieosiągalna"

ja rozumiem -prawda boli i jest strasznie niewygodna ,ale ...NADAL ŻYJĘ

jeszcze...

i napiszę to od nowa .

Przypomniało mi się otóż jak jechałam do Krakowa po blokadzie barku i z poduszką

wtedy ,kiedy łeb mi ukręcono !!!

WIELKIE DZIĘKI CI O PANIE ZA TO ,ŻE 

DAŁEŚ MI LEKARZA ,KTÓRY OPRÓCZ POKIERESZOWANEGO CIAŁA

DBA TAKŻE O MĄ DUSZĘ .

 

ile było tych krakowskich dróg tego nikt nie zliczy.Na tej też się coś

wydarzyło

prócz  tabunów saren ,3 bocianów na zaoranym polu i jednego w locie

bażanta ,sztuk raz,kilku stad kuropatew 

zobaczyłam w Słowiku nomen -omen (nie uwierzycie ,ale i  tak to napiszę)

ptaka -na samym szczycie drzewa ptaka .

Ptak jak ptak ,tyle ,że był duży .

i miał

DOOKOŁA GŁOWY AUREOLĘ .

takie są krakowskie drogi...

zaś ja dodatkowo nigdy nie wiem ,czy z nich...wrócę

czy nie spotkam tutaj DRZWI jakichś

przejdę

i potuptam sobie dalej....

Kraków

witaj...