
nastąpiła jak widzicie kulminacja .
Zła ...
kwiaty schną od niego .Za jedną noc ! czy czujecie satysfakcję ? bo mnie to nie szkodzi ...nic a nic...ja mam dużo kwiatów ....
uschnie ten ...zakwitnie inny ...może nawet być piękniejszy ...

ranne zorze za cholerę jasną nie chcą wstać .Ja im się nie dziwię...piękny widok .Nie ?
znów ktoś kursor mi zapieprzył...
i MÓJ DOM okrada ...
tej !paniusia ! ale ja wszystko opryskałam Wodą .Egzorcyzmowaną .I święconą z Obidowej też .
ciałko czasem cię nie swędzi ? jaka szkoda...bo ciałko to jedyny twój majątek jest ...
a święcona woda niezmywalna...niespieralna także jest ...uprzedzałam ,że się będę bronić ...
a potrafię ...oj potrafię ...

wojny ze mną do tej pory jakoś jeszcze nikt nie wygrał .Mam potężnych sojuszników .Lecz próbować można .Czemu nie ? tylko się wychodzi na tym baardzo źle .

Kwiaty zaś dziś ,znaczy 20 grudnia MUSZĄ BYĆ .To jest dla mnie bardzo ważny dzień .Uśmiejecie się .Dla Was też ,lecz nie wiecie o tym jeszcze .

nawet ranne zorze wstały jednak ...

a mi ...mi motyle to fruwają nawet ...po połowie grudnia ...taki wasz parszywy los .