Jak
kiedy człowiek ma to co robi ?
jedzie
gdzie ?
na Święty Krzyż
Byłam
dziś .
Miawszy (chyba nowe słowo wymyśliłam )
po kapelusz

bo tu jest Mój Dom .Ja z mojego domu Go widzę .Centralnie .Już od progu .
Mój dom zresztą Mu zawdzięczam .Od początku aż do końca .On nawet ,,świętokrzyski "się nazywa ...
bo ...przyjechałam tu (jak zawsze )od wieelu lat i ...o niego poprosiłam .13 września .
a 22października podpisałam dwa akty notarialne . Z godzinną przerwą .
Gdy to Księdzu Stanisławowi powiedziałam to powiedział krótko .
Kłamiesz .
Księdza bym kłamała ?
sory .Diabeł znów przeszkadza .LECZ I TAK NAPISZĘ ....
no...nie wiem .Bo jak kursor mi zabiorą ? włączą wszystkie przeszkadzajki świata ?
ja jak Ukraina jestem .jak Poczobut...
mnie koniecznie ,wszystkimi sposobami ...trzeba...zwalczyć .
A zwalczajcie sobie ...mnie to nie przeszkadza...

Weźcie choćby tu .Centralnie ,prosto z progu trafiłam na ....błogosławieństwo .Relikwiami .
Baaardzo było mi potrzebne .I walczyłam o Nie .Przeszło rok .
Gdy tu szłam w zeszłym roku w Wielką Niedzielę to zębami się bez mała podpierałam .
Macie opisane .
Bo ubiegły rok od marca aż do października zeszedł mi na walce .
Z kim ? z kościołem .O co ? o wiarę .MOJĄ WIARĘ .
MOJA WIARA jest najcenniejszym co mam .
Ukraść sobie nie pozwolę .
By Jej nie utracić musiałam aż na Obidową jechać .
Ale wyszło !!! ZNOWU SIĘ UDAŁO !

Udać się MUSIAŁO .Już nie byłam sama .Już PRZYLGNĘŁAM do Jezusa , jak Franciszek kazał .
nie na Świętym Krzyżu
Na ulicy
PRZED przejściem dla pieszych .
Wtedy gdy upadłam
na przystanku
pod koniec sierpnia
uszkadzając staw biodrowy .
To się nie musiało stać ,wysiadając z autobusu ,już padając ręce wyciągałam do takiego pana .
ON SIĘ COFNĄŁ ! z dziećmi był i z żoną ,a co go obchodzi jakaś stara baba co akurat pada ?
ale gdy już padłam na przystanek zaprowadził .I ...zostawił .
BO MIAŁ SWOJE SPRAWY . Ja nie byłam jego sprawą..
Nie byłam jego małpą ,ani jego cyrkiem ....
KURSOR MI ZABRANO ! JEST NIEDZIELA .PIĄTA RANO ! HAKER WSTAŁ ..

wstał...dwa razy stronę zablokował ...lecz popisać se...pozwoli...
bo to haker wyjątkowo ludzki ...
a wracając. do przystanku ...wtedy ...to był pat .Wstać ...nie mogę z ławki ...a tu dom tak blisko ...
prawie widać dach ...lecz po drodze przejście jest .Dla pieszych .
Jeszcze nie wiedziałam wtedy ,że to dla mnie EPOKOWE PRZEJŚCIE .

To był ten przystanek . Usiłowałam z ławki wstać -nie dawałam rady .
Ale wpadłam na genialny pomysł .Jak to ja...

Gdyby tylko się udało przejść przez pasy .Te . Bo na pasach mogą mnie rozjechać ,dalej zaś już nie .
Akuracik się dosiadła na ławeczkę jakaś Pani ,poprosiłam by przeprowadziła mnie przez pasy .
Jakoś mnie do nich dotaszczyła ,obejrzała się do tyłu ,,,siódemka "tak krzyknęła i uciekła.
W tym momencie to się zrobił hiper -pat .Na ławeczkę nie dam rady wrócić ,przejść przez pasy jeszcze bardziej ...
lecz na szczęście Obidowa mi się przypomniała ,KRZYŻU ŚWIĘTY RATUJ " wydało mi się za długie ,bardziej pasowalo
JEZU -RATUJ .

poratował .Ale dalej nie jest prosto jak nie możesz kroku zrobić .Lecz przynajmniej rozjechanie mi nie grozi ...
To zmieniłam mantrę .JEZU -PROWADŹ .I prowadził ...o płocie ale jednak doszłam .
Nie mogąc chodzić .
uszkodziłam staw biodrowy .
Ale od tej chwili było bez przerwy .Naprzemiennie.Jezu -ratuj .Jezu -prowadź .
Lecz najczęściej Jezu _bądź .
To jak to nazwać .Przecież przylgnięcie -nie ?