© 2009-2026 by GPIUTMD

Jak 

kiedy człowiek ma to co robi ?

jedzie 

gdzie ?

na Święty Krzyż 

Byłam 

dziś .

Miawszy (chyba nowe słowo wymyśliłam )

po kapelusz 

bo tu jest Mój Dom .Ja z mojego domu Go widzę .Centralnie .Już od progu .

Mój dom zresztą Mu zawdzięczam .Od początku aż do końca .On nawet ,,świętokrzyski "się nazywa ...

bo ...przyjechałam tu (jak zawsze )od wieelu lat i ...o niego poprosiłam .13 września .

a 22października podpisałam dwa akty notarialne . Z godzinną przerwą .

Gdy to Księdzu Stanisławowi powiedziałam to powiedział krótko .

Kłamiesz .

Księdza bym kłamała ?

sory .Diabeł znów przeszkadza .LECZ I TAK NAPISZĘ ....

no...nie wiem .Bo jak kursor mi zabiorą ? włączą wszystkie przeszkadzajki świata ?

ja jak Ukraina jestem .jak Poczobut...

mnie koniecznie ,wszystkimi sposobami ...trzeba...zwalczyć .

A zwalczajcie sobie ...mnie to nie przeszkadza...

Weźcie choćby tu .Centralnie ,prosto z progu trafiłam na ....błogosławieństwo .Relikwiami .

Baaardzo było mi potrzebne .I walczyłam o Nie .Przeszło rok .

Gdy tu szłam w zeszłym roku w Wielką Niedzielę to zębami się bez mała podpierałam .

Macie opisane .

Bo ubiegły rok od marca aż do października zeszedł mi na walce .

Z kim ? z kościołem .O co ? o wiarę .MOJĄ WIARĘ .

MOJA WIARA jest najcenniejszym co mam .

Ukraść sobie nie pozwolę .

By Jej nie utracić musiałam aż na Obidową jechać .

Ale wyszło !!! ZNOWU SIĘ UDAŁO !

Udać się MUSIAŁO .Już nie byłam sama .Już PRZYLGNĘŁAM do Jezusa , jak Franciszek kazał .

nie na Świętym Krzyżu

Na ulicy

PRZED przejściem dla pieszych .

Wtedy gdy upadłam 

na przystanku

pod koniec sierpnia

uszkadzając staw biodrowy .

To się nie musiało stać ,wysiadając z autobusu ,już padając ręce wyciągałam do takiego pana .

ON SIĘ COFNĄŁ ! z dziećmi był i z żoną ,a co go obchodzi jakaś stara baba co akurat pada ?

ale gdy już padłam na przystanek zaprowadził .I ...zostawił .

BO MIAŁ SWOJE SPRAWY . Ja nie byłam jego sprawą..

Nie byłam jego małpą ,ani jego cyrkiem ....

KURSOR MI ZABRANO ! JEST NIEDZIELA .PIĄTA RANO ! HAKER WSTAŁ ..

wstał...dwa razy stronę zablokował ...lecz popisać se...pozwoli...

bo to haker wyjątkowo ludzki ...

a wracając. do przystanku ...wtedy ...to był pat .Wstać ...nie mogę z ławki ...a tu dom tak blisko ...

prawie widać dach ...lecz po drodze przejście jest .Dla pieszych .

Jeszcze nie wiedziałam wtedy ,że to dla mnie EPOKOWE PRZEJŚCIE .

To był ten przystanek . Usiłowałam z ławki wstać -nie dawałam rady .

Ale wpadłam na genialny pomysł .Jak to ja...

Gdyby tylko się udało przejść przez pasy .Te . Bo na pasach mogą mnie rozjechać ,dalej zaś już nie .

Akuracik się dosiadła na ławeczkę jakaś Pani ,poprosiłam by przeprowadziła mnie przez pasy .

Jakoś mnie do nich dotaszczyła ,obejrzała się do tyłu ,,,siódemka "tak krzyknęła i uciekła.

W tym momencie to się zrobił hiper -pat .Na ławeczkę nie dam rady wrócić ,przejść przez pasy jeszcze bardziej  ...

lecz na szczęście Obidowa mi się przypomniała ,KRZYŻU ŚWIĘTY RATUJ " wydało mi się za długie ,bardziej pasowalo

JEZU -RATUJ .

poratował .Ale dalej nie jest prosto jak nie możesz kroku zrobić .Lecz przynajmniej rozjechanie mi nie grozi ...

To zmieniłam mantrę .JEZU -PROWADŹ .I prowadził ...o płocie ale jednak doszłam .

Nie mogąc chodzić .

uszkodziłam staw biodrowy .

Ale od tej chwili było bez przerwy .Naprzemiennie.Jezu -ratuj .Jezu -prowadź .

Lecz najczęściej Jezu _bądź .

To jak to nazwać .Przecież przylgnięcie -nie ?