
przyszedł znowu...
13 stycznia 2019-też nad ranem.
Transcendencja to trzynastkę chyba lubi ?
znów mi przyniósł serce ,ale inne zgoła...
wigilijne było wielkie ,czerwone i na wyciągniętej ręce zaś dzisiejsze zwykłe ,anatomiczne ,człecze...
zaś do serca mi dołożył cztery kłęby plątaniny kabli...
Jeden wielki ,żółty umieściłam po lewej serca stronie zaś trzy małe (jeden czarny) to na prawej.
Cały dzień myślałam co to znaczy -chyba wiem.
Mam rozplątać i podłączyć kable.
O Matuchno -ten bałagan ja widziałam .
A dam radę ?
Może mi pomogą ?
w ,,Drabinie do Nieba" bo gdzie indziej może być Ziemia Święta...
tylko za co -nie ukrywam od trzech lat ,że ta filozofia to nie moja...
i dlatego jednocześnie będę pisać o pękniętym sercu w ,,Moich Kamieniach"
nie wiem czemu lecz mi się wydaje ,że to może być to samo...