© 2009-2026 by GPIUTMD

MAM OGROMNE PROBLEMY Z KOMPUTEREM OD NIEDZIELI.

przywykliście i ja też !

Wpis w Wizycie to robiłam dziś po trzeciej .

Rano!

Ten ,gdzie wędruję przez moje Białe Miasto...z pistoletem .

Nomen -omen także białym.

I z kijami ,które tak naprawdę są...laskami.

Ale na tym zdjęciu również widać ,że....pistolet jeszcze utrzymać...mogę .

W tym podciętym skrzydle z lewej strony...

(UPS -SORY LECZ MI WYSZEDŁ BŁĄD

PISTOLET OCZYWIŚCIE TRZYMAM W PRAWEJ RĘCE...

TO SZLACHETNA BROŃ...

W LEWEJ ,TEJ PODCIĘTEJ -KIJE

TEŻ DAM RADĘ)

Zaś na razie...

udało się nareszcie wpis ukończyć w Moim Mieście....

Ciężko szło -musiałam szukać dokumentacji z 2006 r.aby się nie minąć z prawdą ,no bo kłamać...

nawet przypadkowo jakiż to ma sens...

Dobrze ,że jak człowiek ,który ma sklerozę mam obyczaj...wszystko notować.

Tak od wielu ,wielu lat ,zaś zaczęłam jeszcze przed sklerozą .

To dopiero lektura będzie

kiedy mnie nie będzie...

Zaś na razie...praca wykonana...

wiecie co ,wiecie jak

a ja ?

Pójdę sobie w świat po szynach

w mym fiołkowym Białym Mieście.

Nikt mnie nie  zatrzyma bowiem

mam pistolet w ręku .

idę sobie w świat po szynach...

a że Miasto Białe -widać...

lecz :

niech no ktoś spróbuje mi go skalać...

mam pistolet

także biały 

i

na Miły Bóg...

użyję .