Było...
To było najpiękniejsze Święto Dziecka w moim życiu ...
co ?że świętowałam ?
Oczywiście -bardzo -do domu wróciłam 22 30 i to tylko dlatego ,że chodziłam już zygzakiem i bruk rysowałam nosem...
ze zmęczenia .
Żem nie dziecko ?
e tam...
Jezus wszak powiedział ,,bądźmy jako dzieci "no to byłam .
a nawet ...tańczyłam .
jedną połową ciała a konkretnie prawą .
Można tańczyć wszak na wózku to połową prawą też !
Pogadałam też z Yorikiem.
Być albo nie być ?
E tam ,kogo to obchodzi czy ja będę czy nie będę ?
Lecz...
Yorik mi powiedział ,że :
MAM SIŁĘ ,MAM WIARĘ ,MOGĘ WSZYSTKO .
Cooo ,że nie Yorik to powiedział tylko I.R.A.?
no nie rozkminiamy ,ważne że...
uwierzyłam .
I to wszystko ,będzie ,będzie ,będzie ...
Dużo tego będzie ,może nawet Wy ?
Było wszak tam całe miasto oraz pół powiatu.
Tylko (sory)znów poczekać nam wypadło ...
Bo zwaliło mi się znowu na łeb całe mnóstwo spraw...
i dokończyć by wypadło Dwa Światy ...
Herlinga Grudzińskiego i Naszego Prezydenta .
W ,,Moim wędrowaniu '" przypominam ,bo Dzień Dziecka to szczęśliwie wypadł w
Moim Mieście