Kij na Drogę to wygląda tak.
Dziś dostałam .
Chcecie -wierzcie ,chcecie nie lecz
TO JEDEN Z NAJSZCZĘŚLIWSZYCH DNI
w moim życiu...
Kij?
ale jaki kij?
TO JEST LASKA
ŚWIĘTEGO JAKUBA
Starszego .
Na wypadek gdyby mi ktoś zarzucał ,że chodzę(jeszcze )
to widzicie sami -nie chcem ale muszem -mam podporę .
Co ?
że miałam dwie ?
ano...
ale okazały się niezdrowe .
Ta jak widać jest w sam raz ,leciutka ,obręcz barkowa odpoczywa ,ma także wyposażenie dodatkowe .
Tykwę -to na wodę ,i muszelkę ,nie wiem na co ,chyba robić będzie mi za łyżkę jak ktoś da pełną michę .
i wyruszyć można w drogę ?
eee
a sakwa gdzie?
a i laska niepodkuta....
Podkujemy !
Wyrychtujemy laskę tę ,że będzie śmigać tak ,jak perszing ,przecież to jest nówka .
Święty Jakub Starszy wszak gdy ją dawał Hermesowi Tresmegistosowi -MOJEMU PRZEWODNIKOWI przypominam
to powiedział tak :
WEŹ MÓJ KIJ PODRÓŻNY I IDŹ Z NIM BEZPIECZNIE DOKĄDKOLWIEK ZECHCESZ .
Nie wierzycie ?
i ja też ,ale doczytałam w googlach (laska Świętego Jakuba).
Patrzcie !
Sama przyszła do mnie -wprost z Santiago de Compostella aż do Starachowic .
Mówię przecież ,że to laska -wędrowniczka .
Patronuje zaś..pątnikom.
ŚWIĘTY KIJ PRZY NODZE ,ŚWIĘTY KRZYŻ PO DRODZE
ŚWIĘTA ,ŚWIĘTA ZIEMIA CO NAS NOSI....
SYMBOLIZUJE PANOWANIE NAD ZŁYMI MOCAMI.
Widzisz zło -oprócz tego ,że nadmuchać to NAS jeszcze możesz pocałować ...
gdzie nie powiem ,skromność bowiem jest największą moją cnotą.....