Sory!
Diabły mi się zalęgły dla odmiany teraz w...laptopie .
Artykuł w Drabinie do Nieba popełniony ni cholery nie da się zapisać .
Muszę dyrdać do informatyka .
BY ODPRAWIŁ EGZORCYZMY...

do informatyka wczoraj nie dotarłam ,spadł nieśmiały pierwszy śnieg...
no nie jestem przecież taka głupia by z powodu zła narażać życie....

to w mym własnym domu mi zginęły okulary i zepsuły mi się zęby przednie...
przez dzisiejszą noc...
zaś artykuł się nie znalazł....
zginął bezpowrotnie...
lecz i tak się cieszę-złe się boi....

mnieee???
ależ drogie złe-zupełnie niepotrzebnie .
Bo co miałam zrobić już zrobiłam.
w Wigilię
a nawet znacznie znacznie więcej...
było mnie nie denerwować ,uprzedzałam przecież?
teraz to już tylko na niebo zarabiam.
WŁASNE
Wasze grzechy zaś nic a nic mnie nie obchodzą -to wy za nie odpowiecie.
Do zobaczenia więc w ,,Drabinie do Nieba....
jak przeżyję oczywiście...