
O co się modliłam?
nie o władzę nad światem...
i nie o kasę...
tak dalece nie zgłupiałam ...
jeszcze .
Nie o ustanie zarazy -PO COŚ przecież u cholery jest .
O co?
Ano o MIŁOŚĆ
oraz BRATERSTWO
ludzi.
I żeby to chronił
BÓG
no jak obszył czyli by działały na świat cały
moje generatory.
Jak ?
Zwyczajnie .
Ojcze ,kocham CIEBIE ,możesz przecież wszystko ,spraw ,by ludzie kochali
INNYCH
i czuli się odpowiedzialni .
też ZA INNYCH

Bo nie łudźcie się ni przez sekundę nawet ,że złe czyha na nas gdzieś za drzwiami ,że wystarczy nie wyjść i już dobrze jest .
Złe jest w nas .
Teraz w Moje Miasto gdzie nie będzie słońca tylko będę lać .
Po łbach .
Tylko najpierw to zwierzątko muszę wyprowadzić .
To ,co w sobie mam .
Na dodatek wściekłe...

A ten znowu swoje...
no przecież rozwiązuję problem -odgórnie że się tak wyrażę....
przez trzy noce włamywałam się do Wielkiej Piramidy w Gizie
i udało się .
Przecież przysięgałam .
NA KRZYŻ PRZYSIĘGAŁAM
Idę spać
27 marzec 2020
czwarta trzydzieści osiem
rano

Rozpoczęłam wczoraj-rozpoczyna zawsze się w sobotę tak mnie uczył Dziadek pisać wielki serial pt.SZŁAM
no bo szłam,Ze złamanym skrzydłem lewym .z uporem oślim .z wytrwałością muła...

w deszcz i wiatr...
i drogami rozstajnymi....