10 maj -zaczęłam Ślężę w Moim Wędrowaniu -skończę gdy pozwoli mi idiota.

Wczoraj to był bardzo ważny dzień -czasem to ni z gruchy ni z pietruchy taki się wysadzi .
Niby banał -zapomniałam telefonu z działki ,spał pod drzewkiem a konkretnie pod tą wielką jodłą ,głupio było budzić .
Lecz wieczorem wlazłam na interię ,deszcz nam obwieszczają .Wiecie -mój telefon baaardzo wiele zniósł .
Kąpał się we w wannie (a właściwie topił ),sypiał sobie w lesie ...w deszcz -a jakże .Nie do zdarcia tak jak właścicielka .
Lecz następnej nocy w deszczu już nie zniesie ,swoje lata ma to i odporność osłabiona....
Trzeba było wstać z fotela wygodnego ,kije wziąć i iść
w chłód i ciemność .
Aby życie mu ratować .A w połowie drogi...
a w połowie drogi ktoś pod pachę mocno wziął...
z lewej strony .
A jak z lewej to wiem kto .
I dokładnie w tym momencie to ujrzałam .BIAŁA NOC.No Leningrad wprost.Szybko morał bo za bardzo się rozmarzę ....
WSTAŃCIE.WYJDŹCIE.W CIEMNOŚĆ ,CHŁÓD I MROK .ZOBACZYCIE BIAŁĄ NOC.
A jak szczęście mieć będziecie to i tego co prowadzi .

Piszę to ku pokrzepieniu serc

Starachowice
centrum miasta
wczoraj
i za to Je kocham

jutro znowu będzie tak ...
zobaczycie .
A na razie Was zapraszam w ,,Moje Wędrowanie " gdzie się rodzi w ciężkich bólach ,,Joga chrześcijańska"
i już widzę te gromy co mi na łeb spadną...
ale piszę prawdę
bo inaczej po po pisać ?
oraz w ,,Mój Świat "
gdzie powstanie (serial mam nadzieję )
PIĘKNIE JEST
obejrzyjcie proszę w międzyczasie ,,Białą sukienkę"
na czasie jest
a traktuje o zadupiach swojskich ,o stolicy we w kapuście całej
i o sprawach ostatecznych .
Już powstaje !!!
od 8 maja nomen omen -od dnia zwycięstwa .
Wtedy właśnie...pobierali mi wycinek .
WYSZEDŁ
to zwycięstwo gdzie ?ano tu ,że żyję ,zadusiłam go gołymi rękami .WŁASNYMI .
Bo jak mówię -będę zawsze powtarzała -jeśli ktoś bardzo chce żyć medycyna jest bezsilna .
WSZYSCY SĄ BEZSILNI.
Serial ,,Pięknie jest "w ,,Moim Świecie "dedykuję tym ,co musieli ,,zostać w domu "
niech mój świat będzie również Wasz
jeszcze w zielone gramy...