
Szłam...
za innych...
w mrok i ciemność...
bo to pierwszy raz?
lecz tym razem niosłam krzyż
ostentacyjnie i na wierzchu...
szłam ściskając w garści krzyż...
za maltretowane dzieci
i za bite żony
za kiboli
i za ich ofiary
za mój ród by nie zaginął
bo przyroda taka mądra ,że tego co zgniłe nie rozmnaża lecz utylizuje

czy światełko jest w tunelu ?
idąc po tych schodach w Górę to doznałam totalnego deżavi .
Ja tu ...byłam
równo ,dokładnie ,precyzyjnie 1000 lat temu .
Tylko przez te głupie 1000 lat nic a nic się nie zmieniło ...
jeśli to na gorsze .
Czy naprawdę się dziwicie ,że przyroda postanowiła nas
zutylizować
Mury...
stworzyliśmy cywilizację murów
dualizmu i podziałów
lepszy-gorszy ,bogaty-biedny ,głupi -mądry .
a w tym wszystkim JA
ja jestem najważniejszy
cała reszta ma się mnie podporządkować
bo inaczej w ryj .
Mnie w tej DRODZE się udało wejść trzy szczebelki wyżej
na raz.
Tylko ,że to ...boli...
bo świadomość jest jak wrzód na d
posiadacza boli
do zobaczenia w Drabinie do Nieba
trzy szczebelki na raz wyżej...