
na targ poszłam jak co sobotę
na piechotę -autobusy nie kursują
po powrocie zaś ...dopadła mnie sąsiadka
osobiście -nie telefonicznie -dzwonić bowiem-sory-no nie umie
ze z durszlakiem komponentów i zleceniem
otóż :
tu się skupcie
jest ...zaziębiona
ale tylko troszkę
w związku z tym :
mam jej ugotować
na niedzielę
uwaga ,uwaga
ogórkowej zupy

zbaraniałam
ale tylko troszkę
ta nieszczęsna moja wibracja chrystusowa z jednej strony
z drugiej zaś
NIE LUBIĘ ZUPY OGÓRKOWEJ
bo wiecie
kiedy przyjdę już do domu
z plecakiem
coraz cięższym -nie wiem czemu
rzucam go na krzesło w kuchni
i....
zasypiam
we w fotelu
plecak można przecież rozpakować...rano .
i nikt ,nikt dosłownie mi nie gotuje zupy ogórkowej
ani jakiejkolwiek innej.
Lecz ja całe życie innym gotowałam...
Odmówiłam .
Była ...oburzona...
,,jeszcze ci źle ?"
nie narzekam ,kto mnie zna ten wie ,że nigdy nie narzekam .Lecz dylemat moralny mi pozostał .
Czy można odmówić ugotowania zupy ogórkowej na niedzielę w sobotni poranek sąsiadce tylko troszkę zaziębionej???

wątpliwości rozwiał mi dopiero tenże oto bardzo mądry człowiek we w niesłusznej ideowo stacji telewizyjnej .
Tu dygresję wtrącić muszę ,nie rozumiem po co namnożyło nam się tyle stacji .
Gdyby jedna tylko była to by człowiek wiedział kogo słuchać .
Ale znowu jakby ślepy kotek przejrzał ździebko na oczy to by wrzeszczał na calutką okolicę ,,to jest nieprawda"
goły fakt ,że uwierzyć strasznie trudno.
No do rzeczy .
Otóż ten BARDZO MĄDRY CZŁOWIEK (w końcu prawnuk Sienkiewicza)-tutaj macie focię w tle zaś ,,piękna łuna "
trzeba trafu nad Warszawą w rocznicę ...odzyskania ...niepodległości .
,,Piękna łuna "cytat żywcem wzięty ze z Bosaka -ten trylogii chyba nie napisze...
ja -nierozgarnięta starsza pani kiedy widzę piękną łunę myślę sobie :k(tu niecenzuralne słowo)
znowu Nas ktoś napadł...
sory,pobłądziłam znowu w zawiłościach życia....
teraz krótko i do rzeczy :
NIE KARMIMY TROLLA
tak powiedział !!!

nie karmimy !!!
miało dużo więcej być na temat ,duuużo
ale nie karmimy -nie poświęcamy mu uwagi
trudno -troll musi być to jest ,lecz bez Nas
a my
my dyrdamy w Moje Miasto
muszę skończyć rocznicę odzyskania niepodległości...
dałam słowo honoru no to skończę !
lecz nie sprawi mi to żadnej przyjemności
hołk....

nie skończyłam-zauważcie jak mi trudno opisywać
święto .
Nooo-radosne to ono nie było to i wracać ciężko...
zanim wrócę -z bólem ciężkim to zaanonsuję Wam nowinę .
Otóż
dziś ,16 listopada o 3 nad ranem tak jak zawsze przyszedł mi do głowy pomysł
nam nadzieję ,że genialny .
oczywiście nie opiszę bo od razu będzie po pomyśle .
On jest tylko w mojej głowie ,nigdzie indziej .
Wam napiszę
JEST NADZIEJA
właśnie świta ...
inspiracją zaś...Grabarka .
Doczytajcie proszę ,macie opisaną
w Drabinie do Nieba
zaczyna się w sierpniu od artykułu LINA pod 2
dalej mamy aż trzy a ostatni CUD
BO GRABARKA CZYNI CUDA KAŻDEMU TO POWIEM
wczoraj na you tube oglądałam całe do południe
cóż
spróbuję
bo jak nie ja to kto ?
nie pozwolimy przecież by tworzyły naszą rzeczywistość...trolle
to startuję
już od dziś
nie ma na co czekać....