
zaś gdy rano rozkleiłam swe oczęta zobaczyłam widok ten .
Pozwolicie ,że zostawię go bez komentarza .
Aby jednak nie było nazbyt pięknie oraz słodko to
wczoraj ,oglądając Osiecką ,w pełni sił i zdrowia poczułam ,że:
sztylet wbija mi ktoś w serce .
No kochani -nie rozśmieszajcie mnie.
To nie pierwszy sztylet w moim sercu ,moje serce jest jak jeż .
Teraz zaś mam nowe Serce .
Wielkie ,twarde ,ze z krzemienia -na dodatek czarne .
Tak z kronikarskiego obowiązku tylko....
pod choinkę dostałam kwiaty oraz sztylet w serce .