© 2009-2026 by GPIUTMD

przyszła...

po cichutku...

dziś...

nad ranem....

pięknie pachnie...

hiacyntami...

poczekajcie tylko deczko niech nią troszkę się ponapawam 

dawno jej nie było -nie dziwota 

później chętnie się podzielę

tak jak wszystkim i NADZIEJĄ chętnie się podzielę

nie odchodźcie

mówię przecież

jest...

piękny dzisiaj wstał mi dzień...

bo ?

udało mi się zapisać w kolejkę

oczekujących

na szczepienie...

a zaczęłam w nocy .

Gdy zrezygnowałam o 10 rano to zadzwonił telefon .

Sam !

i pyta miła Pani czego sobie życzę .

Gdy zaczęła zbierać dane zakrzyknęłam :nie !nie wierzę w swoje szczęście .

A ta Pani mi powiada :przecież pani dzwoniła do nas ,nie odebrałam to oddzwaniam

PRZECIEŻ TO NORMALNE

hmm

no to policzyłam :w 10 miejsc dzwoniłam ,w 1 się dodzwoniłam ,1 Pani oddzwoniła

no to pytam co jest normą a co nie ?

wiem,wiem !WIEM !!!

NORMĄ JEST ...BRAK NORMY 

 

wczoraj...

wczoraj jak widzicie za podporę (życiową )to mi robił sąd.

Też wyboru dokonałam !

jakbym nie wiedziała ,że Temida ślepa...

oraz głucha

jak jakiś z przeproszeniem kret 

słyszeć owszem ,czasem słyszy w proporcji 1 :10

dźwięk telefonu 

przecież to normalne

wczoraj...

wczoraj Gosia zadzwoniła.

Gosię znacie -nie ?

nie świątecznie lecz normalnie 

codziennie -że się tak wyrażę .

I powiada -nie zadzwonię jutro ,bo u chłopa będę .

Była u mnie to sprawdziłam we w dowodzie .

Nie ma chłopa !

to gdzie będzie ,kiedy jej nie będzie ?

czy to jest normalne ?

lecz najgorzej (sory stary )było gdy zadzwonił ...Szani 

świątecznie

bo z okazji święta szlaban ma na babcię zdjęty....

siedzę sobie przywiązana do telefonu stacjonarnego grubym sznurkiem i rodzinnie 

(oraz świątecznie)sobie gwarzę

gwarzę i nie wierzę własnym oczom.

Lampa 

Ta!

zapala się i...gaśnie

przerwałam gwarzenie -wyłączyłam światło-które (oczywiście) od wiek wieków zgaszone było

zaśby

to zdażyło się dwa razy

SORY ,MAM BLISKI POGRZEB ,ZOBACZYMY SIĘ W NIEDZIELĘ 

Wróciłam .Pomyślałam w kwestii lampy ,że perpetum mam mobile 

tylko ,że ...ja już to przerabiałam .To już w moim życiu ...było.Komputera stacjonarnego dotyczyło .

Trzy spalono w identyczny sposób !

Lampa żyje !

i ją zapamiętajcie bo to mnie natchnęło pomysłem wprost genialnym .

Kiedyś dawno ,dawno temu to miała być lampa nad rodzinnym stołem .

BĘDZIE.

to okrutnie zabrzmi -wiem -ale dobrze ,że mi wypadł nagle niespodzianie tenże bliski pogrzeb .

Napisała bym Wam głupot .A tak zajęłam się ...fizyką .Kwantową .Co nam po nadziei ,która jak powszechnie jest wiadomo

MATKĄ GŁUPICH .

Jak Nas może uratować tylko CUD .

I się....zdarzył.23 stycznia (dla potomnych)

i opiszę

w MOIM ŚWIECIE bo tam był 

ale może się rozmnoży?przez pączkowanie ...

cuda mnożą się przez pączkowanie... 

wielkie sory ,lecz kościoły w MOIM ŚWIECIE poczekają -no bo muszą

kościół to jest wieczna instytucja...

my się przedyrdamy w MOJE MIASTO gdzie zrobiła się Syberia 

i grasują wilcy....

sory ale muszę znów do Światła

iść

znowu mnie oblazły złote cielce...

bałwanowie czyli .

Ale co za piedestał !

DOSZŁAM

jak widzicie....

ja to wszystko Wam opiszę tylko ździebko poczekajcie -muszę nieco się ogarnąć .Nie jest łatwo DOJŚĆ

lecz wyszło

to ,czy DOJDZIEMY czy też nie jest uzależnione wprost proporcjonalnie od skali determinacji

jaką wykażemy .

 

Co to jest ?

no Anioł -przecież każdy widzi .

Z czego Anioł jest zrobiony ?

ze złotego deszczu.

Który ?

nie wiem ,bo zapomniał się przedstawić .

Jedno wiem 

to był ten co mnie prowadził .... 

a ostatnie wydarzenia ?

wiecie -myślę sobie tak :BÓG CZŁOWIEKOWI WOLNĄ WOLĘ DAŁ

a PiS nie ?

no to kim on jest 

pomyliliście szlak towarzysze...

Was przeganiam w Drabinę do Nieba ,gdzie powstaje właśnie ,,złoty deszcz"