
przyszła...
po cichutku...
dziś...
nad ranem....
pięknie pachnie...
hiacyntami...
poczekajcie tylko deczko niech nią troszkę się ponapawam
dawno jej nie było -nie dziwota
później chętnie się podzielę
tak jak wszystkim i NADZIEJĄ chętnie się podzielę
nie odchodźcie
mówię przecież
jest...

piękny dzisiaj wstał mi dzień...
bo ?
udało mi się zapisać w kolejkę
oczekujących
na szczepienie...
a zaczęłam w nocy .
Gdy zrezygnowałam o 10 rano to zadzwonił telefon .
Sam !
i pyta miła Pani czego sobie życzę .
Gdy zaczęła zbierać dane zakrzyknęłam :nie !nie wierzę w swoje szczęście .
A ta Pani mi powiada :przecież pani dzwoniła do nas ,nie odebrałam to oddzwaniam
PRZECIEŻ TO NORMALNE
hmm
no to policzyłam :w 10 miejsc dzwoniłam ,w 1 się dodzwoniłam ,1 Pani oddzwoniła
no to pytam co jest normą a co nie ?
wiem,wiem !WIEM !!!
NORMĄ JEST ...BRAK NORMY
wczoraj...
wczoraj jak widzicie za podporę (życiową )to mi robił sąd.
Też wyboru dokonałam !
jakbym nie wiedziała ,że Temida ślepa...
oraz głucha
jak jakiś z przeproszeniem kret
słyszeć owszem ,czasem słyszy w proporcji 1 :10
dźwięk telefonu
przecież to normalne

wczoraj...
wczoraj Gosia zadzwoniła.
Gosię znacie -nie ?
nie świątecznie lecz normalnie
codziennie -że się tak wyrażę .
I powiada -nie zadzwonię jutro ,bo u chłopa będę .
Była u mnie to sprawdziłam we w dowodzie .
Nie ma chłopa !
to gdzie będzie ,kiedy jej nie będzie ?
czy to jest normalne ?

lecz najgorzej (sory stary )było gdy zadzwonił ...Szani
świątecznie
bo z okazji święta szlaban ma na babcię zdjęty....
siedzę sobie przywiązana do telefonu stacjonarnego grubym sznurkiem i rodzinnie
(oraz świątecznie)sobie gwarzę
gwarzę i nie wierzę własnym oczom.
Lampa
Ta!
zapala się i...gaśnie
przerwałam gwarzenie -wyłączyłam światło-które (oczywiście) od wiek wieków zgaszone było
zaśby
to zdażyło się dwa razy
SORY ,MAM BLISKI POGRZEB ,ZOBACZYMY SIĘ W NIEDZIELĘ
Wróciłam .Pomyślałam w kwestii lampy ,że perpetum mam mobile
tylko ,że ...ja już to przerabiałam .To już w moim życiu ...było.Komputera stacjonarnego dotyczyło .
Trzy spalono w identyczny sposób !
Lampa żyje !
i ją zapamiętajcie bo to mnie natchnęło pomysłem wprost genialnym .
Kiedyś dawno ,dawno temu to miała być lampa nad rodzinnym stołem .
BĘDZIE.

to okrutnie zabrzmi -wiem -ale dobrze ,że mi wypadł nagle niespodzianie tenże bliski pogrzeb .
Napisała bym Wam głupot .A tak zajęłam się ...fizyką .Kwantową .Co nam po nadziei ,która jak powszechnie jest wiadomo
MATKĄ GŁUPICH .
Jak Nas może uratować tylko CUD .
I się....zdarzył.23 stycznia (dla potomnych)
i opiszę
w MOIM ŚWIECIE bo tam był
ale może się rozmnoży?przez pączkowanie ...
cuda mnożą się przez pączkowanie...

wielkie sory ,lecz kościoły w MOIM ŚWIECIE poczekają -no bo muszą
kościół to jest wieczna instytucja...

my się przedyrdamy w MOJE MIASTO gdzie zrobiła się Syberia
i grasują wilcy....

sory ale muszę znów do Światła
iść

znowu mnie oblazły złote cielce...
bałwanowie czyli .
Ale co za piedestał !

DOSZŁAM
jak widzicie....
ja to wszystko Wam opiszę tylko ździebko poczekajcie -muszę nieco się ogarnąć .Nie jest łatwo DOJŚĆ
lecz wyszło
to ,czy DOJDZIEMY czy też nie jest uzależnione wprost proporcjonalnie od skali determinacji
jaką wykażemy .
Co to jest ?
no Anioł -przecież każdy widzi .
Z czego Anioł jest zrobiony ?
ze złotego deszczu.
Który ?
nie wiem ,bo zapomniał się przedstawić .
Jedno wiem
to był ten co mnie prowadził ....

a ostatnie wydarzenia ?
wiecie -myślę sobie tak :BÓG CZŁOWIEKOWI WOLNĄ WOLĘ DAŁ
a PiS nie ?
no to kim on jest
pomyliliście szlak towarzysze...
Was przeganiam w Drabinę do Nieba ,gdzie powstaje właśnie ,,złoty deszcz"