
dzisiaj rano
zapomniała bym na amen -przyszła a nie widać lecz...

żurawie przyleciały przecież .
Ale żeby tak precyzyjnie wiedzieć co do dnia i co do minuty ?
Lecę rano przez rynek
na rydwanie
emeryta
jak co sobotę
i
nie wierzę własnym oczom .
Stoją dwie dziewice ,z nimi jeden pan .
Skąd wiedziałam ,że dziewice ?
bo w kosach wplecione miały wianki .
Zatroskałam się jak to ja ,zapytałam ,czemu są dziewice skoro młode są i piękne ?
wianki trzeba tak po prostu ...stracić.
Hu,hu -zaśmiał się rubasznie pan .
Czyżby w wiankach palce maczał ?
za plecami zaś rozległ mi się gromki śmiech .
Czyżby były to
używane wianki ?
przecież użytkownik zaraz będzie wiedział że ruszane były!

a natychmiastowa miłość ?
mówisz -masz
nawet nie musiałam doprawiać sobie cycków z mandarynek .
Wystarczyło ,żem jest piękna oraz szczupła ...
Marcinowi się zwierzyłam no musiałam przecież
,,dopatrzył się "rzekł z sarkazmem
Ty się nie wygłupiaj stary (znaczy młody )
no nie jestem przecież pedofilem !
dzieci kocham ,ale nie na tyle!
Tylko z tej historii to wypływa prosty morał :
DROGIE PANIE -CHCECIE BYĆ KOCHANE ?
TO NIE ŻRYJCIE TYLE.

i z nostalgią popatrzyłam na me własne wianki .
Stare są -pokryła je patyna dziejów .
Oraz kurz i pajęczyna .
Lecz paluchów brudnych to w nich nikt nie maczał ...
wyciągniętej ręki nie pogryzą...
nie poranią serca ...
ja je chyba polubiłam !

wiosna zaś -no sory-przyszła dawno...

tylko po co przyszła ?
by Nas zabić ?
a o czwartej rano (zaspałam -wszak niedziela )
to mnie obudziła taka myśl :
ja nie mogę umrzeć bo co zrobicie Wy be ze mnie
to już drugi powód ,żeby żyć
psiakrew !