
o zakończeniu jogi .Tej na trawie ...trawa była tylko się zmoczyła
.
miało być o pięknym lecie ,które spędziłam ...z C.U.Sem.Nie jest sztuką spędzić piękne lato kiedy ma się kasę .
Sztuką jest natomiast spędzić piękne lato ...bez kasy .
Bardzo Ci dziękuję starachowicki C.U.sie .Bardzo !

o Agatce ,którą niby znałam ,a nie znałam ...CUS Nas złączył....

i o Władziu miało być co zbiera rydze w czapkę za stodołą .Własną .Taki beszczel .I o ludziach ...pięknych ludziach ,których spotkałam tego lata.
Przez C.U.S.wszystko .

i o leśnych dróżkach ....i o wrzosach....

i o grzybach miało być w ilościach przeogromnych....

o pięknie ...miało być o pięknie ,które da się na wiek wieków zamknąć jak w bursztynie drzewiej..
.
i o cudach i niewidach miało być .Gdzie te cuda ?to pytanie nader głupie jest .Sprawa oczywista,że najłatwiej jest o cud w ...Wąchocku oczywiście .
Mieście cudów...

o ludziach...dziwnych ludziach ,którzy pieprzli w kąt t.z.w. cywilizację .Zamieszkali w tipi krytych skórą .Latają na bosaka .Za to w futrze z renifera .
Lepią Sobie garnki z gliny ,krzeszą ogień przy pomocy huby ...
są szczęśliwi...
bardzo zła to jest wiadomość dla
mej rodziny