© 2009-2022 by GPIUTMD

żyję .Jeszcze .Hura ,hura !

Mróz był w nocy ,a kaloryfery zakręcone .Mróz RÓWNIEŻ mnie nie zmoże ,bo biegałam by dołożyć do pieca nad ranem przy - 25 .

Na piechotę ,bo na furę to mnie jakoś stać nie było .Teraz zbytek mam i luksus .Koc z wielbłąda .

Troszkę tylko w nocy mnie bolało serce ,ktoś mi chciał ułatwić zejście ?

Kto nie wiemy ,ale wyjdzie w praniu .Zawsze w końcu wychodzi .Jak to u mnie...

to gdzie teraz ,jak wyborów mamy tyle ? ,,na Alaskę "powiadacie..sory lecz Alaska musi we mnie dojrzeć .

Bo gdy poszłam na prelekcję o Alasce to zwierzyłam się prelegentowi :

PRZYSZŁAM ABY SIĘ DOWIEDZIEĆ JAK TU ZIMĘ PRZETRWAĆ .

,,Jak żyje pani w Polsce i przetwała pani do tej pory to może wszędzie .Na Alasce dla przykładu śpiewająco".

Mówię przecież .Straszna to determinacja oraz wola życia .Lecz ma optymizmem wiówać,a nie życiem ekstremalnym .

Wiem !mam ! pójdę znowu w Złote Góry ...

także je przeżyłam to i o optymizm większy trudno

w Takie Moje Wędrowanie macie opisany cud .Prawdziwy .I od razu mówię -to nie pierwszy cud jaki widziałam w życiu .

Dziś -28 stycznia znaczy dzień zaczęłam tak ,jak zawsze ,Od onetu.O kacykowstwie a i owszem -coś tam napomknęłam .

Ale Wy nie wiecie ,bo skąd niby macie wiedzieć.KACYK JUŻ OD DAWNA CZŁOWIEKIEM ...NIE JEST .

Kacyk ma wyłącznie ...cel .Czy do celu dojdzie po trupach (Waszych )czy po kwiatach (moich )

kacykowi wszystko jedno .....

 

.

 

Jestem w TAKIE MOJE WĘDROWANIE