
dawno ,dawno temu (czyli drzewiej )wszystkie pierwotne ludy świętowały w okolicy początków maja (datę księżyc im ustalał,bo nie mieli kalendarza )
PRZYJŚCIE WIOSNY .
Po mojemu świętowali wszystkie przesilenia ,lecz najbardziej spektakularnie to wiosenne .Bo najbardziej jest radosne .Jak ?
najpierw się zbierali w stada (w samotności się radować nie wypada ).Dalej będę podpierała się Długoszem -byście nie mogli
powiedzieć ,,ochotnicka głupia "do Długosza nikt się nie przyczepi .Długosz otóż w swoich Kronikach opowiada :
poganie (czyli nasze przodki )CZCILI SWOICH BOGÓW (podkeślenie moje -a wy czcicie ?jeśli nie jeszcze większe z was pogany )
schodzili się w święta dla Nich ustanowione .grupowali w Stada .W miejscach świętych .O świętości zaś nie mury lecz przyroda decydowała.
Łza się kręci w oku ...dalej nie ma już co płakać ,nic się nie zmieniło od prawieków .
Otóż ,,odprawiano zaś je przez bezwstydne i lubieżne przyśpiewki i ruchy ,przez klaskanie w dłonie i podnietliwe zginanie się oraz inne miłosne pienia,
klaskanie i uczynki.Obrządek tych igrzysk istnieje u Polaków aż do naszych czasów,,Tyle z Długosza .

dalej będzie ochotnicka .Wiosna otóż to najgorszy dla mnie okres .A tu jeszcze mi kazali
eksmitować Misia Pamiętacie Misia ?zawsze ZAWSZE MIAŁW TYM DOMU CZEKAĆ .
na Szanisia .
Sory -nie mogę zdjęć zamieszczać,wadza (internetu )nie pozwala !Miś tematem tabu ???u Barei jednak był ?
ups ! zginęła pamięć mi podręczna .Strony !Moja JESZCZE JEST .
Że się tak komuś chce z Misiem walczyć ....

dobra !poszłam na ugodę.Będzie o...czapeczce .Szanisiowej .Nikt mi nie kazał Jej eksmitować .Nikt !
zresztą w razie draki w kieszeń schowam !dla Was będzie dobra rada :
wybierajcie Sobie małe miejsca kultu !

mówię przeciesz ,że mój upór przysłowiowy.Przez czapeczkę doszłam ...znów do Misia .Miś to jest kamuflaż.Pisze ,,Miś "
a czytasz,,Miłość ".A Miłości to na śmietnik nie wyrzucę !wiem !
NIE MA WIĘKSZEJ ZBRODNI W CAŁYM ŚWIECIE NIŻ
ZABIĆ MIŁOŚĆ
aby nie rozkminiać -Miś zamieszkał we w piwnicy .Łosia dałam mu do towarzystwa !
nie ma w tym nic zdrożnego ni strasznego .Miłość zamknąć we w piwnicy to jest norma .
Naszych czasów.
Podpowiadam -czemu nie jaskinia ?stabilniejsza

abym mogła pisać sobie na mej własnej stronie wstać musiałam dziś -6 maja przed godziną 4.Zdjęcie niżej udało się zamieścić
po półgodzinnej walce .To idiota wadzą się wykazał .Wadzę ma !pięciu klepek nie !
O czym szło ,bo mi umknął wątek .O zamykaniu .W piwnicy .Cóż...czasem można się przeliczyć proszę wadzy .
Czasem i w piwnicy i w jaskini mieszka nadal Duch .WOLNY .
A tak grzecznie miało być.Bo tą razą Konopnicką chciałam się podeprzeć .Wierszem .W piwnicznej izbie .
,,Moja mateńko ,moja rodzona,jak też tam na wsi onej .Czy też tam dzieci chodzą w słoneczku ,po trawce ,po zielonej ?"

ba...na tej wsi to nawet Swoje dzieci wożą...po trawce ,po zielonej ...rodzice .Na byle czym .Bo kochają...a nie siedzą w internecie i się wykazują .
Wadzą.
Swoją drogą jakie to jest wielkie szczęście ,że idiota bombki nuklearnej nie ma .Bo by nam pokazał ...
jak świat według niego ma wyglądać .

no widzicie sami .Przez idiotę znów w maliny weszłam .Miało nie być ani słowa o polityce .Ani słowa o idiotach .
Miała być :liryka ,liryka ,tkliwa dynamika .Angelologia i dal...a co wyszło ?esej o idiotach .
Nie daj Bóg mnie sprowokować !
.