
budzę się ja rano dzisiaj jak co dnia ,patrzę w górę -też klasyka ,i co widzę ?SZARE KWIATY
dreszcz mnie przeszedł.
Kwiaty bowiem zawsze wiedzą wcześniej .Oraz lepiej .Szare nie rokują dobrze ,Oplątane w białej sieci ?
przy okazji macie tu odpowiedź po co mi są kwiaty .
To po prostu jest papierek lakmusowy ,znacznie lepsze są od telewizji .
Ale lecę sprawdzić co tam prawią w telewizji.
A na dekoderze samą mam godzinę 6 08 .

pomyślałam sobie ,że wybuchło .O wybuchu na południowy wschód od Polski wiem .Od czasu Lądka .
Lecz siedziałam cicho ,bo NADZIEJĘ miałam ,że udało się zapobiec .
Zrobiłam wszystko .Zachowałam się przytomnie nader jak na żołnierza oraz na mnie .Wróciłam .
Znów do łóżka .Odmówiłam ,,Ojcze Nasz".Spokojnie .Jak dotychczas zrobiłam prawie wszystko .
No to co zostało ?się pomodlić .

ale coś mnie tchnęło nagle .Do NADZIEI poleciałam .Jest !żyje !ma się doskonale !
TO BYŁ PRÓBNY ALARM ,

zaś gdy rano do Endorfiny leciałam (różni ludzie w różne miejsca lecą z rana )z tyłu głowy usłyszałam :
JEŚLI TYLKO SIĘ ODWAŻĄ TO JAK PLUSKWĘ ROZGNIECIEMY .

POWIEDZIELI-przekazuję dalej .

ktoś mi po laptopie grasuje ,jakiś nowy (fuj) użytkownik ..Czas mu dałam by mi czegoś nie uszkodził .Tylko to ...żałosne
jak tyle potrafi człowiek ,który (ponoć )dumnie brzmi .Podpowiadam :może by coś sfabrykować ?jak ten sławny fejsbuk ?
lecz niestety za nim poszli inni .Oglądałam ,,aferę hejterską ".No do rzeczy .
Dzień pabiedy otóż ...znalazł niespodziane zakończenie .Razklejam rano swe oczęta (przyzwyczaiłam się wstawać z rana )
i co widzę ?w kwiatach sobie leżę .Pierwsza myśl -chyba wreszcie już umarłam .Ale coś mi nie pasuje .Macam !
To nie wieńce !żywe .I czerwone na dodatek .Nie wiem ,bo już całkiem mi się popieprzyło ze starości ,czy
czerwony kolor ostatnio słuszny zali też niesłuszny ideologicznie ?
na dodatek róże .Chińskie ,ale jednak .Dobrze ,że są chińskie same mi się zaraz skojarzą z wojną stuletnią .Apropos...
proponuję wadzy zająć się historią w wolnej chwili .

Patrzę w górę i co widzę ?kwiatów ...ni ma !dzielna róża ,mimo ,że jest chińska.Mi oddała to ,co miała najcenniejsze .
Możliwość nowego życia .Czyli ...tak ,tak -dobrze główkujecie .
CHIŃSKA RÓŻA DAŁA MI ..NADZIEJĘ .Własną .I pomyślcie tylko ,mogę jej nie kochać ? tylko moja miła ja wolałam
co rano patrzeć jak ty kwitniesz .Dobra !dzięki .Dar przyjęty .Mogę przecież na kwiaty hoji patrzeć co dzień z rana ...

tylko (wicie -rozumicie )dumam dziś od samego rana na temat :
czy ktoś może taki głupi być i chcieć ten świat zniszczyć?