
bo
laptop mi nie wczytuje zdjęć.On po prostu ich ...nie widzi Łapię.pierwsze lepsze z brzega ,miało być do Różanego Raju
skoro o malinowym pisać mi nie wolno .
I zginęło 1 zdjęcie mi z pulpitu -wczoraj jeszcze było .Ja i opiekunka grupy w różanym raju
Całe rano się głowiłam ,po co komu takie zdjęcię .
Wiem !
zarąbano je w celu...sprawdzenia .Da się ?
Da się !
Ja...zasypiam przy laptopie.Taki nudziarz .Wstaję i natychmiast mi ...przechodzi senność.
P;ORATUJCIE!BŁAGAM !PORATUJCIE
Ja...nic złego nie zrobiłam .
Ja tylko się znalazłam w złym czasie w nieodpowiednim miejscu

Wielkie Wam czołobitne dzięki !to...działa !wiem to nie od dziś !strach pomyśleć co możemy RAZEM zdziałać...
zwłaszcza odkąd (przez Kaplicę Gereona )MAMY podłączony bez mała cały ŚWIAT .
Bo ostatnio mnie pytają ciurkiem :PO CO CI TO .
Po to ! ja się nie zgadzam na zastany świat ! a w podzięce za ratunek ...focia.Ta zaginiona .Tak ,jak Wawel .
Nie to ,że się odnalazła....wiele trudu musiałam sobie zadać aby wczytać ją na nowo .
A kto na niej?w różach mamy pracownika biura ,,FERIE ".Tego ,które założył Profesor Józef Kowalski.
Mam nadzieję (wielką )że tym razem zamieszczę tekst bez przygód ?
Będę również usiłowała Wam opisać RÓŻANY RAJ .Skoro malinowy noo...nie wyszedł .Co to jednak znaczy strrrach .
Kogo się boicie ?mnie ?no nie rozśmieszajcie mnie..w MOIM ŚWIECIE.Tylko jaki on tam mój .Skoro ktoś go zafajdał ...