
Na sekundę małą muszę wyjść z Mojego Świata gdzie najpiękniej oczywiście .WIEM .
W końcu sama (tak ,jak zawsze )go zbudowałam z trudem wielkim .Bardzo wielkim .
A jak ZNOWU runie ???
ale ja nie o tym ,teraz ,ja nie o tym .Bo ...wczoraj przyjeciał ...motyl .I na chwilę przysiadł na ławeczce ...
przed mym blokiem .Był ...bezdomny ...uściskałam ja motyla ,jako we zwyczaju mam ...

zapewniłam wyściskawszy :BĘDZIE DOBRZE.Motyl na to wali :
wie pani za co ją podziwiam ?za optymizm ! psiakrwia !obiecałam ! i się słowo rzekło...
co tu robić ,co tu robić ...

jak świat ,cały już bez mała oplątała szara sieć z mego koszmarnego snu ...

Wczoraj -20 lipca znaczy -to był dzień ogromnie ważki .Koło Biedronki szła ...Motylka .Idąc krzyczała oraz wyzywała .WSZYSTKICH .
Tej nie pogłaskałam .Bo się ...bałam .Że pogryzie i opluje .Musiałabym jej powiedzieć wtedy :
CO ONI BIDULKO CI ZROBILI .
PRÓCZ PIENIĘDZY CI ZABRALI
SERCE ...
LECZ
przyleciała jaskółka .Pierwsza .Patrzę ja przez okno w kuchni a tu ...
dwie stare baby się obejmują i całują .Zarechotałam jako grzybek -szatan
DZIAŁA !KURDE ! DZIAŁA !

BĘDZIE DZIAŁAĆ !!!
Z mojej strony wszak ZROBIŁAM absolutnie wszystko .
A Wy?
co WY zrobiliście ???
psiakrwia !stronę znowu utraciłam i artykuł napisany ...czemu?przecież chwalę ...
napisałam tylko ,że dawniej gladiatorom nóżki zakuwano w okowy .Z żelaza rozżarzonego...
teraz mamy znacznie ,znacznie lepiej...
jestem w Moim Świecie....