© 2009-2026 by GPIUTMD

całą noc budziłam się co chwilę i sprawdzałam ,czy na pewno aby żyję .Żyję jak widzicie .

a dziś z rana ,a konkretnie bladym świtem ,w telewizji ,tej niesłusznej ideologicznie to mi kazali zachować ...spokój .

No to usiłuję .A niełatwo ...

bo telefon mi odcięto .Domowy .Słusznie ! po co gadać przez telefon ?mogę w zamian w nosie se podłubać .

A licznik odwiedzin od tej strony przez noc mi się cofnął .To ktoś dedyduje ilu ludzi na tę stronę wchodzi ???

a Jezus z pulpitu ,ten konkretnie to ....mi dzisiaj rano ...znikł .Bez mojej wiedzy ani zgody .Lecz co ja mam do gadania ?

przecież decydują za mnie inni . To się nazywa antycud .Tylko ja to przerabiałam już !

i Jezusa w pogotowiu trzymam .W schowku znaczy .

MNIE SIĘ PODOBA !

i dokąd mogę będę co chcę robiła !

chyba ,że mnie wezmą za ręce ,nogi i ...powloką .

Tylko wiecie -ja nie radzę raczej .

czemu ?bo od wczoraj od bladego świtu to ...nagle niespodzianie zaczęło zależeć mi na życiu .

A jak na czymś mi zależy jestem groźna .

Jako anakonda .