© 2009-2026 by GPIUTMD

na początku roku to dopiero było pięknie ...dzień zaczęłam standartowo .Rozkleiłam swe oczęta,patrzę ...i co widzę ?burza .

Szafirowa .Znowu kwitnie ?głupia jakaś czy co ? nieźle

 

a pod nogami coś szeleści .

Patrzę i nie wierzę ...

dwie koniczynki czterolistne.

W domu ! w noworoczny ranek .

To dopiero fart .

Niezły to początek .

.

to życzenia poszłam złożyć .Miastu .Oraz światu -co mi tam ...

ze szczególnym uwzględnieniem serca .Szlakowiska .Racja .Przecież Wy nic nie wiecie jeszcze o Sercu Szlakowiska ?

później zasadziłam  drzewo .Na chałupie Mundka .Drzewo swoją ma historię ,Mundek jest historii częścią miasta .

wszystko skrzętnie mi pobłogosławił ...papież 

siedzę...klawiaturę sobie gryzę ...nie wiem co napisać ...ni cholery ...

no bo w którą by nie patrzył stronę to na jedno mi wychodzi :

NOWY ROK SPĘDZIŁAM ...W KREDENSIE .KREDENS BYŁ ...NIEBIESKI NA DODATEK.

No ja Was straszne sory ,kiedy ktoś z Was ostatnio widział kredens ?a niebieski ???

no widzicie sami ...

że musiałam strasznie się ...nawalić .

Zwidy miałam .

halucynacje .

I omamy.

Ale żeby tak kobieta ?starsza (sory ,a od kogo ?).Inwalidka na dodatek !!!

cóż ...całe życie wiedziałam ,gdzie są konfitury .

Gdy tak buszowałam po kredensie we w pijanym widzie co znalazłam ?konfitury ?

proszę mi nie podpowiadać ,głupstwa pieprzycie .Znalazłam otóż ....

KIEŁBASĘ !!!

zjadłam  . CAŁĄ ! to był test na wytrzymałość .

Nie wygonili .Na zbita twarz nie wyrzucili .Nie kazali jeść z podłogi .

Nie wyrwali mi od pyska .

W tym kredensie to są jacyś ludzcy ludzie ...

albo może (jako ja  )kiełbasy ...nie lubią

.