
dziwna jakaś

tego żałosnego labidzenia ptaków nie zapomnę .Nigdy

taki my...zbudowali sobie dom
taki my...zbudowali innym dom

tylko świat telefonii komórkowej ma się dobrze

to były ciężki dni ...naprawdę ciężkie dni ...obskikałam caluteńki mój świat .Na jednej nodze .I szukałam wiosny .Dziś Niedziela Wielkanocna .
Wiedziałam ,że gdzieś jest .Przecież dnieje ...

coraz bardziej .Zła w tych dniach się wydarzyło wiele .Truć nie będę ,przecież k.... są święta ,że Ździsia zacytuję (pozdrawiam -chory ,ale kica by były święta ).
Ale aż mnie korci by opisać jedną Panią z wczoraj .Z klubu Babć Szalonych .Szła ...kulejąc...lecz nie miała Uci do podpory.Zresztą jak .
W obu rękach ciężkie siaty wlokła po chodniku .Pytam grzecznie ,czy nie ma kto za Nią tego dźwigać .Ma !LECZ MA SWOJE SPRAWY !
a tu coraz bardziej dnieje...kaj ta wiosna ?kaj ?

ja nie wlokłam .Wcale .Cud mi się przydarzył tak ,jak zawsze .Gdy na targu byłam w czwartek (wielki ,a jakże )z plecarem i tobołami na rąk 6 ...
Iza zadzwoniła .I spytała gdzie jestem .Toboły wraz z plecakiem załadowała w samochód i ...na pierwsze piętro wniosła .
Bo to pierwszy raz ...gdyby nie Ona umarłabym .Z głodu .Kilkadziesiąt razy .Wtedy ,kiedy miałam wypadnięte kręgi szyjne trzy .
A konkretnie ukręcony łeb .Przyeżdżała raz w tygodniu ,ładowała samochodu pół .I wnosiła .I wnosiła .To nie miała swoich spraw ?
pewnie stąd mi się wziął obyczaj suszenia chleba i chowania na godzinę czarną .Bo nie wiecie .Nigdy .Kiedy Wam ukręcą łeb .
Za zasługi to dostała kwiatek .Ten ! i to nie jest byle kwiatek .kiedy się rozwionął w środku zimy to mu powiedziałam :
mój mileńki ,słodki i kochany .I ...pocałowałam .Wprost spod serca dałam .A nie mówię .Wiosna JUŻ JEST .
p.s.sałatę zeżrę sama .

lecz pewności to nabrałam wczoraj .Z rana .W kościele Pani rzuciła mi się na szyję .I ...ucałowała .Z tyłu zaś się rozległ głos .Męski .
GDYBY TAK MOGŁO BYĆ ZAWSZE .
Pewnie i by mogło .PRZECIEŻ TO ZALEŻY TYLKO OD NAS .

lecz musiałam zyskać absolutną pewność .To na działkę doskikałam sobie .Patrzę -fiołek .Ale jaki .No darujcie lecz takiego nie widzałam
a widziałam wiele .Kiedyś ,dawno temu to kolekcję miałam różnokolorowych fiołków .Zresztą czego ja nie miałam .Samych storczyków z 370
Odmian .Nie sztuk .W błoto poszło wszystko ,komuś strasznie przeszkadzało .Reszta umrze razem ze mną

ale Tadzik przebił wszystko .Absolutnie .Bo do Niego wiosna przyjechała .Wózkiem .Abym wiosnę w święta miała ja wziął ...drabinę .
I ...gałęzi naciął .Z Zuzi .Znowu będą miała magnoliowe święta .Sądzę ,też miał swoich spraw multum I też średniosprawny .Chciało mu się ?
ba ...zaprosił jeszcze na ...poczęstunek .Gruszkę dał na drogę.Ale to nie wszystko .Bo ...
sory .Wam dokończę wiosnę ...później .Pisząc bowiem z głodu zemrę .Wiosna zaś nie zając .Nie ucieknie...

Sory bis .Wszystko przez A.b.p.Jędraszewskiego .Później Wam opiszę .Wracam znów do Tadzia .Dał mi ..nadzieję .Bo ...wózek ma .Dwuosobowy !!!
I tym wózkiem chętnie ze mną się ...podzieli...już widziałam oczyma duszy jak jedziemy ...głośno krzycząc :heja .Jak znajomych pozdrawiamy w pędzie ...
dzikim
.
lecz On dodał ,że wózek na stanie posiada ...kibel .To kto z niego będzie wylewał ???

wiosna ? lecz jaskółek kilka wiosny nam nie czyni .Nie chcę TAKIEJ WIOSNY .BRRR