
Nawiedził Nas -alternatywnych Nasz Prezydent .Ludzki Człowiek .Bo nie mamy nic .Jak przystało na alternatywnych .
Nawet dachu nad głową nie mamy też .
Dobrze Nam tak ! skoro zachciało się Nam być ,,alternatywni ".
Z prundem iść -nie przeciw .

zaś honory domu Wiesio czynił .Ale co to jest za dom ? od ,,Niezapominajki " pożyczony .Nic to .Ważne ,że nie kapie Nam na łeb .

Pan Prezydent to powiedział Nam ,że mamy być jak zaciśnięta pięść

wiem ,o czym mówi .Aktualnie oglądam czterech pancernych .Oraz psa .

ta runa nazywa się i czing .A oznacza :będzie dobrze .Mam nadzieję...
na czym ją opieram ?nie wiem.Bo byłam na zebraniu o samoobronie .
Której nie ma ...
ależ jestem głupia ..to nie runa tylko mudra .Jak zwał tak zwał .Ważne ,że jest dobra .

a poeta Nasz (Nasz alternatywny znaczy ) to popełnił ...wiersz .Jak przystało na poetę ...

w słoneczników łanie Wani .van Goga penegiryk wygłosił .O tym ,że Prezydent to jest chwat .Ale co poeta miał na myśli ?

Tu utknąłam jak widzicie .Na w pacierzu amen .Boski cud ,że nie na wieki .Taką moc poezja ma ...
co się dalej działo ?wszystko Nam się posypało i scenariusz trafił szlak .Mam pakiet zdjęć ...
które można interpretować tak..i tak ..
po tym wierszu padły słowa ,,ja -Starachowice ".Mogą brzydkie być ,a mogą piękne .
Sory .Znów mnie zablokowano .

Z klinczu wybawiła mnie Nasza Koleżanka .Co na zdjęciu mamy ?podstawową prawdę .
Prawdę serca .
Wiecie co przedstawia focia ?Ona mu ...dziękuje .Za Lubiankę .Tą samą ,gdzie już nie ma moich dzikich plaż ...
bo Lubianka (nowa )Jej ratuje ...życie .I tak myślę sobie :śmiało mogłabym na jej miejscu być .
Choć Lubianka w tym kształcie dla mnie ciężkostrawna .Tylko oprócz mnie są inni .I nie potrzebują do szczęścia dzikich plaż .
Tlen im niezbędny .Ten najlepszy gatunkowo .Leśny .I go mają .Skolko ugodno .Pod dostatkiem .
I dlatego ja również dziękuję za Lubiankę .Za te dzieci szalejące na hulajnogach na asfalcie .Są bezpieczne .
Za matki z wózkami .Też na asfalcie ,bo wózeczkiem po lesie bez asfaltu nie pojeździ .
Za ten asfalt Nasze Dzieci mają najlepsze w świecie powietrze .Prima sort .I jak tu nie dziękować ?

i tak siedzę i główkuję .Za co też bym mogła jeszcze podziękować ?
za życie .Najogólniej rzecz ujmując .Czasem nawet fajne jest .

za tę drogę ,bo to majstersztyk

za Pasternik

za Pasternik to podwójnie nawet .Strasznie ważny dla mnie jest .Tu spędziłam młodość ...no widzicie ,że nadrzeczna jestem a nie leśna .
Czego mnie nauczył ?

co to Wolność .Cudza ! swoją na me szczęście to od pieluch miałam .Szłam ,gdzie chciałam .Z cudzą zaś szło tak :
udało mi się złapać tutaj ,w stawie pająka .Topika .Topik to jest taka perła zatopiona w wodzie .Perła ta zamieszkała u mnie .
W słoiku.
Wszystko miała .Wodę .Imoczarkę kanadyjską .Nawet rozwielitki .Żywe .Widać uznała -można mi zaufać ,zbudowała (w tym słoiku )
dzwon.
WIELKIE SORY !ZNÓW SIĘ CUDA DZIEJĄ .GAŚNIE ŚWIATŁO .GINIE MI INTERNET .A ARTYKUŁ NAPISANY NIE DA SIĘ ZAPISAĆ .
TO REAKCJA JEST NA SŁOWO ,,WOLNOŚĆ ".WRAŻA RZECZ...NAWET U TOPIKA ...
Ooo...udało się .Laptop mój reaguje bezbłędnie na błysk flesza .
Co z tym dzwonem ?Pewnego dnia się wysnuły zeń małe perełeczki .Topiczęta .Ale duża perła ...zdechła .ZROZUMIAŁAM .
Wzięłam słoik i zawartość ...znów do stawu wlałam .Gdzie jest zimna woda ,nikt nie niańczy ...papu nie ma...

ufff.Odblokowali mnie .Zgoda .Już nie będę o Wolności pisać skoro nie jest wolno .Tylko mam pytanie .Skąd wiedzą o czym będę pisać ?
czipa mam jak nic .Tylko gdzie ?nie zdradzą chyba ,bo gdybym wiedziała to bym watką se zatkała .Tak ,jak ucho ...

a o kwiatach jeszcze można ?bo tam to już podobno pod kapotę trzeba chować .
A mówiłam .Będzie żył .Wiecznie .Oto sposób jest na wieczne życie .Pozwolić zabić się

wracam znów do podziękowań .Cooo.Była już Lubianka?ale nie ma dzikiej plaży .A za tłumem nie przepadam .

to ja -Koziołek Matołek po szerokim świecie poszłam .Dzikiej plaży swojej szukać.Bowiem (tak powiedział jakiś klasyk .Który ?
nie pamiętam ) sprawę trzeba w swoje ręce wziąć .A nie czekać aż nam manna sama spadnie z nieba ...

i znalazłam swoją dziką plażę.Bardzo dziką .Na moje oko najmniej 2500 lat sobie liczy .Tu były pierwsze Starachowice .
Mieszka tutaj jak widzicie tylko lasu duch .Duchy zaś mi nie przeszkadzają .Duchy ,bo jak dobrze policzycie są tam 2 duchy .
Woda ? jest ! dawniej człowiek nie był głupi ,nie osiedlał się bez wody.
Ale wody nie pokażę ,bo z dzikiej to się zrobi plaża baaaardzo ludna .Gril ,kiełbaski ,dzikie wrzaski .Ludzi dzikich ,bo współczesnych .
Na tej dzikiej plaży (nie uwierzycie ,ale to jest prawda ) monitoringu nie ma !
nikt mi nie zagląda w de kiedy w krzakach robię siku .

a tu (jak na zawołanie ) Hermes wybuchł .Też ma skrzydła .Jak Pegazus .Tylko przy sandałach .Jak od lat mówię ,że mi szperają w internecie ,podglądają
podsłuchują to mam paranoję .Paranoja paranoją ale za cholerę nie wejdę na swojego fejsbuka .Przecież wiem ,co mi zrobiono .
A i poczty 2 też odłogiem sobie leżą .A telefon komórkowy na półeczce .W przedpokoju .Ja jak widać się po krzakach chowam
Wiecie -ja kobieta jestem starej daty .Urodziłam się bez podglądu i podsłuchu ,osiągnęłam bez słuszny wiek to i się obejdę .Dalej .

Tylko moje wieloletnie doświadczenie jako podglądanej i podsłuchiwanej to mi jedno mówi .
Im bardziej ktoś czuje chęć inwigilowania innych to tym bardziej diabłem opętany .
To jest podstawowy problem .