P
łąki wąchać sobie w środku miasta .Jeszcze nie zryły ich pociski ...

i kobeę bielusieńką .Także jeszcze żyje ....

leśne dzwonki...także jeszcze żyją .Sory .Znów mam knebel !jak wypluję to dokończę .

Wyplułam !
mówię przecież ,że pisanie sztuką jest ogromnie trudną .Człowiek musi się naumić omijać tematy wraże .Miłość ...kwiaty...
lecz najgorsze z wszystkich słów jest ,,kaczor ".Nigdy nie używam .Poszłam wąchać też rumianki sobie
Tutaj stało ,że dementuję słowo wraże .Zamiast ,,plywający ptak ".Czemu znikło ?

Pomogło ! zdjęcie pozwolono mi zamieścić .Tej nie muszę wąchać jak domniemywam musi ją wąchać cała okolica .
Hoya ma serdeczna .Bardzo lubi tutaj być
znowu knebel...

straszny dzisiaj miałam sen .Za granicą byłam .Tam ,gdzie jest dobrobyt .Lecz ....
wróciłam .
Gdy granicę przekraczałam to nie mogli się nadziwić .
Do maleńkich głupiuteńkich myszek .Właśnie się wylęgły .
Matkę im zabili ...zachowałam się jak Ret .
Ret Butler
a ja tutaj kwiatki sobie wącham ...

Sen .Mara .Bóg .Wiara .
To jak Scarlet zachowałam się .O maleńkich myszkach durnych to pomyślę ...jutro .Żeby chociaż białe były ...no to poszłam wąchać sobie te .
To jest zarąb czysty .
Tu Wam zdradzę sekret .Najkrótsza droga do mózgu jest przez nos .Gdy dociera do niego piękny zapach to dostaje sygnał :jesteśmy szczęśliwi .
I jesteśmy !
i odpowiedź macie na pytanie ,,co ja z tym wąchaniem "

róży nie wąchałam bo ...zbiesiła się .

a niedawno jeszcze wyglądała tak ! niedawno ,a tak dawno ...

Maków się nie wącha ! są symbolem .Krwi .
Jezu ! proszę Cię ! pamiętaj ! poszłam w burzę oraz deszcz .ZA WSZYSTKIE BITE I MALTRETOWANE DZIECI .
ZA UKRAIŃSKIE DZIECI TEŻ .