© 2009-2026 by GPIUTMD

oto jest pytanie .

Dyskusja na ten temat przetoczyła się przez autobus z rana trzy dni temu .Ja za Duchem optowałam .

I nie przyszło mi do głowy ,że za moment powie życie ,,sprawdzam ".Patrzcie tutaj .Ciemno !

psińco prawda ,nie śpię już godzinę trzecią .Dnieje .Ciurasem .Czyli cały czas .

a zaledwie wczoraj było wsio normalno .Dniało o właściwej porze .Się zdenerwowałam ...

rano wstałam .Lilie zdyscyplinowałam .Przypominam ! zakaz jest pachnienia ,na noc w więźniu ,czyli w domu je zamykam .

I...a gdzie się miałam udać ?na policję może ? i na Święty Krzyż .

Bardzo Was przepraszam .Wczoraj pisać się nie dało .Dzisiaj także nie .Ooo .Jednak zezwolono .Tylko jakieś całkiem nowe draństwa wymyślono .

To Święty Krzyż też jest be ???

A ja ,jak widzicie wraz z różami TAM szłam...

od początku do samego końca .

uff.To nie jest pisanie ,ale orka na ugorze .Czego dla Świętego Krzyża ja nie zrobię ....

znowu się udało zdjęcie wczytać z wiiielkim trudem .Co przedstawia .Różę .Ale specyficzną .Gdy zaszczepkę buchłam Dziadzia stał na czujce .

Dziadzi nie ma ...a ta róża rośnie także u mnie ..

.

albo tu .Kiedy byłam tu ostatnim razem Pani łomem czy siekierą (nie pamiętam ) broniła Swej ojcowizny .

A tu jaką śliczną siatkę Jej wstawili .Przecież tłumaczyłam ,że postępu nie zatrzyma .

Ani łomem ,ni siekierą nawet .Nie zatrzyma...

O godzinie 4 (z rana )wstałam by popisać .Nie chcę zmagać się z tym gównem ,które usiłuje mnie okleić .

Nie niedziela dzisiaj ...

tego dnia także udało mi się wszystkie pogonie zmylić.Nikt nie wiedział ,że tu jestem .Incognito całkiem byłam .Bo gdy miałam być tu 14 września 

to leżałam .W wyrku .Na obraz oraz podobieństwo trupa .Taki to przypadek dziwny .Swoją drogą ...by na Święty Krzyż w konspiracji iść ...

także dziwne .

Co jest na dwóch fociach cudnych ?cała masa winatuska .Niech Nam płynie...

A tu ja .Z moim chłopcem Emerykiem .Gdzieś macie bliźniacze zdjęcie lecz z 24 lutego .Wtedy bałam się potwornie .Że nie dojdę ...

doszłam ! szłam z przecudną czteroosobową grupą .Tamten Święty Krzyż był wielki .Jedna z Pań Wielkich po operacji była .

Kręgosłupa .

Druga zaś miała kolanko pokrojone .Dwie pozostałe to były ich opiekunki .

Co to znaczy dojść tutaj bez kolanka oraz kręgosłupa przez przypadek wiem .Ducha trzeba mieć ....

DUCHA

Zaś w Kaplicy Krzyża płakaliśmy wszyscy .Z Księdzem wraz .Powiedziałam Im na pożegnanie TRZYMAJCIE SIĘ .

A,,kolanko " (nawet nie znam imion )powiedziała twardo :TERAZ SIĘ BĘDZIEMY TRZYMAĆ .

I PRZEPRASZAM WAS DZIEWCZYNY ,ŻE NIE BYŁAM .Diabeł wsadził kija w szprychy .Ale już nie boję się ,czy dojdę .

Ile godzin trzeba było gimnastyki ,ciężkich ćwiczeń i pływalni .Ile trzeba było DUCHA .

Aby nie bać się .

Bo wolność moi mili to jest IŚĆ .Tam i wtedy ,kiedy chcę .

a tu Duch .

W całej okazałości .

Był uprzejmy i pozwolił focię Sobie pinknąć .

Jest to Duch Prehistorii... 

dzisiaj wstałam jeszcze wcześniej z rana ,by popisać .Sobie .Dla Was .Spać nie mogę .5 października .Rocznica .Która ? nie pamiętam .

Czego ?dnia ,gdy Obidową zobaczyłam .Vel Chabówkę .Vel Piątkową Górę .Że się tam znalazłam to był Cud .Prawdziwy .

Od początku aż do końca .To jak mogę spać ? a na foci cudnej ...także cud .Dzieci .Powiedziano mi po drodze :

dziś tu będą dzieci z Chybic .A na dzieci na tej Świętej Górze to ja jestem pies .Te nie z Chybic .Z Chęcin  

ale dziecko to jest zawszeć dziecko .Bo skąd mogłam niby wiedzieć ,że Bóg lepszy pasztet mi tu smaży ?

a Duch ? znikł ! jak to Duch .

Szanisiowa to ławeczka ? nie ! nową postawiono .Widziałam jak stawiają ,jak prawdziwa ...znika .Nie przywaliłam nikomu łomem .

Ni siekierą ,ni siekierą .

Bo ...mam wspomnienia .Ławeczki ? nie ! przejścia dla pieszych .Kiedy Szani mnie za rękę wziął i powiedział :

babcia ,bardzo cię przepraszam .Nie ma za co moje dziecko ,nie ma za co .

Aby bywszy małym knotem ,oraz TU drugi raz w życiu iść samemu .Pod TĘ GÓRĘ . W burzę . Szanty sobie śpiewać ...

toż to Dziecko trzeba mieć Wielkiego Ducha .To przepraszasz ? za co ? a nie lepiej podziękować ?

tu uwaga drobna .Ja w takich chwilach także śpiewam .Lecz nie szanty .

,,Choćbym chodził ciemną doliną 

zła się nie ulęknę ,bo Ty jesteś ze mną .

No bo jest ...

Nie śpię oczywiście !

przesunęłam daty .5 października była Gontyna Małgorzaty .Prawie tak pradawne MIEJSCE jak nasz Święty Krzyż .

oraz Kościół Salvatora .Stąd ,z tego MIEJSCA  głosił Nam kazania Święty Wojciech .

Obidowa -o której zielonego pojęcia nie miałam ,że istnieje b.yła dzień później .Nie mam zdjęcia .Ani sztuki .Zginął mi aparat .

NAJWAŻNIEJSZE NIE WYCHODZI NAM NA FOTOGRAFII.Chyba wreszcie wiem dlaczego .NIE IDZIEMY SAMI .DUCH PROWADZI .

A jak sfotografować Ducha ?

lecz mamwryte w pamięć co Papież Franciszek powiedział tego dnia o 12 .

SZATAN NIGDY NIE MÓWI OSTATNIEGO SŁOWA .NIGDY !

Słowa -drogowskazy.

A ja ...cały drugi dzień będę Obidową żyła .Najdziwniejszym co mi się przytrafiło w długim życiu .

lecz na Wasz użytek muszę z nieba zejść .Na ziemię .Tak radzimy Sobie z niżem genueńskim -no z powodzią czyli u Nas .W świętokrzyskim .

Co parę metrów rowy wykopane .W poprzek Królewskiej Drogi .W las odprowadzają wodę .I potopu u Nas no...nie było .

Melioracja za to była .Wcześniej .

na śniadanko pora .Rozłożyłam szwedzki stół .Byleco .Kiełbasa .Nigdy nie dyscyplinujcie mnie kiełbasą !

bo po prostu jej nie lubię !