obudziłam się rano ,tak ,jak zwykle .Obudziło mnie uczucie ,którego i Wam życzę .Dałam radę .Objeździłam cały powiat .Busem .
W adidasach ,z kijami .I z plecakiem bardzo ciężkim .Tym paskudnym .Nie pozwolę o Nim nikomu powiedzieć ni marnego słowa .
To jest plecak czarodziejski .
Objeździłam z rozbitą głową .Z (prawdopodobnie ) złamanym nosem oraz szczęką .I wybitym zębem .Przednim .
I wydałam grosz ostatni na kwiatuszki i na świeczki .Obudziło mnie uczucie ...szczęścia .Bo spełniłam dobrze swoje obowiązki .
Piszę spiesznie rano .Bo nie byłam w jednym miejscu .Nie pojadę .Plecak wprawdzie jest cudowny ,ale strasznie bolą mnie ramiona .
I dlatego tak się spieszę by napisać .
ups .Znikło to co napisałam .To nie chcecie by was wyzwoliła prawda ???Całej JESZCZE nie napiszę .Bo ....niedziela dzisiaj .Ma się tę kulturę .
To jest list otwarty .Jedźcie moje panny córki .I się pokajajcie .Obie !
CZŁOWIEK MOJE MIŁE TO NIE CHUSTKA JEST DO NOSA .CZŁOWIEKA SIĘ NIE UŻYWA .CZŁOWIEKA SIĘ KOCHA .
CHOCIAŻ CZASEM JEST TO MIŁOŚĆ BARDZO TRUDNA .TAK JAK MOJA DO WAS .