
Na Świętym Krzyżu byłam dziś .I udalo mi się wrócić ...odcukrzyłam się już w Starachowicach .Na ławeczce na przystanku sobie siadłam aby nie dachować .
Patrzę ,a pod górę toczy się Marcin .Pseudo Etna .I mnie pyta :po co żeś Tam szła ?nooo ,akurat od dziś to doskonale wiem .
Po te miejsca ukochane ,doskonale znane ,obsikane ,moje .

Po to by znów Złotą Drogą iść .Idę od Klimkówki 2 .A Wy JESZCZE nic nie wiecie o Klimkówce .Droga nomen -omen w tej Klimkówce nosi nazwę ŚWIĘTOKRZYSKA

Po to by zobaczyć jak Mikołaj synka wychowuje .U stóp Wielkiej Góry .Ciekawe ,co z Niego wyrośnie .Chyba nie zobaczę...

po to by zobaczyć co słychać w puszczy .Tłok .Jakieś krzyże i dzwoneczki ....

po światło .Gdy nadejdą szare dni to wystarczy włączyć laptop .

i po złoto .Wszędzie go tu pełno .

po białe grzyby .Kiedyś mi się śniły a tu proszę .Są .

po krzyżową drogę .Aby coś zrozumieć trzeba przeżyć .Ja ...krzyżowych wiele przeszłam dróg .
Wszystkie je przeżyłam .Jak przeżyłam znaczy PO COŚ. Tylko jest różnica ,nie ?

ja...pod górę wprawdzie szłam ,lecz na szczycie ZAWSZE majaczyło światło .
JEZUS SZEDŁ PO ŚMIERĆ .

po ten krzyż .Ja uwielbiam na Niego patrzeć .Obejmuje wręcz krainę świętokrzyską .Na Klimkówce też tak jest .
Tylko pod tym krzyżem leży nasz węgielny kamień...
po cudownych ludzi .Właśnie idzie dwoje .Tu są wszyscy przyjaciółmi .Taki świat ,jaki powinien być .

po cudownych młodych ludzi .Zawsze są , nawet w listopadzie .Ci z Krakowa .Nie zdążyłam bliżej poznać ,ale Kraków mi pozdrowią .
A poprzednio ,,spod Grójca " .Z tymi razem szłam .Bardzo miło ich wspominam .

aby spotkać ...Boga .Mieszka tu .Na krużgankach .Ja spotkałam aż trzy razy .Z tego w roku ,który minął dwa .
W innych miejscach nie spotkałam .A później się człowiek dziwi ,że aparat nie wytrzymał ...
P.S.Wszystkie me spotkania z Bogiem były w czasie błogosławieństwa relikwiami .Że na krużgankach ?a czy to moja wina ,że Biskup Sandomierski
przez krużganki szedł...błogosławiąc .Albo ostatni raz .Wpadłam na sekundę na pożegnanie ....

przepraszam ,że zamilkłam .NIE Z POWODU BLOKOWANIA STRONY ,BO DO TEGO JUŻ PRZYWYKŁAM .Jak zaczynam o Świętym Krzyżu tutaj
się zaczyna cyrk .Doskonale to rozumiem .Strrrach .Dobrze ,że się Boga boją ...to nie znikło ,to nie Święty Krzyż .Ostrowiec .Znalazłam się tu przypadkiem .
Kościól mi się spodobał ,podobny w Starachowicach był .Prosto z drogi ,niemal z marszu zaproponowano nam błogosławieństwo .Relikwiami .
Andrzeja Boboli .Jednego z patronów Polski .
A godzinę wcześniej nie wiedziałam nic .Ani o kościele ...ani o relikwiach ...

a tu proszę ...proszę ...stałyśmy dwie .Trzymając się za ręce . Między nami Jezus był .Ten ! oczywiście ,że nie wyszło ani jedno zdjęcie ...
bo jak miało wyjść...

zaś nazajutrz pojecha ałam na Święty Krzyż .PO CO ?nie wiedziałam rano jadąc .Założyłam .PO TO by sprawdzić .Czy dam radę jeszcze dojść .
Karol to powiedział ,że to próba wysiłkowa .Niech mu będzie .Okazało się -był to pobyt jeden z najważniejszych .Nawet usiłowałam to opisać .
Walka o to ,żebym mogła pisać była straszna .Zrezygnowałam .Dziś sprawdzałam .To ,co napisałam WTEDY znikło .
W Naszym kraju to się nazywa wolność słowa .U mnie polityką strusia .Struś jak wsadzi w piasek łeb to mu się wydaje ,że tego nie ma .
Nie będę od nowa o tym pisać -starczy ,że pamiętam .Ale może krótko .Szły .We 4 .Miały już blisko. Na Drabinie do Nieba były .
Pochód to był nader dziwny .Jak się okazało jedna była po operacji kolana .Kręgosłupa druga .Dwie pozostałe to ...rehabilitantki .
A na Górze pobiegłam Im załatwić błogosławieństwo relikwiami .Były TUTAJ pierwszy raz .A tak dzielnie szły ...
Przyszedł Ksiądz .Pobłogosławił .WTEDY STAŁ SIĘ CUD .Do Kaplicy Krzyża raczył zstąpić Duch .ŚWIĘTY DUCH
Z reporterskiego zacięcia stwierdzam -to widzałam tutaj drugi raz .Co nadziałać może Grupa .Kalek .
Płakaliśmy w tej Kaplicy Krzyża wszyscy .Ksiądz klęcząc przed ołtarzem utulał tę ,co najgłośniej.Później przytulaliśmy się .Wszyscy .
A na końcu dziękowali Sobie
Widzisz Marcin ? PO TO ! żeby przeżyć takie chwile ,gdy dla siebie ludzie ludźmi jeszcze są .PO TO .