
Narozkmniniałam .Jak to ja .A to wszystko wymienione dekoracje tylko są .To w czym sedno sprawy ? w błogosławieństwie .
Relikwiami Krzyża .W moc błogosławieństwa święcie wierzę .I nie jestem w tym odosobniona .Najbardziej w Nią wierzył ...król Jagiełło .
Temu zawdzięczamy victorię pod Grunwaldem ,przed bitwą modlił tu się aż dwa dni .Często tutaj bywał .Ponoć (tak mówią )
chadzał pod tę Górę na kolanach .To i mnie się przytrafiło na ekstremalnej krzyżowej drodze .Na odcinku przedostatnim już
mi się zbuntowały nogi .I każdemu w oczy to powiedzieć mogę .
WSZYSTKIE TRZY MOJE SPOTKANIA Z BOGIEM BYŁY PODCZAS BŁOGOSŁAWIEŃSTWA RELIKWIAMI .Taka jest ich moc .
Po błogosławieństwo tu przyjeżdżam .Zawsze przed trudnym wyjazdem .Ma to u mnie nawet nazwę .Krzyż na drogę.
Myślę sobie ,że dlatego właśnie me wyjazdy nadzwyczajne są .Byłam i przed Rymanowem .Wróciłam (z drogi )w poniedziałek ,zaś we wtorek
mnie dopadło zło .Co mówicie ?że wypadek ?a ja widzę cały czas żółte od zawiści oraz nienawiści oczy moich ,,koleżanek ".
Toteż ,gdy przeżyłam (cudem ,jak pisałam zabrakło mi do zejścia z tego świata 5 centymetrów ),gdy się troszkę wylizałam ...poszłam .
Znów .
Po błogosławieństwo .Na resztę życia ! nie wiem dokąd będę mogła jeszcze chodzić ...i doszłam .Dałam radę .