© 2009-2026 by GPIUTMD

I są nieprzytomnie piękne jak widzicie .Zjadłam śledziową sałatkę ,która z wczoraj mi została .Zaraz będę smażyć karpia .

Wczoraj mi w jadłospis się nie zmieścił .Ochotnicka bowiem to nie wół .Sama całego karpia nie zji .

Mają wiele niedociągnięć.Choinki nawet z reklamówki nie wyjęłam .Lecz doniosłam .Nie zawiesiłam też jemioły.

Bo się bałam ,że się z taboretu skitram .Święc mych świętych nie zapaliłam .

róż na stół nie postawiłam .Że nie wspomnę  kominiarza .Ani koniczynki czterolistnej .Nie wiem ,czy kot przemówił ludzkim głosem .

Ale On nim codziennie mówi .On mnie kocha .Wszystko to nadrobię .Dzisiaj.

Lecz dopisał Najważniejszy.Zdjęcie nawet pozwolił Sobie zrobić .Pora na życzenia .

Oby wreszcie ...się narodził .W Naszych Sercach .Aby w nich wzrastał .I dorastał .

Idę jeść bo znowu z głodu zejdę.Oraz ktoś ZNÓW grzebie mi w laptopie .I święta znów pokalam .Pokalałam wczoraj .

A jaka Wigilia to rok taki .To bezpieczniej może będzie mi nie wchodzić w drogę ?

Bo szło to tak ,że mi się Wigilie tegoroczne w nagły ,cudowny ,niekontrolowany sposób rozmnożyły . Idę wczoraj się połamać opłatkiem z kotem 

(mój Dziadek z opłatkiem latał do obory to nie pójdę ja do kota ,co mnie kocha ?),patrzę i co widzę .CUD .A Wigilia jeszcze to nie była .

Zmartwychstała taksówka .Z C.U.S.u .A to nie Wielkanoc przecież .Bo prosiłam o nią w środę ,chora była .

no to wzięłam sprawy na swe własne plecy .W czwartek i w sobotę .Plecak ciepły to od razu leczy .Wszyscy na mnie darli się .

Zapalenie oskrzeli to jest tak stan ,którego się raczej ukryć nie da .Odpowiadałam nonszalancko .WOLĘ UMRZEĆ NA ZAPALENIE PŁUC NIŻ Z GŁODU

SZYBCIEJ .

a tu zmartwychstały Pan Taksówkarz reklamówkę chce mi wnieść na górę ! hi .Ale poniedziałek to jeszcze nie Wigilia !

ależ to wszystko było pyszne .Rozpoznałam w tym węchem czarodziejską rękę Pani Reni .Jadłam jedną rzecz raz na godzinę .Bo odwykłam od jedzenia .

To mógłby mi się przytrafić wstrząs .Anafilaktyczny .A Wigilia swoje prawa ma .

Jeden karp wszak (nawet z Rytwian )nam Wigilii nie uczyni .

zaraz ,zaraz .Niech policzę.Na dwóch miałam być .Trzecia sama do mnie przyszła .Czwarta mnie dopadła przy zużytym sprzęcie AGD .

Na ulicy .w pierwszy dzień świąteczny na dodatek .Ta zapachła wybornym wręcz piernikiem .Oraz pierogami .Zjadłam je na zimno .

A przed chwilą odkryłam ,że ...poszczę .Drugi dzień .Moje żyły krzyczą przeraźliwie :CHOLESTEROLU ,CHOLESTEROLU .

Bo inaczej ,na potrawach postnych złagodnieję .Jak baranek .Już już zaczęłam śpiewać kolędę od Barei .

Lulejże mi lulej we wszechświecie całym

a Wigilia to choinka .To opłatek.To tradycja.To zdjęcie jest Szanisia .Tyle lat z nim świętuję ...tyle lat...

to pistolet .Od Szanisia .Dziecko mi go dało .Powiedziało ;BABCIA.WALCZ O SWOJE ŻYCIE .WALCZ .WALCZĘ SZANI .

10 LAT.NIGDY SIĘ NIE PODDAM .WOLĘ BOWIEM W WALCE ZGINĄĆ ,NIŻ UTONĄĆ .W czym to lepiej nie napiszę .

Aby świąt nie skalać .A pistolet drugi (biały )Szanik ma .Nie odpuści .Moje geny .My ...nie odpuszczamy .

Można nawet zabić nas .Co mówicie ?nie po chrześcijańsku ? a ja mówię tak :po chrześcijańsku to jest przyznać się do winy .

I naprawić krzywdy .A nie zwalać winę na bliźniego swego .Na to jest ...pistolet .A nawet pistolety dwa .

a ja...upoważnienie mam .Ładnych parę lat .Diabłu prosto między ślepia walić .Od kogo ?nie wiem ,bo jak zwykle się nie przedstawił .

Jedno pewne .Ręka mi nie zadrży .No bo jaki dla ludzkości jest pożytek (że użyję waszej nomenklatury ) z diabła ???