Wstałam.O godzinie 2 . Nocą .By popisać sobie .O czym ? O Monachium może ?niekoniecznie .Bo już je...przeżyłam . Już się pocieszyłam .Może ...nie dożyję ...tego nowego świata ,który na siłę Nam fundują .
JEST NADZIEJA .
O Papieżu może ?
jedynym moim autorytecie ,który umiera właśnie .
W Rzymie .
Także nie chce dożyć tych wspaniałych czasów nowych .
Gdzie się prześcigają wszyscy w tym ,kto lepiej kłamie .
Kto wspanialej bliźnim manipuluje .
Aby wielkość SWĄ osiągnąc .
Bóg mi świadkiem ,że nie chciało mi się pisać o tym ,ze jest miło .
Skoro jest okropnie.
Ale żeby BYŁO MIŁO tak niewiele trzeba .Mamy to .Na wyciągnięcie ręki .Starczy tylko zlikwidowac....swój egoizm .
I dlatego ,z przekorą mi właściwą Wam napiszę o...
NAJPIĘKNIEJSZYCH WALENTYNKACH W CAŁYM MOIM DŁUGIM ŻYCIU...
Papież byłby ze mnie dumny ...

Wstałam .W te Walentynki .I odkryłam .Niepotrzebnie .Cieemno .Jak u murzyna . A ja ...ja wybitnie jestem jestem światłolubna.
Sytuacji nie poprawiał nawet pierwszy śnieg nieśmiały .Czarna dupa . Chandra czyli .Od lat wielu niewidziana .
Miłość....lecz miłości ...ni ma .Co Nam pozostało w tejże czarnej dupie ? GADŻECIARSTWO .
A gadżetów (już pisałam ,lecz na blogach -dawno ,to powtórzę ) JA GADŻETÓW NIE ZAŻYWAM .Cenię to ,co prawdziwe .
Szybko! muszę się ratować , nim mnie zassie czarna dziura .Założyłam czerwone majtki (manifestacyjnie ,bo tak trzeba w walentynki ) .
Wylałam na się pół wiaderka perfum ,bo jak pachnie TO JEST MIŁO .Też pisałam o tym . Uzbrojona przeciw czarnej dziurze ...poszłam sobie .
Tam ,gdzie moja miłość .

Oto Ona .Królowa Tyta Pierwsza.Przyszła do mnie nie wiem skąd .Zawróciła w głowie .Cud .Boski cud , że nie porzuciła .
Ona mnie adoptowała Sobie .
Dokładnie pamiętam moment ,gdy ją pokochałam .Gdy wróciłam z Rymanowa ,pokiereszowałam sobie całą gembę i...
poszłam w takim stanie z Tytą się przywitać . Prosto z S.O.R. u .Gdy ją zawołałam to skakała .2 metry w górę .
Nigdy nie widziałam aby na mój widok ktoś TAK się cieszył .Zrozumiałam .To jest Miłość .

Tyty nie da się nie kochać .Ma cudowne złote oczy .Tyta żyje dzięki mnie .Nie ma zębów przednich .I na górze i na dole .
Kto by latał czwartek i sobota na targ by Jej mięciuteńkie mięsko kupić ? tylko ja .I dlatego DALEJ muszę żyć .
Gdy trafiła na mnie miała już trzy lata .I normalnie umierała z głodu .A ja się dziwowałam ,że tyle zjeść potrafi kot .
I tak oto na starość pokochałam bezpańskiego kota .Ile przeżyła przez te lata trudno sobie nawet wyobrazić .
Ja ...rozumiem .Także nie mam zębów przednich .Pani Weterynarz powiedziała ,że dobrałymy się jak w korcu maku .
Bo ma mój charakter .Nikogo nie posłucha .Zrobi tak ,jak Tyta chce .

Okazało się ,że wczoraj był ...Międzynarodowy Kota Dzień .Przypadek .Ale nie o kota tutaj biega lecz ...o życie .Mam kult życia.Nawet jeśli
jest to życie nędzne tak ,jak życie bezdomnego kota .Bo bezpańska Tyta już nie jest .Ktoś ją ...kocha .
Acha -jak już jestem przy wczorajszym dniu .UDAŁO SIĘ ! zcieśnić EUROPĘ .Przy okrągłym stole wspólnym .Jak tam brakowało moich świec ...
Polska to zrobiła .
POLSKO ! JESTEM Z CIEBIE DUMNA .
a o Walentynkach miało być .

Siedzę .Przy laptopie .I MarianaTurskiego słucham . NIE BĄDŹ OBOJĘTNY .Papież tam umiera .A ja mam o walentynkach pisać .
Ale myślę sobie -także ważne .
Wracam .W teże walentynki .Od Tytuni .Ciemno .Zimno .Nogi mi się rozjeżdżają . Pod nogami lity lód .To już wszystko ?
w kwestii miłości to już wszystko ? zbuntowałam się .Jadę do galerii ,bo mnie znowu złapie chandra .Znów odkryję ,że do dupy jest .
A w galerii są napoleonki . Czyli kremówki .Żrąc kremówkę chandry nie można mieć . A na tym przystanku ...ONA .
Źadna Tyta ,lecz kobita .Młoda na dodatek .Darujecie ,lecz straciłam dech .Grom z jasnego nieba .
Miała buciki rzekotkowe (w kolorze żabki -rzekotki ) ,czapeczkę rzekotkową i kurteczkę w ciapki rzekotkowe.
No darujcie -w TAKIM towarzystwie chandry wręcz nie wypada mieć.Pomogła mi .Odkryć zawiłości trasy linii 15 .
Ale ja nie kumam .Ni cholery .Że Aleja Wyzwolenia jest niebyła .To wyzwolenie be ? nie ma też ulicy 17 stycznia .Ale wtedy właśnie ...
wyzwolono Starachowice .
Ale skoro Alei Wyzwolenia ...ni ma .Ludzie ...ja się tutaj urodziłam . Nic nie kumam .Nic a nic .
To w autobus mnie wsadziła i ...zawiozła do galerii .

Pod galerią ...One .Kwieciem objuczone .W walentynki to nie szok .

Znowu wstałam .Co za pech .19 dzisiaj.Nie lubię 19 .Bo się 19 urodziłam .Papież ma zapalenie płuc .Obustronne ,
Ojcze
błagam Cię .Nie odchodź jeszcze .Kto Nam drogowskazem będzie .
Popatrz tylko jaką piękną mamy młodzież .
One pod tą galerią ...rozdawały ...róże .
Za swą kasę je kupiły .
Nie papierochy
I nie kosmetyki .
Róże .
Sory ! znów mnie zablokowali .
Jakbym nie wiedziała ,że dranie najbardziej nienawidzą Miłość .Boga .Kwiaty.
A tu to wszystko JEST .

Boże !
co za straszny luty Nam zesłałeś ...w dzień słucham pierdół od początku aż do końca wymyślonych . W teatrzyku udział biorę.
Zielona Gęś .
W nocy ...skamlę .Nie zabieraj Nam Go Boże...
nie zabieraj ...
na co Tobie w Niebie ci wspaniali ludzie
ale tu -na ziemi KWIATY JESZCZE SĄ

a nawet całkiem obcym ludziom je rozdają ...dzieci .
Hej Dziewczyny !
z Wami trzymam .
JESTEŚCIE COOL !

Co za ulga ,że ta strona JESZCZE jest .Że są dzieci ...że są kwiaty ...piszę po obradach Sejmu .Ale wiocha !
żeby wiochy nie urazić .Różę mi przynależnioną Ona mi wręczyła .
Jak mnie znacie -wywiad z Nią zrobiłam .P.t ,,dlaczego ".Ona zaś ...karpia mi zrobiła .
ŻEBY BYŁO MIŁO .Tak mi oznajmiła .Hej panowie ,,posłowie " Uczcie się ! Od dzieci ...

Wracamy .Z Rzekotkową .Jestem syta chwały .Zawrót głowy wprost .Kwiatka mam .Oraz napoleonkę .A Pani w Kauflandzie nawet pieczarki
mi zważyła..zapomniałam .Tak ,jak zawsze .
Nagle Rzekotkowa mnie ...objęła .Przytuliła .Powiedziała :
BABCIU MOJA .kOCHAM CIĘ .JA CIĘ ADOPTUJĘ.
No!To nie jestem już bezpańska .Domna jestem też.Odwrotnie niż Tyta .Tyta pańska lecz bezdomna .
Rzekotkowa wyjęła telefon i na męża zadzwoniła .By przyjechał .I odwieżli mnie pod dom .Bym nie zaginęła .W meandrach .
Alei Wyzwolenia .17-go Stycznia .I Benedyktyńskiej .