© 2009-2026 by GPIUTMD

Wy trzymajcie za mnie kciuki !

P.S. Wczoraj (w ten deszcz!)scaliłam Polskę .

I już nie ma dwóch ,pół tu a pół tu .

Jedna jest . I RAZEM .

Weszłam .Oraz zeszłam .Tylko to nie o to szło .Nie o to ...żal ...

niepotrzebnie jojczę .Poradziłam sobie .Sama .Tak jak zawsze .

Tylko nie po to wchodzi się na szklany dach .

Sama ? nakłamałam Wam ..Bo Martunia była ze mną .

Otoczyła mnie łabędzim puchem .

A tu ,tu gdzie światełko się pojawił...Człowiek .Był ...w sandałach .

I zapytał W CZYM NAM MOŻE POMÓC .

Okazało się ,że mógł .I pomógł .Cieszmy się ,że jeszcze ludzie są .

ŚWIATEŁKA ,KTÓRE OŚWIETLAJĄ CIEMNOŚĆ...

dzięki Ci Martunia .Ocaliłaś starą babę przed ciemności

dzięki Ci człowieku w sandałach .

DZIĘKI WAM .

Tylko nie wiem ,czy to nie za mało by ocalić świat ?

Oczywiście znowu jojczę . Ojojoj .Tylko patrzcie .Nie dość ,że ludzie JESZCZE są ,to świecą na dodatek .

Jak robaczki świętojańskie .

Założyłam na Nią maskującą siatkę ,by mi Jej nie uszkodzono .Uprzedziłam .

Zawsze byłam zdania ,że jak Nam się jeszcze Człowiek trafi to pod klosz .

A na kloszu napis :

EGZEMPLARZ NA WYMARCIU .POD OCHRONĄ GATUNKOWĄ .NIE DOTYKAĆ !!!

A buk jagiełłowy zmarł ...czegoż ja nie wyczyniałam ,kiedy był w agonii ?mu tańczyłam kujawiaczki .I organizowałam ekipy ratunkowe .

A On zmarł i tak ...

bo 

nie pomogą i dochtory ,kiedy ktoś naśmierć chory .

A Franciszek ...żyje ! przeogromne dzięki Ci o Boże dobry .

Ale gdy umierał to słyszałam Go .Dwa razy .Co zupełnie nie jest dziwne ,kiedy człowiek trzy tygodnie dzień i noc mimży .

Za drugim razem tak powiedział :BĘDĘ ŻYŁ .

A za pierwszym ?a za pierwszym to powiedział ,że :NIE WSZYSTEK UMRĘ .

Wtedy to się (Bóg wybaczył )wściekłam .

,,Wiem ,że nie wszystek .Cały dekoder Tobą mam nagrany .Tylko Nam potrzebny jesteś żywy ".

Teraz Wy wybaczcie ,wielkie sory ,lecz dekoder Nas nie pobłogosławi ...

a buk jagiełłowy także zmarł ,,nie wszystek ' .Bo nie macie Wy pojęcia nawet .Zielonego .Ile roi się w Nim życia .

No to co się wydarzyło złego .I dobrego też .Zarazem .Transformacji mnie nauczył pewien kamień .Który z Piekła zmienił nazwę na Agape .

Szłam tam w zimno oraz deszcz (i bez kiji ,bo zostawiłam na targu w czwartek ) aby coś wykukać .

,,jak wszyscy moje dziecko ...jak wszyscy..."tak by powiedział Ksiądz Stanisław .

Wykukać a właściwie to wyżebrać chciałam mianowicie aby Bóg nam ocalił .... w razie jakby co .

A tymczasem ...a tymczasem zamiast ...człowiek zły chciał mi ...Wiarę ukraść .

Oj nie nada zły człowieku .Wiara to jest to ,co najcenniejsze .W życiu .Zbaraniałam .Doimentnie .

Nie wiadomo jakby się to skończyło gdyby Bóg w Swym nieskończonym Miłosierdziu nam nie zesłał Człowieka .

W sandałach .Na nogach bosych . Czy na pewno był to tylko człowiek to do dzisiaj nie wiem .

Już rozkminiam .Otóż Człowiek (w sandałach ,a miał nogi bose . I śnieg podał ...spytał ,czy Nam może pomóc .

Najpierw Nas ..wysłuchał .Później ...kazał Nam ...się modlić . Za człowieka złego .Schodziliśmy w dół .Pierwszy człowiek szedł w sandałach .

Było przeraźliwie zimno .I śnieg padał .A my szliśmy za Nim .Modląc się .Głośno .Za człowieka złego .Który Wiarę chciał Nam ukraść .

Wiecie co było najstraszniejsze ? wyjście . Zawsze kiedy człowiek stąd wychodzi skrzydła ma .U ramion . Zawsze-nawet gdy najgorszy padał deszcz

kiedy wychodzimy świeci słońce .A tu ...każdy widzi .I ja widzę też .ŚNIEG . I ciemność . Poradziłam sobie .Już pisałam .

Pod ścianę poszłam sobie .W tę ciemność oraz śnieg .Tu najbliżej do relikwi .DO NICH PRZYSZŁAM.

Przydźwigałam tutaj na zdezelowanych plecach dużo .BARDZO DUŻO .

ŚWIAT ...SZANIEGO ...STARACHOWICE ...POLSKĘ ...

Jezus ...przyjął .

Że pod ścianą ? ale czyż na Bóg miły to nie jest ściana ?szara skała ,jak Martunia mówi .Tępy mur ...

Później był ten w sandałach .Na bosych nogach . Ucieszyłam się .Będę się modliła .Za tych złych .Jest panaceum.

Po powrocie listę ułożyłam .Dłuuugą .Jest nadzieja .Lecz wieczorem .Wczoraj  . Przemówienia wysłuchałam .Pana Kaczyńskiego .

I mi znów opadły ręce .Nie dam rady .Sama nie dam rady .Choćbym dzień i noc leżała krzyżem .

I znów widzę ciemność , widzę ciemność , widzę ciemność .

Ciemność widzę .