© 2009-2026 by GPIUTMD

jakby to moja ukochana doktor powiedziała...

oniemiałam już na starcie!bo co widzim na tej pięknej foci ? przedszkole jakieś ?szczyt pandemii (szczyt dopiero będzie )

a tu wycieczka przedszkolaków ?fe ! a koronawirus gdzie ?a w chałupie zamknąć tak jak lisy w norach !i niech w betach gniją .

Dla zdrowia...

ponieważ żem dociekliwa jest potwornie -tę moją cechę chyba znacie -zaczaiłam się i patrzę !

Tu dopiero szok przeżyłam ,że nie uciekłam dziw .I nie dziw ,ograniczoną sprawność mam ruchową co wychodzi mi na zdrowie .

Mogę w zamian patrzeć !

otóż była to ...RODZINA !nawet dwie RODZINY .Z Żor!przyjechać tutaj z dziećmi z Żor w wielki piątek to determinacja musi być 

szalona

i w koronawirus,o koronawirusie to w ten dzień jakoś zapomniałam

podpatrzymy co też robią w ten pandemii czas tak daleko od własnego domu .

Otóż-skup się czytelniku-Oni ...czytają !nawzajem!stacje krzyżowej drogi !oraz komentują !

i tak oto zrozumiałam już na starcie i przykładzie

ŻLE WYCHOWAŁAM WŁASNE DZIECI !!!

dałam im...wolność wyboru.

a ja co?Bóg Ojciec ?

szli...pod Górę ...ja za nimi...zaczajona jak ten lis...może jeszcze czegoś się nauczę od Nich ?już się wiele nauczyłam...

idą podpierając się nawzajem

RODZINA

nie uciekłam jak pisałam wcześniej bo nie mogłam uciec 

a mój Szani mógł !!!

gdy zobaczył RODZINĘ dokładnie tu -w tym samym miejscu

to

rozpłakał się i uciekł

w las i burzę

taki NAM syneczku mały zgotowali los...

dobrze ,że nie mogłam uciec ,co nieco nawet podsłuchałam .Głowa rodu objuczona jest jak wielbłąd .

Mała chciała aby mama wzięła ją na ręce.Tata kategorycznie powiedział NIE .On dziecko na ręce weźmie

bo (uwaga ,uwaga)tata jest od dźwigania ,mama zaś...od przytulania !

no to czemu ja całe życie byłam bydlęciem jucznym ?może popieprzyły mi się płcie ? 

tylko mała ...na kompromis sobie poszła.

Przyszła ,siadła i...się przytuliła

do mnie !

Boże!

aż wstrzymałam oddech

była jak maleńki ptaszek .

Ja ...nikogo nie przytulałam przeszło rok.

A mama ?

nie rzuciła się by ją wyrwać z wrażych,obcych ,może nawet kowidowych szpon !

mama się ...uśmiechała !

pewnie nie wie ,no bo skąd ,że seksualnie molestuję wnuka .

W końcu ja też nie wiedziałam .Ale małą ...pokochałam .Ma na imię Natali

teraz to się skupcie i słuchajcie co Wam powiem ja -stara świętokrzyska jodła

potrzaskana wichurami życia maksymalnie :

DO MIŁOŚCI JEST NIEZBĘDNY...CIELESNY KONTAKT 

,,zostań w domu"tego nie załatwi

i dwa metry (tyle ma pierwsza warstwa aury)też miłości nie obudzi...

pozbawiono Nas kochani...człowieczeństwa

czyli możliwosci...kochania

tego właśnie mnie nauczyła Natali

mała ,ale bardzo mądra

zaś jej Mama nauczyła mnie...ufności

odkąd upadł to nie lubię tu przychodzić

także Go kochałam i robiłam absolutnie wszystko by zapobiec upadkowi

nie dałam rady .są w tym życiu sprawy

nieuniknione...

słuchaj Szani -wszystko to ,co żyło musi w końcu upaść

tylko faktów to nie zmieni

MIŁOŚĆ POZOSTAJE

 WIECZNA JEST

 

szybko morał -rozkleiłam się.

TAK NAPRAWDĘ LICZY SIĘ WYŁĄCZNIE TO ,CO PO NAS POZOSTANIE

co pozostanie po Nich wiem.

po Nim też (no nie płacz Szani )

a po was ?łilla ?basen?no nie rozśmieszajcie mnie kochani .

zdjęcie nosi tytuł ,,Mały pielgrzym".Tytuł ma -to znaczy ważne .Mówię przecież :NIE PŁACZ SZANI

NIE BĘDZIESZ CAŁE ŻYCIE PILNOWAŁ ŁILLI I BASENU ORAZ LICZYŁ ZAPROSZONYM GOŚCIOM PLASTERKI KIEŁBASY

PRZYRZEKAM !

Popatrz mały(znaczy wielki)-jest nas troje .Z pnia jednego .Jednym słowem powierzyłam Cię...Małgosi .

No bo komu?Będziesz miał przesrane -będziesz musiał ułożyć sobie plan na życie ...i nie będziesz ZNÓW kochany

chyba ,że uda jej się przeskoczyć siebie -podobno(?) ma być psychologiem .

Wtedy jej pośmiertnie usypią kopiec .Jak Krakowi .Będzie znaczyć -wielka jest

Małgorzata Wielka -nawet nieźle brzmi.

Brrr.Zrezygnowałam .Już nie będę umierała .Mam za dużo do stracenia.

Ci zaskoczyli mnie doimentnie .Ciała dwa -a jedno .Cie ?

Lecz rekordy wszelkie to pobili Ci .

Schodzili w dół ,schodami do Nieba ,już wracali i...

się ...modlili 

głośno

Modlić głośno tu również mi się zdażało kiedy nastał czas pandemi .

Szłam pod Górę i wołałam głośno :

KRZYŻU ŚWIĘTY -RATUJ

i ratuje jak widzicie .

Tylko ja...byłam solo ,że się tak wyrażę.

A co powiedział Ojciec Bergoglio ?

że Rodzina to są Ci ,co się RAZEM GŁOŚNO MODLĄ .

dużo Rodzin znacie ?

ja już kilka...