
no to lecę -znalazł się Mój Świat ...tak czułam ...
na czym to stanęło ?
na słoneczku ,które znów wróciło...

oraz na Marcinie,który powił...

w liczbie sztuk dwie

patrzcie tylko na ten tacierzyński gest
to zrobiłem ja
własnoręcznie
a jak wyszczuplał ...
i nie dziwi

z targu mnie ...porwano
i spełniło się marzenie kobiety każdej
być porwaną..........

lecz nie zniewolono nie wiem czemu ,domniemywam iż porywacz miał niesprawny zniewalacz .
Tym sposobem nadal jestem wolna....
najgroźniejsze zresztą jest zniewolenie mentalne ,czyli umysłowe -tu się....sami zniewalamy ,huk wie po co.
i z tej strony patrząc także jestem wolna .

to do lasu sobie poszłam ,niedziela św Franciszka -to mój ukochany święty -trzeba było uczcić .
Mój Franciszek ,jeszcze nie beatyfikowany to tym razem mówił o
nawróceniu ekologicznym .
I dlatego ....nie zerwałam jednak tego grzybka ,zostawiłam go dla innych .
Nawróconam !
Mówił też o ...władzy .
O sprawowaniu władzy.
Może byśmy Go zaczęli wreszcie słuchać ?
a co mówił Wam nie powiem
lecz
perfidnie wykorzystam
we w stosownym czasie .
Teraz znów do Mnichów
z coraz większą przyjemnością
a co będzie się działo kiedy dojdę do hutników.....