
ktoś przeszkadza strasznie mi w pisaniu ...
w samym pisaniu teraz -już po fakcie -co się działo zanim zrobiłam pierwszy krok to ni opisać .
Ja już jestem przyzwyczajona ,wiem od wielu lat JAK SIĘ MA WYDARZYĆ COŚ DOBREGO WSZYSTKIE KŁODY LECĄ NAM POD NOGI .
Po tym rozpoznaję ,że to bardzo ważne i dlatego:
ŻEBY MNIE POŁAMALI
ŻEBY ŁEB MI UKRĘCILI
I TAK ZROBIĘ I TAK ZROBIĘ
I to wcale nie są kłody tylko wielkie głazy -patrzcie proszę na to zdjęcie ,zrobione w przeddzień wyjazdu ,kto na Górze -wiecie .
Kto na dole też .
Czytałam kiedyś legendę -na szczycie Ślęzy zamieszkali Aniołowie ,lecz od dołu ich atakowali ci co zawsze są da dole chcieli przejąć szczyt .
Taki ważny!!!
Ale Aniołowie w nich walili głazami -mieli broni pod dostatkiem,tamci się nie mogli zrewanżować ,jak na Górę wrzucić kamień ?
I DLATEGO GŁAZÓW SIĘ NIE BOJĘ.
Tak powstała przed prawiekami Ślęża...
tylko czemu Nową Drogę rozpoczęłam właśnie od Niej ?
Powód -Miłość.
Był 2016 rok i usilnie szukałam powodu ...żeby żyć .Wtedy żyłam od powodu do powodu .I
zobaczyłam ŚLĘŻĘ.
Przyznać muszę przystrojoną wyjątkowo w łan złotego rzepaku u podstawy ,Ona zaś ...niebieska była .
Stało się ,koniec ,kropka ,szlus na dodatek to był maj -miłosny miesiąc .Jak pokocham to się nie odczepię ,powiedziałam :ja tu jeszcze wrócę .
Co powiecie ,byłam znów za miesiąc.Mówiąc krótko -TO POTĘGA .Że pogański kult ?ależ skąd?to jedyne miejsce jakie znam w którym...
oddajemy cześć samej Górze .A gdy patrzeć od tej strony
JAM POGANKA JEST
lecz tym razem ...drogę znaczy mi ...krzyżami .
Dobrze,że na Górze cały czas KTOŚ JEST

szczyt Ślęży...w tej legendzie to jak w każdej trochę prawdy jest .Anioł?gołym okiem przecież widać -nie ?

lecz smok ,smok był też .W Sobótce.Bowiem -chyba już pisałam -dostępu do ŚWIĘTYCH GÓR bronią zawsze strzygi ,smoki i upiory .
Chyba już pisałam o tym ,lecz nie dość przypominania .Chyba ,że tu zapychacie z grilem .Jednorazowym .To przepuszczą bo pomyślą
jakiś wariat .
i ja wcale nie żartuję TO NAPRAWDĘ JEST ŚWIĘTA GÓRA .Przecież widać jak Anioła .Ona jest tam -tuż nad horyzontem .
Coś Wam przypomina może ?
Jeśli nie wierzycie niech przemówią liczby 100 000 w skali Bovisa .Tylko trzeba wiedzieć kiedy oraz gdzie .Ja wiem .Wam musi wystarczyć ,że
można się nachapać.Za zupełne friko .Jeśli oczywiście zostawicie w domu gril by jej nie irytować,za zabranie to kamieniem może walnąć .
Bo nie lubi smrodu !
oraz wrzasku .
TO JEST JEDNA ZE ŚWIĘTYCH GÓR CISZY .Ja w skrytości podejrzewam ,że ...składano tu ofiary z ludzi .Zaś do strefy sakrum to miał wstęp wyłącznie
kapłan
teraz każdy palant z piwem i kiełbasą .I dziwicie się ,że jest jak jest .Z moich obserwacji to wynika,że :
człowiek przede wszystkim musi żreć.I spółkować.
ŚWINIA TEŻ
.
A to przecież święty szlak Jakuba .Do Santiago .Dla pewności przypominam -Jakub apostołem był.
Jednym z głównych .A mówili o Nim ,,syn gromu ".
Ja tam choleryków lubię .
Znany z tego ,że dał buzi Swemu katu .Musi chyba mu się znudziło życie .
Tak ,jak mnie.

sory-jak widzicie znowu się wygłupia -zamknę stronę -niech rżnie głupa solo .
hurra,hurra 11 maj 6 rano -szansa jest ,że idiota znów pozwoli mi popisać
zdjęcie -a jakże zamieszczałam prawidłowo lecz idiota opanował do perfekcji przekręcanie świata .
No i niech se ma .
PRZEKRĘCONY
bo zapewne myśli ,że w tym przekręconym świecie coś znaczy .
A traktować miało zdjęcie o jemiole ,która według druidów(druid to jest taki ksiądz Celtycki )łączy .
Dwa światy
Boski ,oraz nasz .Zwyczajny .Ludzki .
Bo jesteśmy właśnie w kraju Celtów.
Bardzo rozwinięta cywilizacja ,kudy nam tam do nich ...
bo nie mieli tabletów ,telewizorów...
ani komputerów !
lecz do rzeczy ,bo znów weszłam we w maliny ,miało być o ŚLĘŻY a wychodzi o idiotach i zaletach Naszej cywilizacji .
SZŁAM...
szłam na Ślężę najtrudniejszym szlakiem .Już pisałam :JAK GDZIEŚ CHCECIE DOJŚĆ MUSI BYĆ TRUDNO .
To pradawny szlak pątników ,według archeologów tędy SZLI od epoki brązu .Ja nie archeolog -nie potrzeba mi dowodów
JA WIEM
szli od epoki kamienia łupanego .Nocą .W przeddzień...przesileń .Kierowali się ...księżycem....teraz sobie skojarzyłam ,kogoś to mi dziwnie przypomina .
A ja sobie SZŁAM rano w przeddzień Matki Boskiej Zielnej .Wyszłam na polankę...
o Matuchno Boża
MOJE ŹRÓDŁO
sory -znów grasuje tu idiota ,wszystko fotografuję .I opiszę .Przed policją.

Czemu jest to źródło moje jak go widzę po raz pierwszy ?Otóż wtedy w czerwcu 2016 roku przytrafiło mi się coś niewytłumaczalne....
i to Ślęża była pierwsza -Święty Krzyż był 13 września ,teraz do mnie to dotarło.
Wtedy zaczęłam poznawanie nowej miłości jak należy -od początku ,czyli od Raduni zaś po zejściu w przełęczy Tąpadło od północy ...
szła burza .Burza to mój ulubiony żywioł ,ale ta ...była dziwna .Niebo było żółte ,czułam się zupełnie nierealnie ,znalazłam czterolistną koniczynkę i...
postanowiłam ,że umyję się ...we źródle .Tylko jakim -bo tam nie ma źródła.Lecz ja...muszę .Zaczepiłam motocyklistę ,może wie ,gdzie tu źródło.
Skierował do Sulistrowiczek ,stała jakaś pompa ,obchlapałam się ,wzięłam na drogę,obejrzałam kościół -piękny -tylko to NIE TO ŹRÓDŁO.
Po powrocie posprawdzałam bioviotalność wody przywiezionej i przeżyłam szok .To do internetu ,trzeba trafu -trafiłam na Źródło Życia na dzień dobry
nie mając bladego pojęcia o źródłach Ślęży tylko to nie to o które mi szło...