
wracam znów na Wawel ,bowiem zawsze nieuchronnie przychodzi moment ,kiedy rozstać trzeba się .
No niestety ,lecz tym razem mnie dopadły ,one głodne i ja też !
strach się bać ,że zostaną kiedyś po nas mury i gołębie głodne...

znów u siebie....

poleż Sobie ma Uteja
spocznij
spracowałaś się...
żeby mnie podpierać trzeba siły ....

jeszcze tylko drobne podarunki dla Wawelu
był obdarowany
wielokrotnie
I KAPLICA GEREONA TEŻ !
ALE ODJEŻDŻAJĄC TRZEBA COŚ ZOSTAWIĆ....