© 2009-2026 by GPIUTMD

tak wygląda Moje Miasto nam ostatnio.

Tutaj mamy Wielki Piec...

nic,tylko kónia zaprząc i stąd wiać....

swoją drogą gdzie te czasy kiedy się jeździło po powiecie i ścigało burze ?

teraz się ucieka

starość...

uff

dziura w niebie

chyba się udało?

w zdjęciach najistotniejszy prawy dolny róg

minuty

jak ucieczka to ucieczka

mamy to!

 czasy kiedy się ścigało burzę 

były zaś...trzy lata temu...

teraz się ucieka...

wszystko przez te anomalie pogodowe .

zdjęcie zaś przedstawia chwilę gdy się cieszy Bóg

ja także

że się to udało w locie ująć

bo :

oprócz błękitnego nieba

czegoż więcej nam potrzeba?

jaki jest ucieczki cel?

PAŁAC

co ?ruina?

no nie bądźmy drobiazgowi ,w końcu to i ja nie nówka ,zaś

PAŁAC TO JEST JEDNAK...PAŁAC...

siedziały

na dole

u pałacu stóp

ONE IDĄ

I DŹWIGAJĄ KRZYŻ

ZA INNYCH

JAK UKRZYŻOWANY

MÓWIĄ ŻE

ZA OJCZYZNĘ

a ten ból gdy się idzie niosąc krzyż to ja przecież doskonale znam ,

Niosłam

przez calutką noc

krzyże dwa

samotnie

i z niesprawną nogą

 kilometry 32

tylko jest różnica 

zasadnicza

bo ja niosłam swoje krzyże 

rodzime -że się tak wyrażę

ONE NASZE

o Dziewczynach(nawet imion nie znam ,tylko wiem ,że z Wrocławia)jeszcze będzie,w końcu

TO BYŁY NAJWAŻNIEJSZE DZIEWCZYNY W MOIM ŻYCIU

a na razie...

a na razie znów wiejemy.

Znowu mamy burzę ...

dla odmiany nad Chęcinami...

a Dziewczyny?

a Dziewczyny tu zostały...

a tu idzie burza

mają z sobą 2 plecaki

a gdzie dach nad głową ?

Tyle mogłam dla Nich zrobić ,choćby im pokazać dach

pod czereśniami 

nie spytałam nawet o imiona ,nic nie dałam .

ONE DAŁY

daję teraz

przypominam że :

PRZYJĄĆ POD SWÓJ DACH PIELGRZYMA TO BŁOGOSŁAWIEŃSTWO JEST DLA DOMU.

PRZYJĄĆ TAKIE DODATKOWO WIELKI ZASZCZYT.

Może przytulili je w kościele?

może nie odmówili jak w Wąchocku ?

może spotkały jakąś ,,Ewelinkę"która wzięła ,nakarmiła ,dała nocleg i wałówkę w plecak i podwiozła 

samochodem rano tam ,gdzie najbliższy kościół

może tam je przyjmą pod kościelny dach ?

BOŻE PROWADŹ

 

Nas jak widać już prowadzi

tam gdzie zawsze

gdzie otwarte są ramiona oraz wrota

tam gdzie dają serce....

prosto na

Święty Krzyż

i czekały....

na dziedzińcu

Boże

jak mi tego strasznie brakowało przez te miesiące 

BY KTOŚ OBJĄŁ I PRZYTULIŁ

BO TO CAŁA JEST IDEA CHRZEŚCIJAŃSKA

OBJĄĆ I PRZYTULIĆ

reszta to otoczka

wieści są!

z pierwsze ręki ,bo od księdza .

Pierwsza-Święty Krzyż jest coool,jest trendy -tu wypada być po prostu .

Tu przyjeżdża ...Kraków ,że też mi się udało tego dożyć .

No i nie dziwota ,tam zamknięte są kościoły tu otwarte.

I nie jakieś głupie drzwi ,lecz wrota .

Na samiutkiej Górze w sercu świętokrzyskiej puszczy gdzie najbliższa chałupa 3 kilometry dalej mieszka Sobie Bóg .

Są otwarte do Jego hacjendy wrota od bladego świtu aż do nocy .

czeka...

za Ojczyznę powiadacie?

TAM NA GÓRZE TEŻ SIĘ MODLĄ CO DNIA ZA OJCZYZNĘ ,

Zapytałam za którą ,tą po lewej czy po prawej stronie ?

odpowiedział patrząc w górę lekko w skos :

ON WIE .

I w ten sposób cała politykę mamy z głowy ,wszystkie walki i podchody ,wszystkie śluby zawierane nałogowo .

Po co było jeść tę zdechłą żabę ?

ja nie jadłam -przypominam .

Skąd wiedziałam ,że ON WIE nie wiem

jak nie ,jak tak 

stąd ,ze Świętego Krzyża tutaj nauczyłam się ufać Bogu a dokładnie tego dnia gdy tu weszłam po litym lodzie aż od Emeryka .

Sama

jako jedyny pielgrzym w całej puszczy

BEZ TELEFONU

trzeba trafu ,że się rozładował.

Gdy schodziłam było prawie ciemno -lód ten sam .

ODTĄD SIĘ PRZESTAŁAM BAĆ ,ekstremalnych dróg zaś miałam jeszcze kilka .

Trzecia burza tego dnia ?

żal,że znowu muszę wiać,szczyt życiowych moich marzeń to jest spędzić burzę tu ,na Świętym Krzyżu

stąd powroty to akurat lubię .

Zawsze nieodmiennie wracam jak szczygiełek rozćwierkany

na gałązce

i do Dziewczyn znów wracamy -przecież Wam mówiłam ,że najważniejsze w moim życiu...

bo mnie czegoś nauczyły ...

gdy spotkały na Swej Drodze ludzi -innych ludzi ,całkiem przed sekundą obcych i nieznanych to

rzuciły się jak dzikie do tobołków .

ABY DAĆ

obcemu człowiekowi

dały 

kawał ,duży kawał

SIEBIE.

To niebieskie ,które trzyma w ręce to...różaniec

 z poliestru

już pisałam ,że mam kilka ,2 z Jerozolimy,jeden z różanego drzewa i od Ojca Pio ,z którym nigdy się nie rozstaję .

Miałam i ze Świętego Krzyża ,nawet był podobny bo zrobiony przez kogoś z drewnianych koralików ,znaleziony na mej ulubionej ławce 

we w Kaplicy Krzyża.

Ten zgubiłam z miesiąc temu ,to różaniec był przechodni ,teraz ma Go ktoś,kto potrzebuje bardziej... 

w zamian za przechodni za niedługo dały nowy a nie jakiś używany

i niebieski na dodatek...

Jung się kłania oraz jego synchroniczność

no po polsku mówiąc :CUD

(sory -znów się nie da zdjęć zamieścić)

co się tutaj dzieje ani opowiedzieć .Dobrze mi tak ,po po zamieszczam kontrowersyjne teksty o tym ,że jest na Górze KTOŚ KTO WIE.

W ,,Zatrzymanej burzy "to zamieszczę ,porobiłam zdjęcia oczywiście.

Tutaj szkoda strony .Do różańca z poliestru znów wracamy w kolorze nieba...

gdy wróciłam to latałam z Nim jak kot z pęcherzem ,nie wiedziałam gdzie...

skarb ten umieścić .

Pierwszą noc spał ze mną ,na małym palcu mojej prawej ręki ,teraz też tam jest .

Bez przesady cienia mogę więc napisać ,że te słowa piszę różańcem .

niebieskim

z poliestru .

I dlatego rozśmieszają mnie do bólu boków te machloje przy tej stronie .

Rano zaś stwierdziłam ,żem niegodna ,poszedł więc na Siatkę Cudów ,na sam środek ,na anielskie skrzydło....

wiem w ten sposób ,że Dziewczynom leci cud za cudem .

Zapamiętajcie na calutkie życie

NIE JEST WAŻNE JAK SIĘ IDZIE ,WAŻNE ABY DOJŚĆ 

mnie-tak tylko dla przykładu-zawsze się udaje dojść tam ,gdzie chcę .

Na czworakach ,na bałyku ale dojdę ...

do tych miejsc o których wiem ,że w nich być powinnam...

Czasem zaś się zdarza ,że dochodzę tam ,gdzie chce Bóg,przykład -Obidowa,jak cofniecie się do października zobaczycie ...

lecz skąd mogłam wiedzieć ,że chcę na Obidową ,do Chabówki ,na Piątkową Górę

jak nie miałam pojęci zielonego ,że istnieje .

Jezu ...jak ja tęsknię...

Obidowa to był cud

jak te dwa bociany tutaj

przypominam-jeden rozbił się o busa

a są RAZEM

cud

 

Cud się zdarzył również tego dnia ,a nagminnie przypominam to się One nie trafiają..,

pierw myślałam -nie opowiem -sądziłam ,że mój ,prywatny .

Tydzień czasu miałam na myślenie wiem ,co znaczy .

Nie prywatny ,lecz państwowy 

a nawet światowy.

Otóż :

ziemia się zatrzęsła

tego dnia

w Kaplicy Krzyża

nie pod stopami 

pod kolanami 

długo rozmyślałam co to znaczy ,wreszcie wiem

Otóż moja Babka -w którą stronę by nie patrzył -wizjonerka powtarzała:

KONIEC ŚWIATA BĘDZIE WTEDY ,GDY SIEDEM KOŚCIOŁÓW SIĘ ZATRZĘSIE.

Ten był pierwszy ...maaamy czas...

ile?

czy godzinę ,czy miliony lat ?

ON WIE