
tak wygląda Moje Miasto nam ostatnio.
Tutaj mamy Wielki Piec...

nic,tylko kónia zaprząc i stąd wiać....

swoją drogą gdzie te czasy kiedy się jeździło po powiecie i ścigało burze ?
teraz się ucieka
starość...

uff
dziura w niebie
chyba się udało?
w zdjęciach najistotniejszy prawy dolny róg
minuty
jak ucieczka to ucieczka

mamy to!
czasy kiedy się ścigało burzę
były zaś...trzy lata temu...
teraz się ucieka...
wszystko przez te anomalie pogodowe .

zdjęcie zaś przedstawia chwilę gdy się cieszy Bóg
ja także
że się to udało w locie ująć

bo :
oprócz błękitnego nieba
czegoż więcej nam potrzeba?

jaki jest ucieczki cel?
PAŁAC
co ?ruina?
no nie bądźmy drobiazgowi ,w końcu to i ja nie nówka ,zaś
PAŁAC TO JEST JEDNAK...PAŁAC...

siedziały
na dole
u pałacu stóp
ONE IDĄ
I DŹWIGAJĄ KRZYŻ
ZA INNYCH
JAK UKRZYŻOWANY
MÓWIĄ ŻE
ZA OJCZYZNĘ

a ten ból gdy się idzie niosąc krzyż to ja przecież doskonale znam ,
Niosłam
przez calutką noc
krzyże dwa
samotnie
i z niesprawną nogą
kilometry 32

tylko jest różnica
zasadnicza
bo ja niosłam swoje krzyże
rodzime -że się tak wyrażę
ONE NASZE
o Dziewczynach(nawet imion nie znam ,tylko wiem ,że z Wrocławia)jeszcze będzie,w końcu
TO BYŁY NAJWAŻNIEJSZE DZIEWCZYNY W MOIM ŻYCIU

a na razie...
a na razie znów wiejemy.
Znowu mamy burzę ...
dla odmiany nad Chęcinami...

a Dziewczyny?
a Dziewczyny tu zostały...
a tu idzie burza
mają z sobą 2 plecaki
a gdzie dach nad głową ?
Tyle mogłam dla Nich zrobić ,choćby im pokazać dach
pod czereśniami
nie spytałam nawet o imiona ,nic nie dałam .
ONE DAŁY
daję teraz
przypominam że :
PRZYJĄĆ POD SWÓJ DACH PIELGRZYMA TO BŁOGOSŁAWIEŃSTWO JEST DLA DOMU.
PRZYJĄĆ TAKIE DODATKOWO WIELKI ZASZCZYT.
Może przytulili je w kościele?
może nie odmówili jak w Wąchocku ?
może spotkały jakąś ,,Ewelinkę"która wzięła ,nakarmiła ,dała nocleg i wałówkę w plecak i podwiozła
samochodem rano tam ,gdzie najbliższy kościół
może tam je przyjmą pod kościelny dach ?
BOŻE PROWADŹ
Nas jak widać już prowadzi
tam gdzie zawsze
gdzie otwarte są ramiona oraz wrota
tam gdzie dają serce....

prosto na
Święty Krzyż

i czekały....
na dziedzińcu
Boże
jak mi tego strasznie brakowało przez te miesiące
BY KTOŚ OBJĄŁ I PRZYTULIŁ
BO TO CAŁA JEST IDEA CHRZEŚCIJAŃSKA
OBJĄĆ I PRZYTULIĆ
reszta to otoczka

wieści są!
z pierwsze ręki ,bo od księdza .
Pierwsza-Święty Krzyż jest coool,jest trendy -tu wypada być po prostu .
Tu przyjeżdża ...Kraków ,że też mi się udało tego dożyć .
No i nie dziwota ,tam zamknięte są kościoły tu otwarte.
I nie jakieś głupie drzwi ,lecz wrota .
Na samiutkiej Górze w sercu świętokrzyskiej puszczy gdzie najbliższa chałupa 3 kilometry dalej mieszka Sobie Bóg .
Są otwarte do Jego hacjendy wrota od bladego świtu aż do nocy .
czeka...

za Ojczyznę powiadacie?
TAM NA GÓRZE TEŻ SIĘ MODLĄ CO DNIA ZA OJCZYZNĘ ,
Zapytałam za którą ,tą po lewej czy po prawej stronie ?
odpowiedział patrząc w górę lekko w skos :
ON WIE .
I w ten sposób cała politykę mamy z głowy ,wszystkie walki i podchody ,wszystkie śluby zawierane nałogowo .
Po co było jeść tę zdechłą żabę ?
ja nie jadłam -przypominam .
Skąd wiedziałam ,że ON WIE nie wiem

jak nie ,jak tak
stąd ,ze Świętego Krzyża tutaj nauczyłam się ufać Bogu a dokładnie tego dnia gdy tu weszłam po litym lodzie aż od Emeryka .
Sama
jako jedyny pielgrzym w całej puszczy
BEZ TELEFONU
trzeba trafu ,że się rozładował.
Gdy schodziłam było prawie ciemno -lód ten sam .
ODTĄD SIĘ PRZESTAŁAM BAĆ ,ekstremalnych dróg zaś miałam jeszcze kilka .
Trzecia burza tego dnia ?
żal,że znowu muszę wiać,szczyt życiowych moich marzeń to jest spędzić burzę tu ,na Świętym Krzyżu

stąd powroty to akurat lubię .
Zawsze nieodmiennie wracam jak szczygiełek rozćwierkany
na gałązce

i do Dziewczyn znów wracamy -przecież Wam mówiłam ,że najważniejsze w moim życiu...
bo mnie czegoś nauczyły ...
gdy spotkały na Swej Drodze ludzi -innych ludzi ,całkiem przed sekundą obcych i nieznanych to
rzuciły się jak dzikie do tobołków .
ABY DAĆ
obcemu człowiekowi
dały
kawał ,duży kawał
SIEBIE.
To niebieskie ,które trzyma w ręce to...różaniec
z poliestru
już pisałam ,że mam kilka ,2 z Jerozolimy,jeden z różanego drzewa i od Ojca Pio ,z którym nigdy się nie rozstaję .
Miałam i ze Świętego Krzyża ,nawet był podobny bo zrobiony przez kogoś z drewnianych koralików ,znaleziony na mej ulubionej ławce
we w Kaplicy Krzyża.
Ten zgubiłam z miesiąc temu ,to różaniec był przechodni ,teraz ma Go ktoś,kto potrzebuje bardziej...
w zamian za przechodni za niedługo dały nowy a nie jakiś używany
i niebieski na dodatek...
Jung się kłania oraz jego synchroniczność
no po polsku mówiąc :CUD
(sory -znów się nie da zdjęć zamieścić)

co się tutaj dzieje ani opowiedzieć .Dobrze mi tak ,po po zamieszczam kontrowersyjne teksty o tym ,że jest na Górze KTOŚ KTO WIE.
W ,,Zatrzymanej burzy "to zamieszczę ,porobiłam zdjęcia oczywiście.
Tutaj szkoda strony .Do różańca z poliestru znów wracamy w kolorze nieba...
gdy wróciłam to latałam z Nim jak kot z pęcherzem ,nie wiedziałam gdzie...
skarb ten umieścić .
Pierwszą noc spał ze mną ,na małym palcu mojej prawej ręki ,teraz też tam jest .
Bez przesady cienia mogę więc napisać ,że te słowa piszę różańcem .
niebieskim
z poliestru .
I dlatego rozśmieszają mnie do bólu boków te machloje przy tej stronie .
Rano zaś stwierdziłam ,żem niegodna ,poszedł więc na Siatkę Cudów ,na sam środek ,na anielskie skrzydło....
wiem w ten sposób ,że Dziewczynom leci cud za cudem .
Zapamiętajcie na calutkie życie
NIE JEST WAŻNE JAK SIĘ IDZIE ,WAŻNE ABY DOJŚĆ

mnie-tak tylko dla przykładu-zawsze się udaje dojść tam ,gdzie chcę .
Na czworakach ,na bałyku ale dojdę ...
do tych miejsc o których wiem ,że w nich być powinnam...
Czasem zaś się zdarza ,że dochodzę tam ,gdzie chce Bóg,przykład -Obidowa,jak cofniecie się do października zobaczycie ...
lecz skąd mogłam wiedzieć ,że chcę na Obidową ,do Chabówki ,na Piątkową Górę
jak nie miałam pojęci zielonego ,że istnieje .
Jezu ...jak ja tęsknię...
Obidowa to był cud
jak te dwa bociany tutaj
przypominam-jeden rozbił się o busa
a są RAZEM
cud

Cud się zdarzył również tego dnia ,a nagminnie przypominam to się One nie trafiają..,
pierw myślałam -nie opowiem -sądziłam ,że mój ,prywatny .
Tydzień czasu miałam na myślenie wiem ,co znaczy .
Nie prywatny ,lecz państwowy
a nawet światowy.
Otóż :
ziemia się zatrzęsła
tego dnia
w Kaplicy Krzyża
nie pod stopami
pod kolanami
długo rozmyślałam co to znaczy ,wreszcie wiem
Otóż moja Babka -w którą stronę by nie patrzył -wizjonerka powtarzała:
KONIEC ŚWIATA BĘDZIE WTEDY ,GDY SIEDEM KOŚCIOŁÓW SIĘ ZATRZĘSIE.
Ten był pierwszy ...maaamy czas...
ile?
czy godzinę ,czy miliony lat ?
ON WIE