Mam nadzieję (wielką ),że w tym kraju uda się .Napisać .O rzeczy tak banalnej jak
KROPIELNICZKA
Pamiętacie może ? ja...pamiętam .I specjalnie w nocy wstałam ,żeby o niej pisać ...

To nie będzie tekst o Obidowej ,gdzie A JAKŻE byłam .życie swoje naraziłam .Bo wiedziałam (z Góry ).Diabły na Obidową mnie nie wpuszczą .
Zobaczyć Obidową i umrzeć .Wydawało mi się wtedy -dobry to jest dil .Czyli interes .
Miejsc ,gdzie istnieje jeszcze WIARA w Polsce już niewiele
coraz mniej ...
polityki (a i owszem )po kościołach wszędzie pełno .Tylko ja od polityki telewizor mam .
Nie kościół ...

Ufff. Jeszcze się udało ! Włamać ,oraz odblokować .Stronę .Moją własną przypominam .Co się dzieje ?przecież prawdę piszę . Szczerą .A powiedział Jezus :
PRAWDA NAS WYZWOLI .To nie chcecie zostać wyzwoleni ?????????
No do rzeczy ochotnicka -ach to gadulstwo starcze .Otóż z Obidowej to przywiozłam skarb największy . Święconą wodę .PRAWDZIWĄ !
A nie taką ,która śmierdzi bagnem .
Po tygodniu zaś doszłam do wniosku .Muszę Ją rozmnożyć We w cudowny sposób .Bo na długo Jej nie starczy .Obidowa zaś daleko ...
skrzętny Byczek jestem .Lubię MIEĆ.

W dziele rozmnażania (czułam się jak w galilejskiej kanie )poprosiłam o pomoc Papieża .Aktualnego .I Franciszka i Franciszka .
Wiedziałam ,że mi nie odmówi ...teraz będzie krótki historyczny rys .
Świętymi wodami się zajmuję od 2013 roku .Wtedy raka miałam .Rak mi przeszedł ,a zostały po nim święte wody .
Mam ich kolekcję przeogromną .Pozwolicie nie wymienię .Co to Święte Wody ?Takie , które wzięte ze Świętego Źródła .
Co to Święte Źródło ?takie ,które bije w miejscu świętym .Woda taka bombą jest .Energetyczną .
No widzicie -jednak JESTEM terrorystką ...
A święcone ?w mej kolekcji jest ze trzy .Miłosiernie nie wyjaśnię czemu .
Czym się różni Święta od święconej ?proste .Świętą to uświęcił Bóg .A święconą ?człowiek.Miełam fart i niefart .Jednocześnie.
Fart bo trafiłam wprost ,centralnie na dzień papieski.
A na Obidowej są obie .Święta i święcona .
Sory !znów mnie shakowali
Mogę ?
bo wstawszy rano odkryłam .Moim życiem w Naszym pięknym kraju ...miłościwie ...haker rządzi .To wypada go zapytać .
Wczoraj w pięknym miejscu byłam .I z człowiekiem .Także pięknym .Kilka zasłon mi z oczu spadło Dziś niedziela trzecia .
Od Obidowej .
A ja jeszcze nie skończyłam pierwszej.Nie wiem ,czy skończę .Diabeł znów mi kursor schował ? Diable !
Choćbyś schował sto kursorów faktów już nie zmienisz .Ja na Obidowej BYłAM.I WRÓCIŁAM .
Jak się okazało WRÓCIĆ to jest najważniejsze .Wracam .Do niedzieli pierwszej ....
kolokwialnie się wyrażę pany diabły i hakery .Skoczyć mi możecie !

bo udało się (jak widzicie )rozmnożyć .Święconą wodę .PRAWDZIWĄ ! Z Obidowej
Miii?
ależ skąd
tylko moim rękom .
Mózgiem operacji był ktoś inny .....

I tak oto zakolami ,z trudem przeogromnym( później Wam pokażę )doszliśmy do kropielniczki .Czyli do niedzieli drugiej .

Poświęcona !
oczywiście ,że na Obidowej .Obidowej wierzę .Jeszcze .I zawisła w przedpokoju .Tuż przy wyjściu .Z zawartością ! zawartości zaś ...zażywam .
Gdy wychodzę z domu .Darujecie ,wybaczycie aniołeczki słodkie ,ale muszę się przed wami jakoś bronić ...
a dziś (niedziela trzecia ) mi się śniło ,że dwóch idiotów chciało się włamać .Do MOJEGO DOMU .
Nooo .Nie radzę proszę idiotów .MÓJ DOM to nie jest MOJA STRONA . MÓJ DOM proszę idiotów to publiczny NIE JEST .
Od Kropielniczki (dla przykładu )...rąsia może odpaść .MÓJ DOM MOJĄ JEST WŁASNOŚCIĄ !!!
Tego mnie nauczyła pewna świnia co postanowiła po MOIM DOMU .se popryciać .

i oddałam się wspomnieniom .Na temat pryciającej w moim świni . To apropos tego ,że się muszę bronić .Pamiętacie może kwiecień tego roku ?umierałam .
A tu z mojego domu oba akty notarialne mi zginęły.Jak przeżyłam to i akty notarialne się znalazły .Na swym miejscu były .
Teraz zaś się zastanawiam ,po co pryciającej świni cudze akty notarialne były .A może ja spisałam testament .I zapisałam wszystko świni ?
już nie dojdzie .Ale piszę tu wyraźnie na wypadek śmierci (nagłej ) .Nic nigdy nie zapisywałam świni !!!
co na foci cudnej .Róża .Ten kwiat tak tkwi już drugi miesiąc . Cud ?

ależ skąd ? zadbane ! gdy dwudniowa była zima to ja nie spałam .Im sweterki zakładałam ,na różową ze z kapturem .Bo ...Święto Zmarłych idzie .
A jak Franciszek przyjdzie ? to powie ,,widzę tę panią z żółtymi kwiatami ".I będzie szczęśliwy ....
ta jest żółta ...
strasznie tęsknię ...