
Strasznie ważny był wczorajszy dzień .Dla potomnych -czwartek .Ale muszę zacząć od niedzieli .Trzeciej .Od Obidowej .By zachować chronologię .
Zdarzeń ...
Ooo.To co napisałam ...znikło Znowu piszę sympatycznym atramentem Ależ jestem niewygodna...ja i strona .Ale Serca ???
zapomniałam .Serca wrogiem są największym .Upilnuję -nie ma obaw, w pilnowaniu wprawę mam .To już 6 lat..
teraz zaś ...Pomocnika mam .O tem potem .A w niedzielę trzecią ...namoczyłam .Na calutką dobę .Serca od Jezusa z Obidowej
W święconej wodzie z Obidowej .Czyste muszą być ! mogą wkrótce być potrzebne .
Przy okazji tej odkryłam ,że te pierwsze11 to zmieniły kolor .Błękitne były .A są białe .Nie wiem czemu ...

i już jesteśmy w czwartku .Czyli wczoraj .Na cmentarzu byłam .W Mircu .A tam ...Pan mi różę dał .Tę .Bo ...może mi się przyda .Oczywiście .
Jak opadnie moja róża , która kwitnie drugi miesiąc to doczepię tę .I smutno mi nie będzie ...bo tak latam .Co dnia .Bladym świtem .Sprawdzam .
Jeszcze żyje ,ćzy już nie .Ale jak przeżyła wczorajszy armagedon będzie żyła wiecznie .
Pan zaś się upewnił ,,drugi miesiąc kwitnie ? jeden kwiat ? no .To Pan zrobił karpia i powiedział :Święta Rita .Oj tam oj tam .
Na chrzcie dali mi Grażyna .A i święta też nie jestem ,Bo używam brzydkich słów .Ale Pan ...nie dal się przekonać ,Wyciągnął telefon .
Komórkowy.I poczytal mi o Świętej Ricie.Ja .Jak żywa .Tylko Rita miała synów .Dwóch .Ja mam córki .
Gdy do domu zaś wróciłam ,wzięłam się za Świętą Ritę . Mam patronkę.

STRASZNIE KTOŚ PISAĆ MI PRZESZKADZA .CHCE BYM POMARŁA Z GŁODU ? ORAZ NIEDOBORU KOFEINY W ORGANIŹMIE ?
bez śniadania jestem .Ale spoko ,spoko swoje już zrobiłam .Bo od rana mi się skroił pracy huk .Róża dla Franciszka nie zakwitła ,ma trzy pąki .
I puściła kolor .Ale nie zakwitła.A dziś Wszystkich Świętych .A ja ...wstyd to przyznać jednego świętego znam .Nie spisała mi się Święta Rita.
To bez kwiatka mam świętować ? nic to ,że o suchym pysku .Ale co Franciszek Sobie myśli ?że zapomniałam...

Nie Franciszku !kwiatka mu ...posadziłam . We Wszystkich Świętych .Co mi wszyscy święci jak jednego znam ?bladym świtem .I niech ma !
Lecę się za żarcie brać .Teraz mogę już. Bo najpierw obowiązki .Przyjemności później

Franciszkowy kwiatek zaś to przepiękny kolor ma . Wam się zdaje ,że to fiolet .Ludzie mówią nań ,,biskupi".
Dla mnie to purpura .Jak go zwał -wrażenie robi . Chciała mi go zwinąć pani na przystanku . Kwiatek Franciszkowy ?
Toż to świętokradztwo .Ja żem go wyhodowała z zaszczepeczki małej tymi oto brudnymi ręcyma .
Komu zaszczepeczkę zaś zwędziłam to kompletnie nie pamiętam...

Franciszkowi też się spodobał .Chyba .Łypie na mnie okiem zza tej chmurki w czasie pracy cały czas .

ups . tutaj mi powiedział -jednak różę woli .Słabość do żółtego ma ...
i tak oto udało mi się zrobić ...zdjęcie .Franciszkowi .Dnia 1 listopada.
Wiedziałam ,że przyjdzie ....
ale czemu w niebie ma koronę ?
jako człowiek był wyjątkowo skromny .
To dlatego może świętym został ?

Ależ nie jest to Franciszek . Nie poznałam ,bo się strasznie zmienił przez 6 lat .Wtedy czarny był ,zwęglony .
Teraz dali mu ...koronę złotą . Oraz polichromię .Także złotą . I się zrobił nie ten sam .
Trudno poznać ...a powinnam . Bo w ten ważny czwartek ,tak niedawno a tak dawno Jego obidowskie Serca mi ...zginęły .
Położyłam gdzieś -nie nowina ,ja bez przerwy teraz szukam .Tylko ,że bez Serc ...nie wyjdę .A autobus ...
Boże-pomóż.Ale pomyślałam tak ,jak 22 lata temu ,gdy drugi raz Boga usłyszałam ,że dla Boga to ...zbyt błacha sprawa .
To Jezusa na ratunek wołam .,,GAPCIU ,GAPCIU "-usłyszałam .Są !!! leżą na widoku .To czemu Ich nie widziałam .
Temu by usłyszeć ,,gapciu ,gapciu " ?usłyszałam zaś już trzeci raz .Dwóch poprzednich nie zacytuję .
Bo to Nasza sprawa ....

To dlatego do mnie przyszedł 12 października zabiedzony ,wychudzony ,szary .
Chciał ,bym wiedziała ,że nadal jest ...prawdziwy .
Bez korony ,polichromii . BEZ POZŁOTY .
To dlatego ,,gapciu ,gapciu "do mnie mówi ,a nie jaśnie pani .
Jest .Ciągle jest .Ten sam .Jezus z Obidowej.
Dzięki Bogu !
Już myślałam ,że i Jezus ...też zwariował .
.