
moi mili zaskoczyła mnie .Kompletnie....

dobrze ,że w niedzielę ...

co robiemy ?

Ratujemy !
Bo jak Franciszek przyjdzie -przecież wiem ,że przyjdzie -powie tak :WIDZĘ TĄ PANIĄ Z ŻÓŁTYMI KWIATAMI .Pani jest .Lecz kwiatów brak .
I w ten deseń zastawiłam kwieciem dom .Calutki .A tu jeszcze Tysi dom trzeba ogacić -ciekawe od czego słowo to pochodzi .

Zaś drugiego dnia tej zimy ,w poniedziałel znaczy udało mi się ...CZŁOWIEKA SPOTKAĆ .
Już drugiego ...w bardzo krótkim czasie ...CZŁOWIEK owy zadzwonił do mnie .Wieczorem .I zapytał krótko ,acz rzeczowo :
sory -znowu kursor mi ukradli .Znów nie mogę pisać .Człowieczeństwo to ostatnio nie ma wzięcia .Trudno .
Wy się w międzyczasie zastanówcie W CZYIM TO JEST INTERESIE BY NIE BYŁO LUDZI ?tylko trolle .Ruskie .
Wracam .Kursor jest ! to co Człowiek ten powiedział ?zadał mi pytanie .Krótkie i żołnierskie .
NIE SPADŁAŚ Z TEJ DRABINY ??? a ja zaczęłam ze śmiechu ryczeć .Znaczy ze z radości .
SĄ!!!
JESZCZE LUDZIE SĄ NA ŚWIECIE .MAŁO .JAK RODZYNKI W CIEŚCIE .ALE JESZCZE SĄ!!!TEGO SIĘ BĘDZIEMY TRZYMAĆ !

Zaś nazajutrz-zimy trzeci dzień to leżałam se w dżakuzi . Wspominałam ....wspominałam Złote Góry . Iluż wtedy JESZCZE było ludzi...
a przecież ...przecież to nie było dawno ....