© 2009-2026 by GPIUTMD

u mnie dziś ....

rocznica ...

siódma ...

dziś nad ranem stuknęło siedem lat ...

gdy mi Jezus (ten -u mnie się nazywa ,,świętokrzyski " bo jest jeszcze obidowski ) Swoje Serce dał .

Jak ?

normalnie .

Wyjął z piersi własnej ,położył na ręce , wyszedł z ram i wyciągnął do mnie rękę z Sercem . 

Ja od Niego wzięłam Serce .

Czy widzicie jakie to jest proste ?

a ja wtedy nie rozumiałam z tego nic ,a nic .

Zwłaszcza ,że wieczorem tegoż dnia zamordowano Prezydenta Adamowicza .

Tak wschodziło dzisiaj słońce . To był najbardziej krwawy słońca wschód w całym moim długim życiu .

Wschody zaś oglądam co dnia . Co on chce Nam powiedzieć nie wiem .Lecz...

przed chwilą oglądałam ,,Idą " w ,,czarno na białym ".I mnie ogarnął ...lęk .

LUDZIE !

zwariowaliście ZNÓW do cna  ? 

Serce Jezusowe mam . I mam PRAWO tak się wypowiadać  .

Skąd to wiem ?z wytycznych od Jezusa ,które noszę na przegubach rąk .

a jak świętowałam ? wspomnieniami .I zapewniam Was .

Mam co wspominać .

A rozumieć to zaczęłam dopiera teraz .Nim zrozumiem wszystko się mi zejdzie...

wiem .Powinnam wszystko to opisać .

Tylko i tak mi nie uwierzycie .

Bo jak powiedziała jedna Pani :jej takie rzeczy nie przytrafiają się .

To czemu mnie ?chyba wiem .

Bo ja Romkowi dałam pół mojego serca  gdy umierał .

Wtedy miałam JESZCZE zdrowe ,mogłam hojna być .

To w nagrodę (wtedy jeszcze NAM ) przytrafiły się  DRZWI .

Na Wawelu .

Zrozumiałam też dlaczego umarł .Odmówił współpracy .

W przeddzień śmierci tak powiedział :TAKI JESTEM I NIE ZMIENIĘ SIĘ .

A jesteśmy tutaj po to ,by się zmieniać ...