
zwariowała TAKŻE .Doimentnie ,tak ,jak cała reszta .Tak wyglądała wczoraj w Kielcach .Śliczna -nie ?

tylko ja (nawet wiośnie ) zwariować nie pozwolę się .

założyłam sobie wiosnę własną .Nie będzie Niemiec gniótł Nas butem , ani się szarogęsiła biała wiosna .W Kiecach.A w Starachowicach ma wyglądać tak !
w końcu wiem (jak mało kto )jak drzewiej wyglądała ....
i nie życzę sobie w tej dziedzinie ŻADNYCH ZMIAN !!!

Nie jest łatwo własną wiosnę mieć .Oj niełatwo...trzeba dyrdać z nią dwa razy w dzień .Z rana na balkon ,a gdy słońce zajdzie wiosnę do domu przenieś
Temperatury nocne to około - 9 .Nie wytrzyma tego żadna wiosna .Niechta .Jakoś zniosę .
Ale frajdę także mam .Gdy wyglądam balkonowym oknem (stamtąd widok najpiękniejszy )mówię :
wiosna ech że ty .I od razu chce się żyć .Oczywiście wiosnę można także kontemplować z dołu .