
tak ,jak moje pszczoły .
Boski cud ,bo przeszkód było wiele .
Nie wymienię ,bo nie o to chodzi .
Co przeżyłam ?
Dzień i noc 13 marca 2026 .
Ranek 13 był najgorszy .
Wstaję i co widzę ?
wszystko jest spowite w białej sieci .
W białej sieci z mego najgorszego snu .
Przepłakałam cały ranek .
A tu dalej muszę żyć ...

muszę bo jest Szani .
Szani to mój Wnuk
ja zaś obiecałam mu niebacznie ,że nie będzie musiał oddać życia .
Za idiotę
któremu się wydaje ,że najważniejszy jest na świecie ...

Prawda jest brutalna .
Wszyscy oraz wszystko JEST WAŻNE .
Człowiek KAŻDY ,kwiat

badylek każdy

kot bezdomny

to była pierwsza z objawionych prawd ,którą mi pozwolono poznać
wiele lat temu nazad .

pszczoła ...

i tak zakolami doszłam ...znów do pszczół .Ja ...poważnie jestem zaniepokojona .
Co dnia obchodzę moje włości .Ciepło .Aż za ciepło .Wszystko pyli .

co dnia mi przybywają nowe kwiaty ...
tylko pszczół ...pszczół NIE MA .
W inne lata aż huczało...
było WIELKIE SZCZĘŚCIE , że przetrwały ,a nie było łatwo .
Dbałam i karmiłam ,moją stały się rodziną , teraz też wpadają ,lecz tak mimochodem.
Są.Na balkonie .U mnie .
Jakie to jest wielkie szczęście ,że mi się zachciało nagle wiosny dnia 1 marca .
Dzięki temu ...przetrwały pszczoły .
Ja przysięgam .Efekt to był zupełnie niezamierzony .
I tak oto Nam powstała nowa ich odmiana .
Pszczoła balkonowa .