
sobie dałam .
Co robiłam ?
wschody słońca oglądałam ...
ten dzisiejszy .
Ja podobny obraz mam co rano .
To dlatego wręcz uwielbiam rano wstawać .
Kwiaty wąchałam .
I głaskałam kota .
Należało mi się .Pracowałam nieustannie od 2017roku .
Nie wiedziałam po co ,teraz chyba wiem .
Na emeryturę sobie poszłam ,resztę pracy ...Bogu zostawiłam .
Teraz obserwatorem będę .
I się będę śmiać .
Gorzko !
BARDZO GORZKO .
bo to wcale nie jest śmieszne !
lecz gdy się śmiejemy to pracuje 47 mięśni .
Gdy płaczemy tylko 7 .
A ja ...muszę się gimnastykować .
Bo inaczej nie będę chodzić .
A JUŻ WIEM , ŻE WTEDY NIKT MI NIE POMOŻE .
Co za ulga ...-to akurat nie ja napisałam .Znów mi ktoś MOJĄ stronę pisze .CUS ???

ale nie jest to o Cusie .O nim (a jakże będzie ) .
O tym ,że postanowiono mnie ...postraszyć .
To akurat jest okropnie śmieszne .
Ludzieee
kamikadze jestem !
i zastraszyć mnie NIE MOŻNA .
Bo czym ? to jest moja lewa ręka . Prawa jeszcze gorsza .
To wytyczne
Od Jezusa .
Tym razem to był Jezus Świętokrzyski .
Zauważcie .Już nie soram .Na emeryturze w końcu jestem .I po lasach sobie hasam.
Poczuwszy uprzednio zew krwi .
Lecz dziś muszę zostać w domu ,zostać w domu .Bo to BARDZO WAŻNY DZIEŃ .
To akurat Wam opiszę .
Tylko kiedy . Nie wiem .
Wyżej patrz .
Wesołe jest życie staruszka ...