
Trzy dni spędziłam na cmentarzach .Powiatowych .A do domu wracałam dziś wieczorem .Podpierając się zębami .
Po ,,barszczyku " (tym czerwonym ) niezupełnie do siebie doszłam ...

Ciemno .Leje deszcz .Po drugiej stronie ulicy ,przy przychodni stała grupa .Młodzieżowa .
Nie wiem ,czy byli tylko napici ,czy również nawaleni .
Z tej odległości nie odróżniam .
Pomyślałam sobie
JAKIE TO JEST WIELKIE SZCZĘŚCIE ,ŻE NIE PO MOJEJ ULICY STRONIE.
Bo w razie jakby to wolałabym do czynienia mieć z prawdziwym duchem .
Strach się bać .Strrrach ...