© 2009-2026 by GPIUTMD

a tu jesień taka piękna...

wczoraj dupa do cna mi przemokła .

Biegłam na ratunek Tysi .

Bo Tysia oczywiście mnie nie posłuchała .

Zorganizowała mi komitet powitalny .

Już ,już nadzieja była .Blisko .Że tego już na pewno nie przeżyję .

Zaśby .Dzisiaj o godzinie 4 głód mnie obudził .

Zapomniane już odczucie .

W związku z tym mam nowinę .

Baaardzo smutną .

Nadal będę żyła -co za upór , co za upór

wiecie -już poprzednio gdy spreparowała mnie na tamten świat odkryłam .

Żeby żyć motywację trzeba mieć .Wtedy po motywację do Warszawy pojechałam .

Resztką sił .I przywiozłam .

Teraz postanowiłam sama do prosektorium sobie iść .

W porę sobie przypomniałam .To nie wychodzi w sekcji zwłok !!!

no przyznacie ,że to nie jest motywacja .

Poszłam do lekarza i nagle zobaczyłam .Znowu fury leków ,dieta .

I...nienawiść mnie dopadła.Kto byto pomyślał ,że do niej jestem zdolna ?

Robić cokolwiek nie mam sił .To chodzę i wspominam sobie .

Tu -z tego okna na górze obwieściłam (urbi et orbi ) co temu światu powiłam .

Ale za co ? co tak strasznego zrobił mi ten świat ?

durna byłam jako z lewej nogi but .

Całe życie durna .

bo...wierzyłam .

W świat ,który wykreowałam sobie sama .

Ale patrząc z drugiej strony -wiele lat dzięki temu ...przeżyłam

Bo strawić świat ,taki ,jaki jest -niemożliwe .

Jot 23 znów nadaje .

Nocą !

w dzień ten numer mi nie przejdzie raczej .

Już ,już myślałam w chorobowym widzie ,że moje marzenie się spełniło .

Zaśby ...

Leżę ja w kokonie (albo mumii -jak kto woli ) tydzień temu .we w sobotę ,patrzę i co widzę ?

PRZEMÓWIENIE WALI !

Przełączyć się nie dało ,z kokona (albo mumii ) się wyplątać  nie jest łatwo !

chcioł czy nie chcioł słuchoł .

Przemówienia cudnego w którym były cztery słowa prawdy .

ŁADNY -DZISIAJ -MAMY -DZIEŃ .

Nie ! z mojej strony nie jest to nienawiść .

To jest szczery podziw .

Że można TAK KŁAMAĆ .

I że w te kłamstwa  nadal wierzą ludzie .

I nie widzą (wcale ) ,że on ratuje tylko własną dupę .

Toż to trzeba być kompletnym mente captus .

Ależ dziś nad ranem jestem elegancka ....

Rano zaś na działkę sobie poszłam .Od dwóch tygodni pierwszy raz .

Bo dotychczas bywałam ,a i owszem .Znaczy wpadałam .Na kilka minut .

Ależ się cieszyła Tysia...

bo po kocie najlepiej widać jak się człowiek czuje .

Nie miała łatwo ,oj nie miała .Bo jak czowiek chory to i kot za głośno tupie .

Najgorszy konflikt wybuchł tydzień temu .

Do Kauflanda poszłam se .Po żurawinę .A tam siedzi Pan .

I ratlerka trzyma sobie na kolanach .A ratlerek plakietkę ma PIES -RATOWNIK .

Zadumałam się .Jak uratować może ratlerek .Z wody nie wyciągnie ,z ognia nie wyciągnie ..

Co najwyżej zrobi hałas .Co innego Tyśka .

Ta (podobnie jak Pan Święczkowski ) będzie bronić masą . Ciała .Pędzę -lecę by ją przeszkolić .

I co widzę .Moja Tyśka nie ma masy .Ciała.To ja do miseczek ,które co dnia jej podsuwałam .

Podpierając się zębami ,na nożynach chwiejąc .

Są !wszystkie ! pełne ! Tyśka otóż założyła strajk .Głodowy .

Pani nie jje to i Tysia nie jje..

No widzicie . Muszę wyzdrowieć .Z troski o mojego kota .

Ale ja nie o tym .Nie o Miłości miało być lecz o nienawiści .

Już o nienawiści mogę .Bo niedziela już minęła .W całości prawie przespałam ją w fotelu .

Za to nocą nie śpię.Stawy rąbią .

Rąbią -znaczy jeszcze żyję .Co na foci cudnej .

Sikoreczki moje spod 13  szkoły .Nowa przyszła mi ekipa od 1 wrześnią .Lecz te nowe (mają instynkt )

wiedzą ,że je ...lubię .Mimo ,że się na nie drę .O papierosy .

Wiecie jaka straszna dola jest młodzieży z taką wiedzą żyć,że właściwie nikt ich ...nie lubi .

Sikoreczki moje ...Lubi ,lubi ...

Barbara Nowacka -Minister Oświaty Was lubi .

I mi o lubieniu wyszło .

Jakże ciężko dojść do ...nienawiści.

STRONĘ MI ZABLOKOWALI ! OTRZECIEJ NAD RANEM !

jeśli dobrze zrozumiałam o nienawiści pisać NIE WOLNO .

Jeszcze tylko siać ją wolno...

za to bez ograniczeń .

Żadnych.

ufff.Zdjęcie (to )udało się zamieścić .Po godzinie ale jednak .Bo nienawiść spotkałam u nas .

Na targu.We w ostatni czwartek .Po serce dlaTytusi poszłam.A tam ...nienawiść .

Ale jaka ? nasza .Chrześcijańska .Polska .

To był wytrysk .Gejzer . To były HImalaje nienawiści .

Taka pani stała .Pluła dookoła .I wrzeszczała .

O co szło to nie wiem .Z przyduszonych ,wysyczanych słów tyle zrozumiałam ,że 

ktoś jej za stodołą nasrał .

Kto mówiła ale nie napiszę .Przez klawiaturę mi nie przejdzie .

Wiem -kłamała ! jest ,,blokowa " i stodoły nie posiada .Enteligentka szpagatowa .

Zwiałam ! bo jak napluje na człowieka -koniec .

Zaraźliwe to cholerstwo jest jak dźuma i cholera wzięte razem .

a ja nie chcę ,za nic nie chcę być zaraźona.

Jak na foci cudnej widać zaszyłam się .W fotelu .Kuruję się .Z nienawiści .I zawiści . Cudzej .

Szani ! jak na załączonym obrazku widzim babcia TAKŻE swoje kojo ma .

Bo nienawiść znowu mnie dopadła .W Vekrze .Gdzie umowę poszłam se podpisać.

No bo skoro JEDNAK będę żyła...

dla kota .Bezpańskiego .Chociaż ...Tyśka chyba pańska .Ktoś ją jednak ...kocha .

Choć ma wady .Ewidentne.

A w tej Vektrze ...znów nienawiść mnie dopadła .Ta pisowska była .NAGRYWAŁA .

Ja cięż nie pierdolę ....

Pani była aż zielona .I cierpiała .Wiecie jaki to jest ból ?

bo ja zrozumiałam .To jak zastrzał ,który wzbiera .Jak na dupie wrzód .

Chciałam pani ulżyć we w cierpieniu .Chciałam zachować się jak Jezus .

Jej nienawiść wziąść na siebie .,,Ugryź-ugryż"ją błagałam .To nienawiść eksploduje .

I zielona ropa się wyleje .