
a tu jesień taka piękna...
wczoraj dupa do cna mi przemokła .
Biegłam na ratunek Tysi .
Bo Tysia oczywiście mnie nie posłuchała .
Zorganizowała mi komitet powitalny .
Już ,już nadzieja była .Blisko .Że tego już na pewno nie przeżyję .
Zaśby .Dzisiaj o godzinie 4 głód mnie obudził .
Zapomniane już odczucie .
W związku z tym mam nowinę .
Baaardzo smutną .
Nadal będę żyła -co za upór , co za upór

wiecie -już poprzednio gdy spreparowała mnie na tamten świat odkryłam .
Żeby żyć motywację trzeba mieć .Wtedy po motywację do Warszawy pojechałam .
Resztką sił .I przywiozłam .
Teraz postanowiłam sama do prosektorium sobie iść .
W porę sobie przypomniałam .To nie wychodzi w sekcji zwłok !!!
no przyznacie ,że to nie jest motywacja .
Poszłam do lekarza i nagle zobaczyłam .Znowu fury leków ,dieta .
I...nienawiść mnie dopadła.Kto byto pomyślał ,że do niej jestem zdolna ?

Robić cokolwiek nie mam sił .To chodzę i wspominam sobie .
Tu -z tego okna na górze obwieściłam (urbi et orbi ) co temu światu powiłam .
Ale za co ? co tak strasznego zrobił mi ten świat ?
durna byłam jako z lewej nogi but .
Całe życie durna .
bo...wierzyłam .
W świat ,który wykreowałam sobie sama .
Ale patrząc z drugiej strony -wiele lat dzięki temu ...przeżyłam
Bo strawić świat ,taki ,jaki jest -niemożliwe .

Jot 23 znów nadaje .
Nocą !
w dzień ten numer mi nie przejdzie raczej .
Już ,już myślałam w chorobowym widzie ,że moje marzenie się spełniło .
Zaśby ...
Leżę ja w kokonie (albo mumii -jak kto woli ) tydzień temu .we w sobotę ,patrzę i co widzę ?
PRZEMÓWIENIE WALI !
Przełączyć się nie dało ,z kokona (albo mumii ) się wyplątać nie jest łatwo !
chcioł czy nie chcioł słuchoł .
Przemówienia cudnego w którym były cztery słowa prawdy .
ŁADNY -DZISIAJ -MAMY -DZIEŃ .
Nie ! z mojej strony nie jest to nienawiść .
To jest szczery podziw .
Że można TAK KŁAMAĆ .
I że w te kłamstwa nadal wierzą ludzie .
I nie widzą (wcale ) ,że on ratuje tylko własną dupę .
Toż to trzeba być kompletnym mente captus .
Ależ dziś nad ranem jestem elegancka ....

Rano zaś na działkę sobie poszłam .Od dwóch tygodni pierwszy raz .
Bo dotychczas bywałam ,a i owszem .Znaczy wpadałam .Na kilka minut .
Ależ się cieszyła Tysia...
bo po kocie najlepiej widać jak się człowiek czuje .

Nie miała łatwo ,oj nie miała .Bo jak czowiek chory to i kot za głośno tupie .
Najgorszy konflikt wybuchł tydzień temu .
Do Kauflanda poszłam se .Po żurawinę .A tam siedzi Pan .
I ratlerka trzyma sobie na kolanach .A ratlerek plakietkę ma PIES -RATOWNIK .
Zadumałam się .Jak uratować może ratlerek .Z wody nie wyciągnie ,z ognia nie wyciągnie ..
Co najwyżej zrobi hałas .Co innego Tyśka .
Ta (podobnie jak Pan Święczkowski ) będzie bronić masą . Ciała .Pędzę -lecę by ją przeszkolić .
I co widzę .Moja Tyśka nie ma masy .Ciała.To ja do miseczek ,które co dnia jej podsuwałam .
Podpierając się zębami ,na nożynach chwiejąc .
Są !wszystkie ! pełne ! Tyśka otóż założyła strajk .Głodowy .
Pani nie jje to i Tysia nie jje..
No widzicie . Muszę wyzdrowieć .Z troski o mojego kota .
Ale ja nie o tym .Nie o Miłości miało być lecz o nienawiści .

Już o nienawiści mogę .Bo niedziela już minęła .W całości prawie przespałam ją w fotelu .
Za to nocą nie śpię.Stawy rąbią .
Rąbią -znaczy jeszcze żyję .Co na foci cudnej .
Sikoreczki moje spod 13 szkoły .Nowa przyszła mi ekipa od 1 wrześnią .Lecz te nowe (mają instynkt )
wiedzą ,że je ...lubię .Mimo ,że się na nie drę .O papierosy .
Wiecie jaka straszna dola jest młodzieży z taką wiedzą żyć,że właściwie nikt ich ...nie lubi .
Sikoreczki moje ...Lubi ,lubi ...
Barbara Nowacka -Minister Oświaty Was lubi .
I mi o lubieniu wyszło .
Jakże ciężko dojść do ...nienawiści.
STRONĘ MI ZABLOKOWALI ! OTRZECIEJ NAD RANEM !
jeśli dobrze zrozumiałam o nienawiści pisać NIE WOLNO .
Jeszcze tylko siać ją wolno...
za to bez ograniczeń .
Żadnych.

ufff.Zdjęcie (to )udało się zamieścić .Po godzinie ale jednak .Bo nienawiść spotkałam u nas .
Na targu.We w ostatni czwartek .Po serce dlaTytusi poszłam.A tam ...nienawiść .
Ale jaka ? nasza .Chrześcijańska .Polska .
To był wytrysk .Gejzer . To były HImalaje nienawiści .
Taka pani stała .Pluła dookoła .I wrzeszczała .
O co szło to nie wiem .Z przyduszonych ,wysyczanych słów tyle zrozumiałam ,że
ktoś jej za stodołą nasrał .
Kto mówiła ale nie napiszę .Przez klawiaturę mi nie przejdzie .
Wiem -kłamała ! jest ,,blokowa " i stodoły nie posiada .Enteligentka szpagatowa .
Zwiałam ! bo jak napluje na człowieka -koniec .
Zaraźliwe to cholerstwo jest jak dźuma i cholera wzięte razem .
a ja nie chcę ,za nic nie chcę być zaraźona.

Jak na foci cudnej widać zaszyłam się .W fotelu .Kuruję się .Z nienawiści .I zawiści . Cudzej .
Szani ! jak na załączonym obrazku widzim babcia TAKŻE swoje kojo ma .
Bo nienawiść znowu mnie dopadła .W Vekrze .Gdzie umowę poszłam se podpisać.
No bo skoro JEDNAK będę żyła...
dla kota .Bezpańskiego .Chociaż ...Tyśka chyba pańska .Ktoś ją jednak ...kocha .
Choć ma wady .Ewidentne.
A w tej Vektrze ...znów nienawiść mnie dopadła .Ta pisowska była .NAGRYWAŁA .
Ja cięż nie pierdolę ....
Pani była aż zielona .I cierpiała .Wiecie jaki to jest ból ?
bo ja zrozumiałam .To jak zastrzał ,który wzbiera .Jak na dupie wrzód .
Chciałam pani ulżyć we w cierpieniu .Chciałam zachować się jak Jezus .
Jej nienawiść wziąść na siebie .,,Ugryź-ugryż"ją błagałam .To nienawiść eksploduje .
I zielona ropa się wyleje .