© 2009-2022 by GPIUTMD

Co my tutaj dzisiaj mamy ?

Szkołę filozofów .

Ale psora od filozofii to ja mam a mam...

wcale nie jest nowy.

Dziś to tylko dowiedziałam się czemu rano zjada ...garść cieciorki.

Zaś pożywiać się zaczyna nocą

bo

tak właśnie postępował...Sokrates...

widocznie filozofowie nie potrzebują żreć.

Miło było się dowiedzieć tylko ,że...

filozofii uczy mnie ...Sokrates...

JESTEM NA NAJLEPSZEJ DRODZE WIĘC ABY ZOSTAĆ FILOZOFEM....

Aby nie ,,rozkminiać" -piękne słowo -nauczyłam się go od psora od filozofii-

to mój nowy psor .

Od historii?

Nie .

Od życia.

Bowiem historia jest nauczycielką życia...

wbrew pozorom nie naucza dat ,ale tego ,że z jednego faktu to wypłynąć musi...drugi fakt .

Tego mnie nauczył dożywotnio poprzedni psor .

Któż to zatem psor ?

To jest taki KTOŚ ,komu możemy zadać fundamentalne ,podstawowe pytanie :

DLACZEGO

I ON ZNA ODPOWIEDŹ !

Wielki to jest honor oraz splendor psora mieć -dziękuję.

Patrzę na ten profil i się zastanawiam czy Rzymianin bardziej czy też Grek?

Chyba znam odpowiedź lecz nie zdradzę ,w końcu nie wszystko musimy wiedzieć -czyż nie tak ?

Zwłaszcza ,że planuję grubą niedyskrecję ,którą popełnić MUSZĘ ...

zaś dwa grzyby w jeden barszcz...a fe...

O co biega nam tym razem ?

O...Helladę...

najogólniej zaś ujmując-o Ateny .

Drugą równoległą  kulturę

czyli cywilizację

czyli coś co odróżnia nas od zwierzątek...

Jeszcze raz podkreślam

KULTURA

nie ma (mniemam)to znaczenia aleksandryjska ,minojska czy też jakaś inna rzymska

Ważne jest ,że

JEST

Tamta zaś ,no,ateńska to wysokich była lotów i przez duże K.

Lecz wykładu...nie opiszę ,było przyjść ,ogólnie był dostępny.

To jest tak jak z Ojcem Świętym ,co niedzielę o 12 mamy Go w zasięgu ręki ,mówi mądrze,prosto...

wystarczy kciukiem pinknąć we w guziczek a kto pinka???

Właśnie!

Ja i tak szczęśliwa jestem cała ,dowiedziałam się dlaczego upadła kultura antyczna (z powodu...krzeseł,wpadlibyście na to ?),

czemu na obszarze małym (mniejszym niż Starachowice)powstał taki kolos ,co w tym czasie robiliśmy my,Słowianie.

Na ten temat mamy zamówiony następny wykład.

Ja już postanowiłam.

Definitywnie ,ostatecznie.

Będę...filozofem...

wykładowca zaś w dzieciństwie postanowił ,że...

będzie historykiem starożytnym.

Wot i konsekwencja.

Co my tutaj mamy na tym zdjęciu ?

poczekajcie ,niech rozkminię ,bo to jest

najważniejsze zdjęcie w moim życiu.

Mój Psor od fotografii (pozdrawiam  Jacku)pewnie będzie ze mnie dumny...

On powtarzał:nie jest ważne jak fotografujemy ,ani czym.

WAŻNE CO

I tym tropem idąc rozkminiamy.

Na tym zdjęciu otóż jest...CZŁOWIEK

Jaki kolor aury ma ,każdy widzi.

Ważne są okoliczności w jakich zdjęcie to powstało.

Zrobione chwilę przed wykładem o Helladzie.

Co na nim robi obiekt fotografowany wiem ,Wy możecie się domyślać.

Zawsze będę odtąd to robiła przed ważnymi chwilami w życiu...

zawsze będę widzieć tę smugę bieli ,która łączy z Górą...

no widzicie sami ,że sfotografować wiatr to jest przy tym mały pikuś.

To po co tyle lat się męczyłam jak tu wyszło samo.

Przepraszam -bardzo -że publikuję coś tak bardzo intymnego.

Ale wiem ,że :

LUDZIE Z BIAŁĄ AURĄ NIE POTRAFIĄ SIĘ NA DRUGIEGO GNIEWAĆ

zaś ja...chcę się pochwalić...

że mi wyszło ,chociaż ani chciałam ani planowałam...